Billy Porter
Fot. East News
O NIM SIĘ MÓWI

Billy Porter to nowa ikona stylu! Co wiemy o ekscentrycznym artyście, który nie boi się być sobą?

„Chcę być chodzącym dziełem sztuki!”

Ksenia Krasko 20 października 2019 09:51
Billy Porter
Fot. East News

Informacja, która od pewnego czasu pojawiała się w mediach, doczekała się oficjalnego potwierdzenia – to właśnie 50-letni Billy Porter zagra Dobrą Wróżkę w nowej filmowej adaptacji Kopciuszka! Co wiemy o niezwykłym aktorze, który od jakiegoś czasu określany jest mianem ikony stylu? Na pewno to, że za chwilę będzie o nim głośno.

Billy Porter: kim jest?

Billy Porter urodził się w 1969 roku w Pittsburghu. Jak sam wyznawał w licznych wywiadach, nie miał szczęśliwego dzieciństwa. Jego ojciec bił matkę, wyśmiewając jej kalectwo, a kiedy chłopiec miał 1,5 roku, porzucił rodzinę. Kiedy Porter miał siedem lat, kobieta poznała nowego mężczyznę. Niestety, jego życie nie zmieniło się na lepsze.

Aktor ujawnił w magazynie Out, że ojczym go molestował. „Mama i ja mieliśmy tradycję: zwykle przed pójściem spać przychodziła, aby położyć się obok mnie. Możesz sobie wyobrazić moje zdziwienie, kiedy przeprowadziliśmy się z ojczymem do nowego domu, i to on znalazł się obok mnie w łóżku. Nic nie mówił, po prostu zaczął mnie głaskać”, wyznał.

Kiedy chłopiec zaczął dorastać, ojczym zmuszał go do przeglądania czasopism Playboy i Hustler, zadając nieprzyjemne pytania o reakcję nastolatka na to, co widzi. Porter chciał uzyskać aprobatę mężczyzny, dlatego udawał, że podobają mu się kobiety na zdjęciach, chociaż już wtedy wiedział, że jest homoseksualistą. Jak wynika z wspomnień aktora, jego ojczym też to wiedział.

„Urodziłem się jako gej. [Ojczym] wiedział o tym, wiedział, że pozytywnie zareaguję na propozycję seksu. Może to moja wina. Może o to prosiłem. Ustalaliśmy godzinę spotkania podczas porannego śniadania, stosując tajny kod stukania stopami. Potem biegłem do autobusu szkolnego”, opowiedział Porter. Otwarcie opisał swoje doświadczenia seksualne z ojczymem w eseju w magazynie Out.

Aktor miał świadomość, że w ten sposób robi krzywdę swojej matce, ale wydawało mu się, że relacja z ojczymem jest tylko przelotnym romansem. Po latach psychoterapeuta powiedział mu: „Siedmioletni chłopcy nie mają romansów z 50-letnimi mężczyznami. To molestowanie seksualne”.

Wtedy Porter zdecydował się na szczerą rozmowę z matką. Uwierzyła synowi, ale nie rozwiodła się. „Podejrzewam, że ją przetestowałem. Aby sprawdzić, czy ktoś się mną zaopiekuje. Czy będą jakieś konsekwencje, czy będzie rozrachunek? W obronie mojej matki muszę powiedzieć... Dokąd ona mogła pójść? Niepełnosprawna kobieta, która nie może znaleźć pracy i ma dwoje dzieci, które trzeba nakarmić? Sam powiedziałem jej, żeby została”, przyznał. W 1989 roku ojczym Billy’ego zmarł na zawał serca.

Billy Porter
Fot. East News

Billy Porter: kariera

Gdy Billy Porter miał 15 lat, znalazł pracę w parku rozrywki Kennywood i przeniósł się z domu rodzinnego do motelu. Później ukończył College of Fine Arts na Carnegie Mellon University, uzyskując tytuł licencjata. Rozpoczął karierę jako aktor teatralny i muzyczny, sporadycznie występował również w filmach. Grał na Broadwayu w tak głośnych musicalach, jak Grease, Miss Saigon czy Jesus Christ Superstar, ale rozpoznawalność przyniosła mu produkcja Kinky Boots.

Za rolę Loli otrzymał szereg wyróżnień, w tym prestiżowe nagrody Tony i Grammy. Lola to kabaretowa aktorka drag queen, która pomaga ocalić fabrykę butów dzięki niezwykłym szpilkom. „Moment, w którym założyłem obcasy, dał mi największą siłę w moim życiu. Poczułem, że jestem sobą. To były potężne emocje! Szpilki są fajne”, mówił wtedy Porter.

Aktor studiował także scenopisanie na University of California w Los Angeles i wypróbował się zawodowo jako autor – w 2014 roku napisał sztukę While I Yet Live, wystawioną w tym samym roku.

Jednak dopiero w 2018 roku Billy Porter odniósł prawdziwy sukces. Otrzymał nominację do nagrody Emmy jako najlepszy aktor w serialu dramatycznym, za rolę w Pose. Zaczął pojawiać się na najważniejszych wydarzeniach w Hollywood, a o jego spektakularnych kreacjach mówi się równie często, co o talencie.

Billy Porter - jak się ubiera?

Billy Porter zdecydowanie nie stroni od eksperymentów modowych, a jego stylizacje komentowane są przez media na całym świecie. Jego stylistą jest Sam Ratelle, ale artysta kupuje ubrania również na własną rękę, pozwalając sobie na większą swobodę przy wyborze rzeczy. „Poszedłem i wydałem mnóstwo pieniędzy na Ricka Owensa. Kiedy wszedłem do jego sklepu, po prostu zaparło mi dech w piersiach! Wydawało mi się, że buty na platformie są dla mnie stworzone. Była w nich kobiecość, ale jednocześnie siła”, wspominał w wywiadzie. Pokochał szpilki do tego stopnia, że założył je na tegoroczne Oscary.

Nawiasem mówiąc, legendarna kreacja – dzieło projektanta Christiana Siriano – była omawiana niemal aktywniej niż wyniki samej ceremonii. „Chcę być chodzącym dziełem sztuki. Moim celem jest kwestionowanie typowych oczekiwań. Czym jest męskość? Kobiety noszą spodnie na co dzień, ale mężczyzna nie może pojawić się w sukience? Mam odwagę wstrząsnąć fundamentami”, wyjaśniał w rozmowie z Vogue.

Billy Porter
Fot. East News

Porter wyraźnie nie zamierza się wycofać. Każda kolejna stylizacja jest bardziej interesująca niż poprzednia. Aktor ustanowił nowy poziom podczas Met Gali, której tematem przewodnim był KAMP. Złoty kombinezon, ogromne skrzydła i złota korona wzbudziły emocje, tak samo jak fakt, że na na czerwony dywan został... wniesiony przez kilku umięśnionych mężczyzn. Kreację The Blonds i obuwie Giuseppe Zanotti’ego, inspirowane starożytnym Egiptem, wykonano na specjalne zamówienie Portera.

Billy Porter
Fot. East News

Chociaż magazyny modowe stosunkowo niedawno zauważyły w Billym Porterze ikonę stylu, artysta eksperymentuje ze swoją garderobą od dłuższego czasu. Po raz pierwszy pojawił się w spódnicy na czerwonym dywanie w 2017 roku, wcześniej uwielbiał kolorowe garnitury. Teraz pozwala sobie na więcej. Futra, tafta, jedwab... Porter zręcznie integruje materiały, które kojarzą nam się z kobiecą modą. I umiejętnie łamie wszelkie reguły.

Billy Porter
Fot. East News

Billy Porter
Fot. East News

Billy Porter
Fot. East News

Billy Porter: życie osobiste

W styczniu 2017 roku Billy Porter poślubił Adama Smitha. Smith jest współwłaścicielem marki Native Ken, produkującej luksusowe okulary przeciwsłoneczne. Parę łączy nie tylko miłość, ale i wykształcenie – mąż aktora również ukończył studia teatralne w Kalifornii. Nie chciał jednak iść w tym kierunku i rozpoczął karierę w branży mody. Przez jakiś czas po studiach pracował jako sprzedawca w Marchon Eyewear, a następnie jako konsultant w Chanel. Pełnił też funkcję dyrektora sprzedaży w Jil Sander i Dita Eyewear.

Po raz pierwszy spotkali się w 2009 roku, ale relacja nie przetrwała wtedy próby czasu, i para rozstała się w 2010 roku, pozostając przyjaciółmi. Uczucia nie wygasły. „Pamiętam, jak powiedziałem mojemu terapeucie: teraz wiem, jak wygląda miłość , a ona właśnie ode mnie odeszła”, wyznał Porter w jednym z wywiadów. W 2015 roku Billy i Adam związali się ponownie. „Smith powiedział mi: kocham cię i zawsze cię kochałem, więc jeśli jest taka szansa, chciałbym, abyśmy z niej skorzystali”, ujawnił aktor.

Ślub był dla nich wyjątkowym wydarzeniem. „Oboje dorastaliśmy w środowiskach, w których nazywano nas obrzydliwością. Wmawiano nam, że nie możemy nawet marzyć o normalnym życiu, że małżeństwo nie jest dla takich osób jak my. Dlatego wciąż nie mogę uwierzyć, że nam się udało”, przyznał Billy Porter w rozmowie z People. 

Billy Porter
Fot. East News

Billy Porter
Fot. East News

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

BEATA TADLA: „Obiecaliśmy sobie z Rafałem, że nie będziemy opowiadać o naszym związku w mediach. Rafał nie jest osobą publiczną”. Dlaczego SZYMON MAJEWSKI mówi o sobie: „dożywotni maminsynek”? Aneta Hickinbotham produkowała głośną „Ostatnią rodzinę”, nominowane do Oscara „Boże Ciało” i pracowała przy filmie „Troja”. Dlaczego została producentką, a nie… lekarzem? A także oscarowe zaskoczenia i karnawałowe szaleństwo w Rio.