O TYM SIĘ MÓWI

Przełom? Dzięki ryzykownej decyzji lekarze uratowali pacjentkę z koronawirusem!

Szanse na przeżycie wynosiły 50:50...

Konrad Szczęsny 25 kwietnia 2020 08:41

Mimo ogromnego ryzyka, decyzja lekarzy uratowała życie pacjentce w stanie krytycznym. O lekarzach ze Szczecina mówi cała Polska. Zdecydowali się oni podłączyć kobietą zakażoną koronawirusem pod ECMO – system pozaustrojowy, który natlenia krew. „Mieliśmy do wyboru albo pozwolić kobiecie umrzeć, albo ratować”, podkreślają. Na szczęście decyzja okazała się przełomem i kobieta po 16 dniach walki zaczęła wracać do pełni sił.

Lekarze ze Szczecina wyleczyli pacjentkę dzięki ryzykownej metodzie

Jedynie 50% zakażonych koronawirusem i zmagających się z COVID-19 przeżywa po zastosowaniu tej metody. Druga połowa umiera. Jednak przypadek kobiety ze Szczecina wywołał dużą sensację. W obliczu jej krytycznego stanu lekarze podjęli decyzję o skorzystaniu z systemu ECMO, który wykorzystywany jest tam, gdzie respirator jest już bezradny. 

„Leczenie polega na ciągłym pozaustrojowym natlenianiu krwi chorego. To kosztowne, skomplikowane i wymagające ogromnego zaangażowania personelu leczenie. W dodatku ryzykowne w przypadku COVID-19, bo przeżywa zaledwie połowa pacjentów”, przypomina Onet.pl.

Pacjentką, co do której podjęto tę decyzję, była jedna z dwóch pierwszych osób zakażonych koronawirusem w regionie, która przebywa w Szpitalu Wojewódzkim w Szczecinie. Tak radykalny krok w procesie leczenia był konieczny z uwagi na stan zdrowia, który pogorszył się drastycznie w ciągu zaledwie kilku godzin. 

„Pozaustrojowa oksygnacja krwi była realizowana w naszym oddziale przez ponad 16 dni i zakończyła się sukcesem. To jest oczywiście olbrzymia radość dla chorej, ale też wielkie wyzwanie dla lekarzy i pielęgniarek naszego oddziału”, powiedział w rozmowie z dziennikarzami dr Zenon Czajkowski, szef Oddziału Intensywnej Opieki Medycznej Szpitala Wojewódzkiego w Szczecinie.

„To jest terapia dedykowana ciężkiemu uszkodzeniu płuc. Bardzo się cieszymy, że nam się to udało”, dodał.

Jak czuje się leczona metodą ECMO pacjentka ze Szczecina?

Decyzja okazała się nadzwyczaj trafna. Leczenie przebiegło bez żadnych komplikacji. Pacjentka zaczęła oddychać samodzielnie, odzyskała przytomność i przechodzi rehabilitację, by wrócić do pełni sił.

„Mieliśmy do wyboru albo pozwolić kobiecie umrzeć, albo ratować. Wybraliśmy ratowanie. Spodziewam się, że ten etap leczenia skończy się całkowitym sukcesem”, podkreśla dr Czajkowski.

Wiadomo także, że szczeciński szpital zamierza w przyszłości wykorzystać system ECMO, gdyby zaszła taka potrzeba. Póki co jednak lekarza podkreślają, że stan żadnego z pacjentów nie jest na tyle poważny, by ją zastosować. Co więcej, w placówce przeprowadzono wczoraj, 23 kwietnia, pierwszą procedurę przetoczenia jednej z chorych osocza ozdrowieńców.

„Walczymy o każdego chorego, o każdego pacjenta. Dobieramy terapie, nawet eksperymentalne, pod każdego pacjenta. Oczywiście, wszystko w konsultacji z komisją bioetyczną. Do tej pory żaden z naszych pacjentów nie umarł i to jest dla nas ważne. To jest duży sukces. Oczywiście, niektórzy są w ciężkim stanie”, wyjaśnia prof. Miłosz Parczewski, naczelny lekarz ds. COVID w Zachodniopomorskiem.  

Wideo

Wiosna 2020 - design, kulinarne inspiracje, podróże bez wychodzenia z domu!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Pandemia nie zmieniła mojego życia, to ja sama je zmieniłam…”, mówi AGNIESZKA MACIĄG. Kraśko, Olejnik, Rodowicz, Rusinek, Szczygieł, Wojciechowska… o emocjach i rodzinnych relacjach w izolacji domowej. JACEK SANTORSKI radzi, jak nie zwariować w czasie pandemii. Zmierzch zachodniej cywilizacji? Beata Pawlikowska w egzystencjalnych rozważaniach w dobie koronawirusa.