Martyna Wojciechowska. córka Martyny Wojciechowskiej, Marysia Błaszczyk, main topic
Fot. Instagram @martyna.world
O NICH JEST GŁOŚNO

Martyna Wojciechowska wystąpiła z córką w reklamie. Dlaczego się na to zdecydowała? Będziecie poruszeni…

Damian Duda 20 listopada 2017 13:55
Martyna Wojciechowska. córka Martyny Wojciechowskiej, Marysia Błaszczyk, main topic
Fot. Instagram @martyna.world

 

Martyna Wojciechowska całym swoim życiem udowadnia, że niemożliwe nie istnieje. Podróżniczka, mimo wielu przeciwności losu, pokazuje, że chcieć, znaczy móc. Tym razem o prowadzącej program „Kobieta na krańcu świata’’ jest głośno za sprawą kampanii, w której wystąpiła z córką Marysią. Honorarium, które dostaną za występ w reklamie, postanowiły przekazać na budowę hospicjum dla nieuleczalnie chorych dzieci Świetlikowo w Tychach.

 

Zobacz też: „Byłyśmy molestowane’’! Martyna Wojciechowska i Karolina Korwin Piotrowska o traumatycznych przeżyciach

 

Świetlikowo to miejsce magiczne i bliskie naszemu sercu; od początku wspieramy jego działalność. W takich chwilach wiem, po co jest popularność. Żeby pomagać innym! A Marysia? Ona przed kamerą zachowywała się tak swobodnie, że z wrażenia to ja zapomniałam swojej kwestii’’,  powiedziała Martyna Wojciechowska w rozmowie z magazynem „Party’’.

Martyna Wojciechowska — klinika onkologiczna

To nie pierwsza akcja, którą wsparła podróżniczka. W 2009 r., kiedy Martyna Wojciechowska odbierała nagrodę „Kobieta Roku’’, wręczaną przez magazyn „Twój Styl’’, prof. Alicja Chybicka, która została wyróżniona rok wcześniej, powiedziała: „Pani Martyno, proszę przyjechać do nas, do Wrocławia, do kliniki onkologicznej. Dzieci na panią czekają. Pojechałam i stanęłam przerażona’’.

 

Kiedy zobaczyła, jak wygląda budynek kliniki, obudziła się w niej chęć naprawy tego, co zastała. „Budynek wyglądał strasznie. To był poniemiecki szpital psychiatryczny. Wtedy dowiedziałam się też, że jest plan budowy nowego Centrum Onkologii, tylko trzeba zebrać 70-80 milionów. Śmiały, wręcz szalony plan. Niemal natychmiast postanowiłam się przyłączyć!’’, twierdziła Wojciechowska. Niewiele polskich gwiazd wie, tak dobrze jak ona, w jaki sposób można wykorzystać swoją popularność.

 

Martyna Wojciechowska. córka Martyny Wojciechowskiej, Marysia Błaszczyk
Fot. Instagram @martyna.world

Martyna Wojciechowska z córką Marysią

 

Martyna Wojciechowska. córka Martyny Wojciechowskiej, Marysia Błaszczyk
Fot. Instagram @martyna.world

Martyna Wojciechowska z córką Marysią

 

Martyna Wojciechowska — wywiad w VIVIE!

W kwietniu 2017 r. Martyna Wojciechowska udzieliła wywiadu magazynowi VIVA!. W rozmowie z Krystyną Pytlakowską podróżniczka opowiedziała o najtrudniejszych momentach swojego życia.

 

– Kilka razy już się rozpędziłaś i zapędziłaś? Po wypadku, w którym zginął Twój przyjaciel, operator, w szpitalu modliłaś się o śmierć, bo nie wiedziałaś, czy kiedykolwiek jeszcze będziesz chodzić. To nie miało wpływu na Twoje życie?
To był niezawiniony wypadek. W ogóle te najgorsze rzeczy, które mi się w życiu przydarzyły, nie miały nic wspólnego z podejmowaniem świadomego ryzyka. Oczywiście, że bardzo mnie to zmieniło. Szczególnie śmierć Rafała. Od tamtej pory spłacam dług, który mam wobec losu, i staram się przeżyć dwa życia – za niego i za siebie. Po prostu zdałam sobie sprawę, że to będzie najlepsze uzasadnienie tego, że to ja ocalałam. Moja niepohamowana potrzeba sięgania po niemożliwe to głębokie przekonanie, że powinnam zrobić więcej niż inni, niż ja sama bym zrobiła, gdyby się to nie wydarzyło. Może nie każdy jest w stanie to zrozumieć, ale ja od nikogo nie oczekuję zrozumienia. Potrzebuję go tylko od dwóch najważniejszych dla mnie kobiet – córki i mamy.


– A nie u ojca?
Tatę kocham, uwielbiam, ale nie liczę na jego zrozumienie, bo wiem, że chciałby dla mnie innego życia. Na szczęście moja mama jest bardzo wyrozumiała, przenikliwa. Wie i rozumie więcej niż wszyscy znani mi ludzie. I niż ja. A z Marysią to jest tak, że na tym etapie życia może jeszcze trudno jej pojąć, dlaczego podejmuję takie, a nie inne decyzje. Wierzę jednak, że kiedy będzie dorosłą kobietą, zrozumie podłoże moich wyborów.

 

Martyna Wojciechowska, VIVA! kwiecień 2017
Fot. Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO

Martyna Wojciechowska w sesji dla VIVY!, kwiecień 2017r.


– Teraz ma dziewięć lat. Gdy będzie miała trzynaście, czternaście, nie powie Ci: „Mamo, daj już sobie spokój”?
Trzynaście, piętnaście… Wtedy dzieci są przekonane, że wszystko wiedzą najlepiej. Wyobrażam sobie, że kiedyś usłyszę od niej: „Mamo, co ty wiesz o życiu?”. Cholera jasna, wiem, i to nawet dużo.


– A nie powie Ci: „Mamo, jaka ty jesteś naiwna”?
Kilka rzeczy można mi zarzucić, ale nie naiwność. Życie naprawdę dużo mnie nauczyło. Chciałabym, żeby moja córka, kiedy dorośnie i będzie miała swój bagaż doświadczeń, potrafiła na mnie spojrzeć fair.


– Z podziwem, jak na zdobywczynię?
Ależ ja nie czuję się żadną zdobywczynią. Zdobywanie nie jest moją siłą napędową. W tym słowie jest element zawłaszczenia. Teraz myślę o szczytach – tych realnych i tych w przenośni – że pozwalają mi na siebie wejść, a nie że muszę je pokonać. Chodzi mi o głęboką relację człowieka i natury.


– To kim Ty jesteś dla Mount Everestu?
Nikim, małym człowieczkiem z Polski. Dla góry nie ma to żadnego znaczenia, czy na nią wejdę, czy nie. To ma znaczenie tylko dla mnie. Do natury trzeba podchodzić z szacunkiem, bo pycha, duma zwykle kończą się źle. Z czasem nabrałam łagodności, pokory i spokoju. To najważniejsza lekcja, jaką dało mi życie.

 

Martyna Wojciechowska, VIVA! kwiecień 2017
Fot. Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO

Martyna Wojciechowska w sesji dla VIVY!, kwiecień 2017r.

 

Martyna Wojciechowska, VIVA! kwiecień 2017
Fot. Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO

Martyna Wojciechowska w sesji dla VIVY!, kwiecień 2017r.

 

Zobacz też: „To był wyrok’’. Martyna Wojciechowska w poruszających słowach o wypadku, w wyniku którego złamała kręgosłup!

 

Wideo

Urszula Dudziak ma 78 lat i mnóstwo pięknych planów: „Rozkwitłam na nowo po menopauzie”

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Co powie tata? JAROSŁAW I OLIWIA BIENIUK we wzruszającej rozmowie o wchodzeniu córki w dorosłość, układaniu życia na nowo, sile wspomnień i ojcowskiej miłości. ALEKSANDRA KURZAK: „lubię być diwą”. O błyskotliwej karierze, zaręczynach po 10 dniach znajomości i intymności. DOROTA I CZESŁAW MOZILOWIE razem pracują, podróżują, oglądają seriale, tańczą... Co jest receptą ich udanego związku? WOJCIECH MECWALDOWSKI to artysta, aktor i... introwertyk. Co oznacza dla niego „życie pełną gębą”? Ikar polskiego dziennikarstwa... Jaki był prywatnie? Wzloty i upadki KAMILA DURCZOKA.