Katie Piper bez makijażu
Fot. instagram.com/katiepiper_
O NIEJ SIĘ MÓWI

Odważne zdjęcie Katie Piper. Tak wyglądała po oblaniu kwasem w 2008 roku

Modelka przekazała fanom ważne słowa...

Gabriela Czernecka 12 października 2019 08:45
Katie Piper bez makijażu
Fot. instagram.com/katiepiper_

Jej historia wstrząsnęła całym światem!. W 2008 roku Katie Piper, brytyjska modelka zerwała ze swoim chłopakiem. On nie mógł pogodzić się ze stratą ukochanej, wobec czego porwał ją i brutalnie zgwałcił.  to był jednak początek jego zemsty. David Lynch zatrudnił swojego kolegę, aby ten oblał Katie kwasem. Prezenterka cudem uszła z życiem. Dopiero po godzinie trafiła do szpitala, a lekarzom cudem udało się uratować jej życie. Po wypadku kompletnie nie przypominała dawnej siebie. Przeszła 40 operacji w celu rekonstrukcji twarzy i dzięki wsparciu najbliższych stanęła w końcu na nogi. Znalazła miłość, urodziła dwójkę dzieci. Dziś publikuje poruszające zdjęcie pokazujące jej obrażenia po ataku. 

Zdjęcie Katie Piper po oblaniu kwasem

O jej historii kilka lat temu usłyszał cały świat. Katie Piper miała przed sobą świetnie zapowiadającą się karierę modelki. Jej świat z dnia na dzień wywrócił się do góry nogami. W marcu 2008 roku opuszczała mieszkanie na przedmieściach Londynu. Nagle podbiegł do niej mężczyzna, który wylał jej kwas siarkowy na twarz, szyję, klatkę piersiową i ręce. Był to Stefan Sylvestre, mężczyzna, którego wynajął były chłopak modelki, Danny Lynch. Postanowił zemścić się na ukochanej za to, że z nim zerwała. „Stałam na ulicy, a ludzie mnie mijali. Czułam, jak moja twarz odpada, paruje, pali się żywcem”, opowiadała w wywiadzie dla Daily Mail o wydarzeniach z 2008 roku.

W wyniku poparzenia  twarz i szyja modelki zostały zdeformowane. Katie Piper musiała przejść ponad 100 operacji, na 12 dni została wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej. Gdy następnego dnia Katie obudziła się w szpitalnym łóżku i zobaczyła swoją twarz, błagała o eutanazję. Modelka straciła wzrok w jednym oku, miała wypaloną skórę twarzy i dekoltu. Nie przypominała dawnej siebie. Mimo to, dzięki ogromnemu wsparciu bliskich i fanów, podniosła się po traumatycznych przeżyciach.

Dla wielu jest bohaterką i symbolem walki - odkryła w sobie siłę i motywację, by odmieniać życie tych, którzy tak jak ona znaleźli się w tragicznej sytuacji. Modelka wciąż pojawia się w programach telewizyjnych, kampaniach społecznych, można ją spotkać na wielu branżowych imprezach. Założyła Fundację Katie Piper i pomaga osobom, które cierpią z powodu poparzeń.

W czwartek z okazji Światowego Dnia Zdrowia Psychicznego, który obchodzony jest 10 października, modelka zamieściła na Instagramie drastyczne zdjęcie przedstawiające ją tuż po wypadku. Katie Piper napisała pod zdjęciem, jak ważna dla niej w procesie dochodzenia do siebie była terapia: „Pamiętam, kiedy nie chciałam na nikogo patrzeć. Pamiętam, kiedy nie chciałam, aby ktokolwiek na mnie patrzył. Pamiętam, kiedy bałam się ludzi, mężczyzn. Pamiętam, kiedy bałam się świata. Pamiętam, kiedy otwarcie się na ludzi i mówienie o mojej traumie i szkodach psychicznych było po prostu niemożliwe. Dzisiaj, w Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego, moim pierwszym spotkaniem będzie to z terapeutą. Nadal się z nim spotykam. To wciąż pomaga i mogę już rozmawiać”, podpisała fotografię. 

Jak teraz wygląda życie Katie Piper? W 2015 roku wyszła za mąż za Richarda Suttona. Są już rodzicami pięcioletniej Belle Elizabeth i rocznej Penelope Diane.  

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez K A T I E P I P E R (@katiepiper_)

Katie Piper bez makijażu
Fot. instagram.com/katiepiper_

Katie Piper, historia życia, Katie Piper
Fot. Katie Piper/@katiepiper_

Wideo

Dziś wypada 3. rocznica ich ślubu. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Wydanie de Luxe VIVA!, a w nim: ANJA RUBIK o tym, jak się czuje w roli singielki i o planach na przyszłość. Intymna sesja KINGI KORTY z synkiem GREYSONEM i inspirująca rozmowa na temat późnego macierzyństwa. Skandalista i geniusz – ELTON JOHN. RODZINA KOKCZYŃSKICH, właścicieli Park Cafe w Konstancinie, o tym, jak stworzyć „fajne miejsce”.