Pademia koronawirusa
Fot. Adobe Stock
O TYM SIĘ MÓWI

Koronawirus w Bydgoszczy: Rodzice musieli pozostawić dzieci same w szpitalu...

Coraz więcej szpitali wprowadza zakaz odwiedzin chorych

Gabriela Czernecka 26 marca 2020 11:58
Pademia koronawirusa
Fot. Adobe Stock

Liczba zakażonych koronawirusem w Polsce sięgnęła 1000 osób. Na ten moment wiadomo, że walkę z wirusem przegrało czternaście osób. Wiele szpitali alarmuje, że nie ma wystarczającej liczby odzieży ochronnej, ale i sprzętów. Teraz część szpitali postanowiło wprowadzić kolejne obostrzenia. Na terenie niektórych wprowadzany jest zakaz przebywania rodziców z chorymi dziećmi. Taką decyzję podjęto między innymi w szpitalu w Bydgoszczy.

Koronawirus w Polsce - Bydgoszcz zakazuje odwiedzin w szpitalach

Z powodu wybuchu epidemii koronawirusa kolejne szpitale w Bydgoszczy wprowadzają zakaz odwiedzin chorych. Takie obostrzenia zaczęły obowiązywać właśni w Wojewódzkim Szpitalu Dziecięcym im. J. Brudzińskiego w Bydgoszczy. Na stronie internetowej szpitala można przeczytać: „ze względu na istniejące zagrożenie epidemiczne, wprowadzamy zmiany w funkcjonowaniu oddziałów, poradni i pracowni szpitala. Ich celem jest zapewnienie Państwu bezpieczeństwa i minimalizowanie ryzyka wystąpienia zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2. Prosimy o zrozumienie i stosowanie się do poniższych zaleceń. Wprowadzone zmiany obowiązują do odwołania”, czytamy.  

Z decyzją kierownictwa dziecięcego szpitala nie mogą pogodzić się rodzice dzieci, które przebywają teraz na oddziałach same. Bez względu na wiek, rodzice nie mogą czuwać i opiekować się teraz swoimi pociechami. Wielu z nich postanowiło swój żal wyrazić w social mediach. Doniesienia te odbiły się szerokim echem w mediach społecznościowych. Pojawiła się masa nieprzychylnych komentarzy pod adresem bydgoskiego szpitala. 

Piotr Całbecki, marszałek województwa wystosował więc oświadczenie, w którym przyznał, że przystąpiono do szukania sposobów na złagodzenie zakazów: „W szpitalu dziecięcym pracują wybitni specjaliści. Wykonują bardzo skomplikowane zabiegi, działają w systemie planowym i muszą realizować zaplanowane zabiegi. Stąd tak restrykcyjne przepisy”, powiedział. Zdradził także, że nie jest to pierwszy raz, kiedy pacjenci i rodzice zostali postawieni w takiej sytuacji. Zarówno szpital dziecięcy, jak i inne placówki tego typu jakiś czas temu w czasie epidemii grypy dostosowano do obowiązujących środków bezpieczeństwa - wprowadzono wówczas całkowity zakaz odwiedzin.

Mimo jego apelu w sieci wciąż pojawiały się skargi na decyzję dyrekcji szpitala. Dziś za sprawą jednego z mieszkańców Bydgoszczy, który zdecydował się udzielić komentarza w tej sprawie, poznaliśmy drugą stronę sytuacji: „Moja żona jest lekarzem w szpitalu dziecięcym. Z jej perspektywy to wygląda zupełnie inaczej. Personel wcale nie jest przerażony sytuacją. Ta radykalna decyzja została wprowadzona po tym, jak kilkoro rodziców zostało przyłapanych na kłamstwie w sprawie podróży do Włoch, Anglii itp. Teraz w szpitalu jest bardzo mało dzieci. Pielęgniarek zupełnie wystarcza. Nie ma krzyku i płaczu. Nie jest też prawdą, że żadnych rodziców nie ma - są rodzice dzieci niepełnosprawnych, które stanowią spory odsetek pacjentów”, pisze w rozmowie z Nasze Miasto Bydgoszcz 

koronawirus, szpital
Fot. Adobe Stock

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Akcje

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

EWA CHODAKOWSKA stara się żyć eko, ale mówi: „Popełnianie błędów to historia mojego życia. Słynny himalaista PIOTR PUSTELNIK długo wierzył, że zmiany klimatyczne są dziełem natury. Mylił się. EWA ZGRABCZYŃSKA, uratowała tygrysy, teraz ma nową misję. GRETA THUNBERG – świat wreszcie uwierzył młodej aktywistce.