Krzysztof Penderecki, 13.06.2013
Fot. Stepan Rudik / Forum
O TYM SIĘ MÓWI

80-letnia siostra Krzysztofa Pendereckiego pokonała koronawirusa!

„Jestem wdzięczna za uratowanie życia!”, mówi Barbara Penderecka-Piotrowska

Olga Figaszewska 14 kwietnia 2020 13:31
Krzysztof Penderecki, 13.06.2013
Fot. Stepan Rudik / Forum

Pani Barbara Penderecka-Piotrowska pokonała koronawirusa. Siostra Krzysztofa Pendereckiego spędziła w szpitalu ponad trzy tygodnie. Udało jej się wyzdrowieć! Wszystko dzięki specjalnej terapii. W rozmowie z Super Expressem, opowiedziała o stosowanej metodzie leczenia i objawach choroby.

Siostra Krzysztofa Pendereckiego o koronawirusie

Pani Barbara Penderecka-Piotrowska 10 kwietnia opuściła szpital w Tychach, ale nadal będzie odbywała kwarantannę. 80-latka jest wdzięczna lekarzom za uratowanie życia.

„Muszę powiedzieć, że trafiłam na świetnych lekarzy, pielęgniarki czy też salowe, które niestrudzenie dezynfekowały wszystko. To jest armia wspaniałych ludzi! Dr Beacie Puzanowskiej i jej zespołowi jestem bardzo wdzięczna za uratowanie życia”, mówiła pani Barbara Penderecka-Piotrowska w rozmowie z Super Expressem.

Siostra Krzysztofa Pendereckiego ponad trzy tygodnie temu zaczęła uskarżać się na gorsze samopoczucie. Początkowo Pani Barbara myślała, że to grypa. Bolały ją uszy i głowa, do tego doszedł kaszel.

„Mimo to do głowy mi nie przyszło, że to koronawirus. Po jakimś tygodniu leżenia w domu zaczęłam majaczyć, dzieci do mnie dzwoniły i były zaniepokojone, że bardzo niewyraźnie mówię. Nie miałam na nic siły, chciałam tylko drzemać”, mówiła dziennikarzom „Super Expressu”.

20 marca karetka zabrała ją do szpitala zakaźnego. Pani Barbara wspomina, że była jedną z pierwszych osób, które trafiły do placówki. Lekarze uprzedzili ją, że nie mają doświadczenia, ale postarają się zastosować nowatorską terapię.

Barbara Penderecka-Piotrowska zdradziła, jak wyglądał u niej przebieg leczenia choroby. Siostra zmarłego Krzysztofa Pendereckiego czuła się spokojna wiedząc, że znajduje się w odpowiednich rękach.

„Na początku byłam odwodniona, więc dostałam kroplówkę i coś na gorączkę. Następnie dostawałam różne leki, po których lekarze błyskawicznie uciekali. Okazało się, że przez 2 dni hodowali oni wirusa, aby sprawdzić, czy nie jest połączony z innymi bakteriami, aby dowiedzieć się, jaki dodać antybiotyk do terapii. Musiał być on dobrze wybrany, gdyż w takim przypadku inny później już by nie działał. Potem po paru dniach zostałam przeniesiona na oddział kardiologiczny, który zamieniono na oddział zakaźny. Tam doszłam do zdrowia”, wspomina.

Zaopatrz się w maseczki ochronne i żele antybakteryjne. Pamiętaj o swoim bezpieczeństwie

Na szczęście teraz jej stan zdrowia poprawia się z dnia na dzień. Życzymy dużo sił! 

Wideo

Marynarki, kardigany, sukienki maxi, kozaki na słupku. Te produkty będą modne jesienią i zimą 2020/2021

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARTYNA WOJCIECHOWSKA z odważnym przesłaniem dla kobiet: „Jestem wystarczająca!”. Marzyciel pragmatyk - CEZARY PAZURA w obiektywie żony Edyty. RENATA GABRYJELSKA supermodelka lat 90 o ucieczce z show-biznesu i nowym życiu. Odkrywamy sekrety mistrzyni, czyli jaka naprawdę jest IGA ŚWIĄTEK i kto stoi za jej sukcesem oraz sprawdzamy, dlaczego WIRUS to największy wróg ludzkości.