WSPOMNIENIE

Konrad Gaca osierocił siedmioletnią chorą córkę. Relacja z nią była dla niego wyjątkowa...

Emilka była oczkiem w głowie taty

Konrad Szczęsny 16 sierpnia 2018 14:26

Konrad Gaca nie żyje – ta wiadomość wstrząsnęła dzisiaj światem mediów i tysiącami osób, którym pomógł odmienić życie. Najbliżsi znaleźli ciało kulturysty w domu pod Lublinem w czwartek około godziny 5.00. Konrad Gaca pozostawił pogrążoną w żałobie żonę oraz osierocił siedmioletnią córeczkę, która urodziła się z wadą genetyczną i była jego oczkiem w głowie...

Życie prywatne Konrada Gacy: córeczka Emilka i żona Patrycja

Konrad Gaca ślub wziął w 2010 roku. Jego wybranką została 21-letnia wówczas Patrycja (różnica wieku między nimi to 13 lat), o której wiadomo niewiele. Rok później, w grudniu, na świat przyszła ich córeczka, której nadali imię Emilka.

„Grudzień 2011 roku. To był miesiąc, który całkowicie odmienił moje życie. Byłem sportowcem, odnosiłem sukcesy w kulturystyce. Pracowałem też jako trener, pomagając innym osiągnąć życiową formę. Zawsze wysoko podnosiłem poprzeczkę. Dobrze wiedziałem, czego chcę, pracowałem w szalonym tempie i byłem przekonany, że nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć ani przerosnąć. Aż do dnia, kiedy w grudniu 2011 roku urodziła się moja ukochana córeczka Emilka. Nigdy nie zapomnę uśmiechu żony, kiedy po raz pierwszy wzięliśmy ją na ręce. Była maleńka i taka bezbronna! Bardziej bezbronna niż mogłem wtedy przypuszczać”, zwierzył się wyraźnie poruszony trener w dwumiesięczniku Słyszę w 2016 roku.

Niestety, początkowa radość nie trwała długo, u córki trenera zdiagnozowano wadę genetyczną, która objawiała się ogromnymi problemami ze wzrokiem i słuchem.

„Emilka była najbardziej wyczekiwanym dzieckiem na świecie. Na początku szaleliśmy z żoną ze szczęścia, zwariowałem na punkcie tego maleństwa. Chciałem chronić córkę, uczyć ją, pokazać jej świat. Niestety ze zdrowiem naszego maleństwa nie było najlepiej, lekarze podejrzewali wadę genetyczną – miała nie widzieć i nie słyszeć. I to było tak naprawdę wszystko, co wiedzieliśmy, nikt nie potrafił postawić jednoznacznej diagnozy. Specjaliści rozkładali ręce, a my – ja i żona – byliśmy zdruzgotani i przerażeni. Żaden rodzic nie jest przygotowany na wiadomość o chorobie swojego dziecka”, wyjawił Konrad Gaca.

Pierwsze miesiące były dla całej trójki niezwykle wyczerpujące i obciążające psychicznie. Spędzali każdy dzień w szpitalu, próbowano postawić właściwą diagnozę, dziewczynka przechodziła kolejne badania, które często jedynie mnożyły wątpliwości i były dla rodziców urzeczywistnieniem sennych koszmarów.

„Mimo wszystko nawet na chwilę nie straciliśmy nadziei. Nie dawaliśmy wiary diagnozom, które odbierały Emilce szansę na normalne życie. Wiedziałem, że musi być jakiś sposób, jakaś metoda, dzięki której nasze dziecko będzie mogło odzyskać sprawność i zdrowie. Chodziliśmy od gabinetu do gabinetu, od lekarza do lekarza. Walczyliśmy z czasem, którego w takich sytuacjach zawsze jest za mało. Tylko nocą, nie mogąc zasnąć, godzinami patrzyłem w sufit i zadawałem sobie wciąż to samo pytanie: Dlaczego akurat moja córeczka?”, pisał dwa lata temu wyraźnie poruszony trener.

Działalność Konrada Gacy: fundacja „dlaczego?”

Na szczęście fachowa opieka specjalistów – przede wszystkim prof.   Henryka Skarżyńskiego z Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu sprawiła, że dziewczynka dzisiaj może cieszyć się „wszystkimi dźwiękami i kolorami świata”.

„Ani ja, ani moja żona Patrycja w ogóle nie analizujemy, że Emilka ma niedosłuch. To nasz największy skarb. Natomiast rzeczywiście spotkanie z profesorem Henrykiem Skarżyńskim, twórcą Światowego Centrum Słuchu w Kajetanach, było dla nas czymś fenomenalnym. Profesor osobiście operował Emilkę, wszczepiając jej implant ślimakowy, ale najbardziej inspirujące jest dla mnie to, w jaki sposób motywuje swoich pacjentów do życia. Jaką ma w sobie piękną pasję. Jest dla mnie wzorem. Zresztą cały jego personel wyznaje tę samą filozofię. Moim marzeniem jest stworzenie Światowego Centrum Leczenia Otyłości na wzór ośrodka w Kajetanach”, deklarował w wywiadzie dla Gazety Wyborczej cztery lata temu.

Dlatego też Konrad Gaca zdecydował się założył Fundację Konrada Gacy „dlaczego?”, która niesie pomoc dzieciom z rzadkimi wadami genetycznymi oraz tym rodzicom, którzy podjęli heroiczną walkę o ich zdrowie i życie.

Niestety, nagła śmierć zniweczyła jego wielkie plany i pozostawiła pogrążoną w żałobie rodzinę... Czy jej powodem były problemy finansowe, o których mówiło się w ostatnim czasie w kontekście biznesów guru dietetyki? UPDATE: Opublikowano już wstępne wyniki sekcji zwłok Konrada Gacy  ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

BEATA TADLA: „Obiecaliśmy sobie z Rafałem, że nie będziemy opowiadać o naszym związku w mediach. Rafał nie jest osobą publiczną”. Dlaczego SZYMON MAJEWSKI mówi o sobie: „dożywotni maminsynek”? Aneta Hickinbotham produkowała głośną „Ostatnią rodzinę”, nominowane do Oscara „Boże Ciało” i pracowała przy filmie „Troja”. Dlaczego została producentką, a nie… lekarzem? A także oscarowe zaskoczenia i karnawałowe szaleństwo w Rio.