Ewa Minge, VIVA! maj 2015 11/2015
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM
O TYM SIĘ MÓWI

Michał Figurski przeprosił Ewę Minge za swój komentarz! Czy to koniec konfliktu?

„Nie mam siły na walki sądowe i marne odszkodowania za niewymierne straty”

Ksenia Krasko 1 sierpnia 2019 11:57
Ewa Minge, VIVA! maj 2015 11/2015
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

Komentarz Michała Figurskiego, który prowadzi audycję Najgorsze państwo świata w towarzystwie Karoliny Korwin-Piotrowskiej, wzbudził sensację w sieci. Dziennikarz znany jest z nietypowego poczucia humoru, i z tego, że w przeszłości zdarzały mu się niefortunne wypowiedzi na żywo. Jego słowa o Ewie Minge wywołały prawdziwą burzę, a projektantka ostro skomentowała nieprzyjemną sytuację.

Michał Figurski obraził Ewę Minge w radiu

Michał Figurski i Karolina Korwin-Piotrowska rozmawiali na antenie o twórcach science fiction, którzy swoimi pomysłami wyprzedzają rzeczywistość. Poruszyli temat filmu Face Off, który zakładał możliwość przeszczepu twarzy wtedy, kiedy nikt nawet nie zakładał, że w naszych czasach będzie to bardzo realne. „Słuchaj, jak się nazywa ta projektantka z burzą rudych loków?”, zapytał w pewnym momencie dziennikarz. Po odpowiedzi, że zapewne chodzi mu o Ewę Minge, pozwolił sobie na kolejne pytanie, tym razem nietrafione. „Od kogo ona tę twarz przeszczepiła?”.

Projektantka poczuła się urażona tą wypowiedzią i dość szybko zareagowała, komentując sprawę na swoim Facebooku. „Proponuje posłuchać. Uważnie i do końca. Żyjemy w świecie, w którym wolność słowa przechodzi jakiekolwiek granice. Pal sześć wolność słowa, zwyczajna etyka, kultura i ciut człowieczeństwa. Pan redaktor z pewnością w cholerę przystojny z burzą mózgu zamiast loków i osiągnięciami na skale międzynarodową poza słowotokiem i podżeganiem do hejtu. Mój przegląd mediów szaleje od wczoraj panie redaktorze, czy na pana korzyść? Czy zrobił już pan karierę na mojej twarzy? A może coś dla ludzkości pan z tej kariery odda?”, czytamy na profilu Ewy Minge.

W rozmowie z portalem Plejada przyznała, że nie rozumie, dlaczego Michał Figurski, który sam przechodził przez poważne problemy zdrowotne, pozwala sobie na takie uszczypliwości. „Ktoś, kto sam ma problem z opadającą po paraliżu twarzą, kto dochodził przez długi okres czasu do zdrowia, dostaje kolejną szansę, siada w radiu, pozwala sobie na taki komentarz. Nie wiem, czy jest jakakolwiek osoba na świecie, która uznałaby to za dowcipne, etyczne i moralne”, powiedziała Ewa Minge.

Michał Figurski również wypowiedział się dla portalu i podkreślił, że nie chciał publicznie obrazić projektantki. „Różne rzeczy zdarzają się w trakcie audycji. Jeżeli pani Ewa Minge poczuła się urażona, to oczywiście serdecznie ją przepraszam. Wykonam do niej telefon. Porozmawiam z nią na ten temat. Nie mam problemu z powiedzeniem przepraszam. To jest swego rodzaju satyra, dlatego jeśli pani Ewa czuje się urażona, to ją oczywiście najmocniej przepraszam”, powiedział dziennikarz. „Nie jestem takim człowiekiem, żeby celowo w kogoś kopać”, cytuje jego słowa Plejada.

Ewa Minge opublikowała kolejny post na Instagramie, w którym przyznaje, ze Michał Figurski rzeczywiście ją przeprosił. „Pan Figurski mnie przeprosił osobiście. Nie mam siły na walki sądowe i marne odszkodowania za niewymierne straty. Musiałbym pozwać szeregi, które temat wyhodowały, przesiedzieć życie w sądach i udowadniać jak to boli, co straciłam i co ja taka nadwrażliwa skoro osoba publiczna jestem”, napisała.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Kto słyszał wie , kto nie, proponuje wrzucić w przeglądarkę nazwiska Minge i Figurski wyskoczy historia . Media zastanawiają się jaki będzie moj kolejny krok . Pierwszy taki, że bardzo podziękuje wszystkim, którzy stanęli w mojej obronie, nie tylko mediom. Jestem bardzo zaskoczona ilością i niezwykle jest mi ciepło na sercu, że pod morzem hejtu, jaki towarzyszy mi od lat tylu ludzi dostrzegło człowieka . Dziękuje za to, że zauważacie moje starania pomocy ludziom pokrzywdzonym przez los, moja prace zawodowa i osiągnięcia. To ważne dla mnie , bo dodaje paliwa do dalszych działań a te charytatywne są niezwykle odpowiedzialne i wymagają ciężkiej mozolnej drogi,czasem bez sukcesu na końcu. Zawsze będę reagowała na hejt. Doświadczyłam osobiście wymiaru niewyobrażalnego aby człowiek mógł to unieść . I był moment , że stałam kilka lat temu nad przepaścią . Zniszczono mi życie , zaszczuto mnie , moje dzieci , ojca. Byłam ofiarą przemocy medialnej ,wyssanych z palca insynuacji i niewybrednych komentarzy internautów . Zachęceni przez nośne media ludzie urządzili sobie krucjatę po mojej twarzy. W tym czasie ja walczyłam o życie . Z dwóch powodów . Jeden medyczny a drugi...no cóż...przyznać się ? Powinnam chyba skoro sprawy idą dalej w dyskusje . Będąc z kilku powodów u kresu wytrzymałości ,ciężko chora,obdarowana dodatkowo piętnem potwora i „wolnością” słowa zastanawiałam się czy nie zakończyć tej drogi zostawiajac swoisty testament , który wskazałby palcem na morderców . Tak dla ludzkości mi przyszło do głowy. Na szczęście moi synowie byli dla mnie wartością nadrzędną i dla nich byłam ciagle superbohaterem a ten się nie poddaje i nie tak kończy drogę . Drodzy państwo dziennikarze i inni z dostępem do dużych zasięgów ,HEJTEM MORDUJECIE, kształtujecie normy społeczne. Pan Figurski mnie przeprosił osobiście . Nie mam siły na walki sądowe i marne odszkodowania za niewymierne straty. Musiałbym pozwać szeregi, które temat wyhodowały ,przesiedzieć życie w sądach i udowadniać jak to boli , co straciłam i co ja taka nadwrażliwa skoro osoba publiczna jestem. Publiczne to są toalety drodzy państwo i tam można się wypróżnić z własnych emocji . #ewaminge

Post udostępniony przez Eva Minge Priv (@eva_minge)

Poruszyła też bardzo ważną kwestię, z która zmaga się naprawdę dużo osób, nie tylko znanych. „Zawsze będę reagowała na hejt. Doświadczyłam osobiście wymiaru niewyobrażalnego aby człowiek mógł to unieść. I był moment, że stałam kilka lat temu nad przepaścią. Zniszczono mi życie, zaszczuto mnie, moje dzieci, ojca. Byłam ofiarą przemocy medialnej, wyssanych z palca insynuacji i niewybrednych komentarzy internautów”, ujawnia projektantka.

„Zachęceni przez nośne media ludzie urządzili sobie krucjatę po mojej twarzy. W tym czasie ja walczyłam o życie. Z dwóch powodów. Jeden medyczny a drugi... no cóż... przyznać się? Powinnam chyba skoro sprawy idą dalej w dyskusje. Będąc z kilku powodów u kresu wytrzymałości, ciężko chora, obdarowana dodatkowo piętnem potwora i „wolnością” słowa zastanawiałam się czy nie zakończyć tej drogi zostawiając swoisty testament, który wskazałby palcem na morderców. Tak dla ludzkości mi przyszło do głowy. Na szczęście moi synowie byli dla mnie wartością nadrzędną i dla nich byłam ciągle superbohaterem a ten się nie poddaje i nie tak kończy drogę”, wyznała Ewa Minge. 

Ewa Minge, Viva! 2011
Fot. Zuza Krajewska i Bartek Wieczorek

Michał Figurski, VIVA! lipiec 2016
Fot. Adam Pluciński/MOVE

Wideo

Urszula Dudziak ma 78 lat i mnóstwo pięknych planów: „Rozkwitłam na nowo po menopauzie”

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Co powie tata? JAROSŁAW I OLIWIA BIENIUK we wzruszającej rozmowie o wchodzeniu córki w dorosłość, układaniu życia na nowo, sile wspomnień i ojcowskiej miłości. ALEKSANDRA KURZAK: „lubię być diwą”. O błyskotliwej karierze, zaręczynach po 10 dniach znajomości i intymności. DOROTA I CZESŁAW MOZILOWIE razem pracują, podróżują, oglądają seriale, tańczą... Co jest receptą ich udanego związku? WOJCIECH MECWALDOWSKI to artysta, aktor i... introwertyk. Co oznacza dla niego „życie pełną gębą”? Ikar polskiego dziennikarstwa... Jaki był prywatnie? Wzloty i upadki KAMILA DURCZOKA.