Maja Ostaszewska
Fot. East News
Z ŻYCIA GWIAZD

Rówieśnicy dyskryminowali Maję Ostaszewską ze względu na inną wiarę!

„Zrzucili mnie ze schodów, bo nie chodziłam na religię”

Rafał Kowalski 22 października 2018 07:32
Maja Ostaszewska
Fot. East News

Maja Ostaszewska wychowała się w rodzinie wyznającej buddyzm. Mama i tata aktorki zafascynowali się tą religią chwilę przed narodzinami córki, ale wiara wywodząca się z Indii jest obecna w życiu gwiazdy TVN do dziś. Niestety, właśnie przez buddyzm, Maja Ostaszewska nie najlepiej wspomina swoje relacje z rówieśnikami...

Maja Ostaszewska doświadczyła dyskryminacji

Aktorka nie ukrywa, że rówieśnicy często byli dla niej niemili z powodu wyznawania przez innej, mniej popularnej w Polsce wiary. Ostaszewska często się o siebie bała, a użycie względem niej siły przez inne dzieci nie poprawiały sytuacji.. „Jako dziewczynka nie wpisująca się w szablon znany większości, przeszłam też ciężkie chwile, ponieważ przeżyłam akty dyskryminacji. Mam też taki incydent, kiedy dzieci pobiły mnie i zrzuciły ze schodów tylko dlatego, że nie chodziłam na religię i dlatego, że ubierałam się nieco inaczej. To było dla mnie trudne, dzieci straszyły mnie księdzem i piekłem”, wyznała aktorka w rozmowie z Pudelkiem.

W innym wywiadzie dodała także, dlaczego nawet groźby słowne wprawiały ją wtedy w paraliż i ogromny strach. „Żyłam wtedy w swoim świecie opartym na magii. Wydawało mi się, że rozmawiam z elfami, uwielbiałam wilkołaki, nie do końca rozumiejąc, kim one są - wyznaje aktorka. - W związku z tym piekło, które miało mnie pochłonąć, było dla mnie czymś naprawdę przerażającym. Dziś mówię o tym z uśmiechem, ale wtedy wcale nie było mi wesoło”, mówiła Ostaszewska.

Na szczęście na co dzień kilkuletnią aktorkę wspierali rodzice, których ciepło i oddanie niwelowało trudy czasu spędzanego z rówieśnikami. Wraz z trójką rodzeństwa Maja Ostaszewska czuła się w domu rodzinnym bardzo dobrze. „Miałam piękne dzieciństwo, ponieważ mam wspaniałych rodziców, którzy są bardzo wrażliwymi i świadomymi ludźmi, którzy byli uważni na potrzeby moje i trójki mojego rodzeństwa. Dawali nam bardzo dużo wsparcia i miłości, budowali w nas poczucie własnej wartości. Dawali nam też dużo wolności co sprawiło, że od początku uczyliśmy się odpowiedzialności”, opowiedziała gwiazda Pudelkowi.

Nie mieliśmy pojęcia, że w latach młodości Maję Ostaszewską spotkało tyle nieprzyjemności. Miejmy nadzieję, że historia aktorki sprawi, że wielu rodziców porozmawia ze swoimi pociechami, aby zwiększyć ich świadomość o tym, że świat jest różny. 

Maja Ostaszewska, urodziny Mai Ostaszewskiej
Fot. East News

Maja Ostaszewska, Viva!, 2007
Fot. Zuza Krajewska, Bartek Wieczorek/Photo-shop.pl

Wideo

Urszula Dudziak ma 78 lat i mnóstwo pięknych planów: „Rozkwitłam na nowo po menopauzie”

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Co powie tata? JAROSŁAW I OLIWIA BIENIUK we wzruszającej rozmowie o wchodzeniu córki w dorosłość, układaniu życia na nowo, sile wspomnień i ojcowskiej miłości. ALEKSANDRA KURZAK: „lubię być diwą”. O błyskotliwej karierze, zaręczynach po 10 dniach znajomości i intymności. DOROTA I CZESŁAW MOZILOWIE razem pracują, podróżują, oglądają seriale, tańczą... Co jest receptą ich udanego związku? WOJCIECH MECWALDOWSKI to artysta, aktor i... introwertyk. Co oznacza dla niego „życie pełną gębą”? Ikar polskiego dziennikarstwa... Jaki był prywatnie? Wzloty i upadki KAMILA DURCZOKA.