Program "Nasz nowy dom", Katarzyna Dowbor
Fot. Facebook @NaszNowyDom, Agnieszka Kulesza i Łukasz Pik
O TYM JEST GŁOŚNO

Czego nie wiecie o programie „Nasz nowy dom”? Katarzyna Dowbor zdradza kulisy!

Weronika Kostyra 17 stycznia 2018 20:00
Program "Nasz nowy dom", Katarzyna Dowbor
Fot. Facebook @NaszNowyDom, Agnieszka Kulesza i Łukasz Pik

Program „Nasz nowy dom” regularnie przyciąga liczną widownię, ponieważ pomaga zwykłym ludziom i zmienia ich życie. Katarzyna Dowbor jest dumna z pracy, jaką wykonuje ze współpracownikami, bo czuje, że ma ona znaczenie: „Na koniec kariery zawodowej dostałam program, o którym marzy każdy dziennikarz. Ma przesłanie, ma misję, jest po coś”, powiedziała w „Gazecie Wyborczej”. Do tej pory przez cztery lata ekipie udało się wyremontować już 110 domów.

Zobacz także: Dlaczego 19-letnia Kasia z programu „Nasz nowy dom” zginęła w wypadku? Znane są okoliczności zdarzenia

Katarzyna Dowbor o pracy na planie programu

Dziennikarka przyznaje, że poznawanie rodzin i praca na planie przynoszą wielką satysfakcję i zmieniły także ją samą. Jednak to, co widzimy w telewizji to jedynie część tego, co naprawdę dzieje w remontowanych domach, a to bardzo trudna i męcząca praca. Niedawno Katarzyna Dowbor opowiedziała o kulisach powstania programu. Czego nie widzimy na ekranie? „Zanim zaczęłam robić „Nasz nowy dom”, byłam beztroska. Wydawało mi się, że wszystko wszystkim się udaje. A tak nie jest. Odkrywam Polskę piękną, ze wspaniałą przyrodą, ale odkrywam także tę biedną, jakiej wcześniej nie znałam. Polskę odległą, z trudnymi warunkami do życia”, powiedziała w rozmowie z „Twoim Imperium”. Bieda jest straszna, ale opowiadając o niej, można kogoś skaleczyć i zrobić mu wielką krzywdę. Jestem dumna z mojej ekipy filmowej, zachowują się bardzo elegancko, nigdy nie zdarzyło się poganianie czy poniżanie” , dodała w „Gazecie Wyborczej”.

Okazało się, że poza osobami skrzywdzonymi przez los, program pomaga też zwierzętom: „Tego na ekranie nie widać, ale ratujemy bardzo dużo zwierząt. Zabieramy psy i koty, które potem trafiają do adopcji. Ja sama mam kotkę z takiego wyjazdu, moja charakteryzatorka też. Nasz architekt wziął dla koty, a moi sąsiedzi psa. Gdy znaleźliśmy kota, który był pogruchotany przez okrutnych ludzi, cała ekipa składała się na operację dla niego. Wszyscy uwielbiamy zwierzęta”, wyjawiła w „Twoim Imperium. Poza tym dziennikarka stara się uświadamiać i uczyć uczestników programu, by dobrze traktowali zwierzęta: „Zdejmujemy psy z łańcuchów i tłumaczymy, że takie traktowanie zwierzęcia to nie jest dobry pomysł. A ponieważ jestem uparta, to zawsze udaje mi się ich przekonać”, powiedziała w „Gazecie Wyborczej”.

Jak wybierani są uczestnicy programu? „Rodziny zgłaszają się same, albo sąsiad, kuzynka, znajomi, pomoc społeczna czy ksiądz. Niestety bardzo wiele wniosków jest odrzucanych ze względu na brak – co u nas nagminne – przeprowadzonych spraw spadkowych. Rodzina jest super, chcemy pomóc, ale nie możemy”. Co jeszcze stoi na przeszkodzie w uczestnictwie? Bohaterem nie może być osoba karana. Pilnujemy, żeby nie wchodzić w rodziny z problemem alkoholowym. Co z tego, że zrobimy to dla dzieci, skoro matka czy ojciec piją i za chwilę nasza praca zostanie zniweczona. Nie wyremontujemy też domu, który ma powierzchnię 500 metrów kwadratowych, bo nas nie stać, zdradziła dziennikarka w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

W telewizji nie mamy także szansy poczuć zapachów, które towarzyszą remontowi. Katarzyna Dowbor wyznała, co zastępują zapachy farby i nowych mebli: „...zamiast woni zgnilizny, sadzy czy grzyba. Gruntowny remont przeprowadzamy w pięć dni, malowanie przypada na czwarty. Ideałem byłoby przetrzymać naszych bohaterów miesiąc na wczasach, ale to niemożliwe. Powiem tak – bardzo często pachnie dużo lepiej, niż pachniało, gdy wchodziliśmy”, powiedziała w rozmowie z Bożeną Aksamit.

Mimo tego, że celem programu jest czynienie dobra, spotykał on się z pewnymi zarzutami: „Ludzie oczywiście porównują nas z amerykańskim „Home Makeover”, ale idea jest inna. Amerykański program polega na tym, że burzą domy i stawiają je od nowa, tyle że te domy są ogromne. (…) Przez ten amerykański program mieliśmy trochę kłopotów, pojawił się artykuł, że ludzi nie stać na utrzymanie nowych domów, ponadto nie mają pieniędzy na zapłacenie podatku od wzbogacenia. Internauci nie zrozumieli, że chodzi o amerykański program, i atakowali nas, że zostawiamy nasze rodziny z kłopotem. (…) Rodziny nie ponoszą żadnych kosztów, dostają też prezenty. Gdy wchodzą do domu, mają pełną lodówkę, nowe sztućce, talerze, dzieci – zabawki. Chodzi o to, by móc tam od razu mieszkać i mieć wszystko pod ręką, wytłumaczyła Katarzyna Dowbor.

Lubicie oglądać jej program?

Zobacz także: „To dla mnie niepojęte, nie mogę tego zrozumieć’’. Dom wyremontowany przez ekipę programu „Nasz nowy dom’’ został zniszczony!

Wideo

Urszula Dudziak pojawi się w kolejnej edycji The Voice of Poland? Zapytaliśmy!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

IZABELA JANACHOWSKA i KRZYSZTOF JABŁOŃSKI: Zamożni, między nimi jest duża różnica wieku – idealny obiekt hejtu. Jak sobie z nim radzą? Jak się kochają? ANDRZEJ PIASECZNY: Dlaczego tak naprawdę zdecydował się na coming out. I to właśnie teraz. DZIECI KRÓLOWEJ ELŻBIETY: Karol, Anna, Andrzej, Edward – wychowani przez matkę, która musiała się zmagać z dylematem: dzieci czy korona. MONIKA I ROBERT JANOWSCY Mężczyzna po przejściach i kobieta z przeszłością o życiu w patchworkowej rodzinie, miłości do siebie i... cudzych dzieci. ANNA NOWAK-IBISZ Pani Gadżet… improwizuje.