Lena Dunham MT
Fot. Getty Images
ZE ŚWIATA GWIAZD

Była „starzejącą się krową”, jest „hipokrytką”. Internet znienawidził Lenę Dunham, bo… schudła

KATARZYNA SIELICKA 25 marca 2017 07:55
Lena Dunham MT
Fot. Getty Images

W świecie celebrytów każdy kilogram na plus czy na minus zostaje zauważony i omówiony. Zwłaszcza, jeśli dotyczy to kogoś takiego jak Lena Dunham. Feministka, twórczyni kultowego serialu „Dziewczyny” słynęła ze swojej niestandardowej figury i luźnego stosunku do mód i trendów. Dunham zawsze miała o parę kilo za dużo i bynajmniej się tego nie wstydziła. Chętnie rozbierała się w serialu, na ściankach nosiła mini i odsłaniała pulchne ramiona, wystąpiła w rekamie bielizny bez retuszu. Ale ostatnio… schudła.

Na Lenę Dunham wylała się fala hejtu

Mimo, że całe życie walczy ze stereotypami, potraktowano ją bardzo stereotypowo. Jako feministka ma prawo być gruba i brzydka. Kiedy schudła, okrzyknięto ją… hipokrytką.

Na Instagramie, który śledzi 3 miliony osób, Lena Dunham odniosła się do fali hejtu, jaki na nią spadł. Opowiedziała też o tym w programie Ellen DeGeneres.

„To obłęd. Przez sześć lat byłam nazywana „workiem mleka”, „cielakiem”, „starzejącą się krową””, mówiła. Przypomniała, że nigdy nie czuła się skrępowana swoim wyglądem. Pokazywała się na czerwonym dywanie w ubraniach o rozmiarze 14 i grała sceny seksu kilka dni po operacji, z widocznymi bliznami. „Moje ciało zmieniło się i nagle ci wszyscy ludzie mówią mi „Jesteś hipokrytką. Myślałem, że jesteś „body-positive”, myślałam, że lubisz ludzi wszystkich rozmiarów”. Owszem, tak właśnie jest, ale ciała się zmieniają, żyjemy długo. Dzieją się różne rzeczy”, powiedziała Dunham.

„Kobiety mają ciężko”, twierdzi Lena Dunham

Wszystko to zdaniem Leny Dunham świadczy o tym, że „kobieta w Hollywood po prostu nie może wygrać”. Dlaczego schudła? Dunham cierpi na endometriozę. Zaczęła stosować dietę i ćwiczyć, by, jak mówi, „zapanować nad chorobą”. Od pewnego czasu praktykuje jogę i pracuje nad ciałem pod okiem trenerki Tracy Anderson.

Określając się jako osoba, która cierpi na chroniczną chorobę i przeżyła seksualne molestowanie tłumaczy, że przez lata udowadniała, że nawet w najmniejszym stopniu nie interesuje jej to, co ktoś czuje w związku z jej ciałem. „Moje ciało należy do mnie i cokolwiek z nim robię nie rezygnuję ze swojego feminizmu”, podkreśla.

„Mam uśmiech na twarzy bez względu na aktualny rozmiar tylko dlatego, że jestem dumna z tego, co moje ciało widziało, zrobiło i co sobą reprezentuje”, napisała Lena Dunham na swoim Instagramie.

Niezależnie od feministycznego przesłania Amerykanki trzeba przyznać, że w nowym wcieleniu wygląda doskonale.

Polecamy też: „Nigdy nie miałam aborcji, ale chciałabym ją mieć”. Te słowa Leny Dunham wywołały burzę. Jak tłumaczy się aktorka?​

Wideo

Marynarki, kardigany, sukienki maxi, kozaki na słupku. Te produkty będą modne jesienią i zimą 2020/2021

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MAŁGORZATA ROZENEK-MAJDAN i RADOSŁAW MAJDAN w przejmującej rozmowie o walce o dziecko, mierzonej poświęceniem, niepewnością, ale i wdzięcznością. MICHAŁ ŻEBROWSKI i EUGENIUSZ KORIN, dyrektor i reżyser Teatru 6. piętro. Czy się lubią, podziwiają i... kłócą. MARIOLA BOJARSKA FERENC Los naznaczony tragediami: wypadek mamy, walka o życie synka, rozwód, choroba męża. W cyklu EXTRA: Czy w kontekście niemieckich obozów koncentracyjnych może być mowa o modzie? – opowiada antropolożka mody Karolina Sulej. PODRÓŻ „Będziecie tam wracać”, mówi o Bieszczadach słynna podróżniczka Elżbieta Dzikowska.