Katarzyna Grochola, Viva! 2014
Fot. Marcin Kempski/I like photo
O TYM SIĘ MÓWI

Katarzyna Grochola zbulwersowana złagodzeniem wyroku dla pedofila. Podała smutny przykład

„Przyłożył jej do gardła nóż i kazał się rozebrać”

Rafał Kowalski 19 września 2020 13:50
Katarzyna Grochola, Viva! 2014
Fot. Marcin Kempski/I like photo

Cztery dni temu podano do wiadomości publicznej, że wrocławski sąd apelacyjny złagodził karę dla pedofila, który w 2016 roku skrzywdził 14-latkę. W uzasadnieniu wyroku zaznaczono, że nie doszło do gwałtu, a jedynie do współżycia z osobą nieletnią, ponieważ ofiara nie krzyczała. Z taką decyzją sądu nie mogą pogodzić się bliscy ofiary, ale i tysiące Polaków obserwujących sprawę. Zbulwersowana jest też Katarzyna Grochola.

Katarzyna Grochola o trudnym doświadczeniu swojej koleżanki. Zgwałcono ją w windzie

W najnowszym wywiadzie popularna pisarka opowiedziała, jak zareagowała na informacje ostatnich dni. „Robi mi się niedobrze, dosłownie, fizycznie, gdy coś takiego słyszę. Sąd, który uważa, że kobieta gwałcona ma krzyczeć i ma mieć na ciele ślady walki, powinien się udać po rozum do głowy i się sam zdymisjonować. Albo to oznacza, że sąd sam był ofiarą przemocy i sobie z tym nie poradził. Być może sędzia, który orzekał był bitym dzieckiem lub sędzia była gwałcona w małżeństwie, a przecież takich gwałtów w Polsce nie ma, bo po ślubie kobieta jest własnością mężczyzny”, powiedziała Katarzyna Grochola w rozmowie z WP.

W tym samym wywiadzie ulubienica czytelników przytoczyła smutną historię swojej znajomej. „Moja koleżanka została zgwałcona w windzie i nie krzyczała. Wystarczyło, że mężczyzna przyłożył jej do gardła nóż. Kazał jej się rozebrać i grzecznie to zrobiła. Zobaczył na jej brzuchu blizny i rozstępy po ciąży. Spytał ją, czy ma dziecko, gdy odpowiedziała, że tak, kazał jej się ubrać. Ale to był gwałt – mimo że nie doszło do samego aktu i mimo że nie krzyczała”, zdradziła pisarka. „Jedna ofiara krzyczy, a druga tego krzyku nie może z siebie wydobyć.”, dodała w wywiadzie udzielonym WP.

Katarzyna Grochola została ambasadorką akcji Stop przemocy wobec kobiet. Niedługo poprowadzi też Niewidzialne: stop przemocy. Pisarka sama była w przeszłości w związku przemocowym. Czy dziś ma poczucie misji? „Trudno jest mi być ambasadorką ofiar przemocy, bo chcę pisać o rzeczach radosnych, o miłości, a staję się specjalistką w dziedzinie przemocy, choć wcale takim ekspertem nie jestem. […] Ale jeśli choć jedna osoba, która zobaczy ten program pomyśli sobie: "skoro ty dziewczyno, byłaś katowana przez męża do tego stopnia, że musiałaś przejść ciężką operację i teraz stanęłaś na nogi, to znaczy, że ja też mogę", to ten program spełni swoje zadanie”, czytamy w najnowszym wywiadzie 63-letniej autorki bestsellerów.

Macie podobne zdanie na temat nowej decyzji wrocławskiego sądu? 

Katarzyna Grochola, VIVA! czerwiec 2016
Fot. Marlena Bielinska/MOVE

Katarzyna Grochola
Fot. Marcin Kempski/I like photo

Wideo

Piękni, szczęśliwi, zakochani. Tak Karol i Małgorzata Strasburgerowie pozowali w sesji dla VIVY!  

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Aktorka żyje eko, chce zmieniać i chronić świat! „Nabrudziliśmy, musimy posprzątać, to nasz obowiązek. Albo zginiemy”, mówi MAJA OSTASZEWSKA. Antropolożka, wykładowczyni. Jak być matką, uczyła się od… szympansów - JANE GOODALL. TOMASZ MICHNIEWICZ: „W masowym wydaniu turystyka jest niszczycielską siłą, za co biorę częściową odpowiedzialność”, mówi. A także: słoni jest coraz mniej, coraz częściej rodzą się bez słoniowych ciosów. Czy można im skutecznie pomóc? W świecie zwierząt: Ferenstein-Kraśko, Sarapata, Zgrabczyńska, Olbrychscy, Tuszyńska, Urbańska, Jemioł, Dowbor… Zwierzęta są dla nich jak rodzina.