„Nigdy nie można być gotowym na odejście najbliższych”

Rafał Kowalski 24 lipca 2018 16:01

To piękny, ale też trudny czas dla Małgorzaty Sochy. Popularna aktorka ponad miesiąc temu pożegnała swojego tatę Jerzego, który w wieku 85 lat zmarł po długiej chorobie. Gwiazda nie ukrywa, że nie otrząsnęła się jeszcze po stracie ojca, na szczęście zbliżający się poród trzeciego dziecka trzyma ją na duchu.

Małgorzata Socha wspomina tatę

Tata aktorki od lat cierpiał na chorobę Alzheimera. „Niestety nie ma na niego lekarstwa, ale robimy wszystko, żeby był szczęśliwy. Alzheimer to straszna choroba, moim zdaniem chyba najgorsza na świecie, bo zabiera to, co człowiek ma najpiękniejszego, czyli umysł i wspomnienia. Tata dobrze się czuje, tylko jego głowa gdzieś uleciała, zostały oczy - wielkie, bezbronne jak u dziecka”, mówiła gwiazda dwa lata temu w Pani.

Okazuje się, że bliscy Pana Jerzego byli przygotowani również do najgorszego scenariusza. „Chyba łatwiej pogodzić się ze stratą kogoś bliskiego, gdy się z tym liczysz. Chociaż nigdy nie można być gotowym na odejście najbliższych, to jednak mój tata nas do tego w jakiś sposób przygotował. Chorował przez wiele lat. Wielką rekompensatą jest to, że wkrótce w naszej rodzinie pojawi się nowy człowiek i wypełni tę pustkę. Moja trzecia ciąża daje mi więc nową energię i siłę”, powiedziała Socha w rozmowie z dziennikarką magazynu Pani.

Przy okazji gwiazda serialu Przyjaciółki zdradziła, jakich wartości nauczyli jej rodzice. Najważniejszą z nich jest dla Sochy pokora. „Podobno zawsze miałam temperament, więc rodzice próbowali mnie trochę wyciszyć. Nie byłam dzieckiem, któremu się mówiło: „Jesteś świetna, najlepsza!”. W ten sposób kiedyś raczej się nie wychowywało. Za każdym razem, gdy coś mi się nie udało, otrzepywałam się i szłam dalej. I ta postawa przydała mi się także w życiu zawodowym. Teraz wszystkim wydaje, że jestem osobą, która odnosi same sukcesy, ale mogę powiedzieć, że jakieś 80% zawodowych rzeczy mi nie wyszło. Tyle że media czy widzowie nie mają o tym pojęcia. A dzięki wyniesionej z domu lekcji pokory wiem, że nie wolno się poddawać, wątpić w siebie”, opowiedziała aktorka.

Mimo czasu pełnego smutku i zadumy, Małgorzata Socha potrafiła wzruszająco opowiedzieć o swoim tacie. Tak dobrze zachowane wspomnienia o bliskich to chyba najlepsza pamiątka, która może nam po nich pozostać…  

1/5
Małgorzata Socha, Viva! 2012
Copyright @Piotr Porębski
1/5

Małgorzata Socha wspomina zmarłego tatę

2/5
Małgosia Socha, VIVA! sierpień 2016
Copyright @Mateusz Stankiewicz/ AF PHOTO
2/5

Czego ją nauczył?

3/5
Małgorzata Socha, VIVA! 4/2012, jamnik
Copyright @Piotr Porębski
3/5

Aktorka zdradziła w najnowszym wywiadzie

4/5
Małgorzata Socha, Viva! 08/2011
Copyright @Rickard Sund
4/5

Pan Jerzy zmarł miesiąc temu po długiej chorobie

5/5
Małgorzata Socha, Viva! 08/2011
Copyright @Rickard Sund
5/5

Małgorzata Socha wspomina zmarłego tatę

Wideo

Piękni, szczęśliwi, zakochani. Tak Karol i Małgorzata Strasburgerowie pozowali w sesji dla VIVY!  

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Aktorka żyje eko, chce zmieniać i chronić świat! „Nabrudziliśmy, musimy posprzątać, to nasz obowiązek. Albo zginiemy”, mówi MAJA OSTASZEWSKA. Antropolożka, wykładowczyni. Jak być matką, uczyła się od… szympansów - JANE GOODALL. TOMASZ MICHNIEWICZ: „W masowym wydaniu turystyka jest niszczycielską siłą, za co biorę częściową odpowiedzialność”, mówi. A także: słoni jest coraz mniej, coraz częściej rodzą się bez słoniowych ciosów. Czy można im skutecznie pomóc? W świecie zwierząt: Ferenstein-Kraśko, Sarapata, Zgrabczyńska, Olbrychscy, Tuszyńska, Urbańska, Jemioł, Dowbor… Zwierzęta są dla nich jak rodzina.