Kaja Godek, twarz ruchu antyaborcyjnego w Polsce
Fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News
O TYM SIĘ MÓWI

Kaja Godek musi przejść kwarantannę. Uważa, że to kara za jej poglądy...

Decyzja sanepidu jest niesprawiedliwa?

Rafał Kowalski 16 czerwca 2020 14:00
Kaja Godek, twarz ruchu antyaborcyjnego w Polsce
Fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News

Kaja Godek to działaczka pro-life stojąca za propozycją ustawy o całkowitym zakazie aborcji oraz autorka wypowiedzi o tym, że „geje chcą adoptować dzieci, by potem móc je molestować i gwałcić”. Aktywistka została kilka dni temu poinformowana przez sanepid, że ma przejść obowiązkową 14-dniową kwarantannę. 38-latka nie zgadza się z tą decyzją i uważa, że to element spisku…

Kaja Godek o przymusowej kwarantannie. To kara za jej poglądy?

Według relacji portalu Wprost.pl Kaja Godek zgłosiła się 10 czerwca do warszawskiego Szpitala Praskiego w związku z bólem nerek. Zanim jednak aktywistka została przyjęta na odpowiedni oddział, pracownicy kliniki wezwali policję, ponieważ 38-latka odmawiała nałożenia maseczki ochronnej. Podczas interwencji aktywistka zeznała, że ma problem z oddychaniem, gdy zakrywa buzię i nos. Ostatnie jednak, by nie potęgować napięcia zdecydowała się spełnić prośbę medyków.

Ci zbadali Kaję Godek, a następnie w jednej z sal, z zachowaniem należytych odległości od reszty łóżek, podłączyli działaczkę pro-life do kroplówki. Mama dwójki dzieci miała wówczas słyszeć nieprzyjemne komentarze ze strony personelu, który rozpoznał ją podczas wizyty. Wkrótce 38-latka opuściła placówkę, ale już dwa dni później,  w piątek, odebrała telefon z sanepidu z nakazem odbycia 14-dniowej kwarantanny.

Okazuje się, że szpital zgłosił Kaję Godek jako jedną z osób, która mogła mieć kontakt z osobą zakażoną COVID-19. Prawdą jest, że 10 czerwca, w dniu wizyty aktywistki w klinice, właśnie tam wykryto kolejny przypadek zarażenia epidemią. Kaja Godek utrzymuje jednak wraz ze swoimi prawnikami, że nie miała kontaktu bezpośredniego z żadnym innym pacjentem, a narzucona jej izolacja jest karą za jej radykalne poglądy. „Oświadczam, że zostałam rozpoznana m.in. przez ordynator oddziału, panią Elżbietę Nazarewską oraz innego pracownika SOR, którzy zaczęli mi robić nieprzyjemne uwagi ze względu na działalność publiczną (przeciw aborcji i LGBT). Prawdopodobnie wpisano do sprawozdania, że miałam kontakt z innym chorym, żeby zrobić mi na złość poprzez nałożenie na mnie kwarantanny” , napisała według Wprostu 38-latka w piśmie skierowanym do sanepidu.

Władze szpitala nie komentują sprawy. 

Kaja Godek
Fot. East News

Lekarze, koronawirus, wirus, epidemia, pandemia
Fot. Adobe stock

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Czy czas zabliźnia rany, zaciera pamięć? Co sądzą o filmie „Ania”? BLISCY ANNY PRZYBYLSKIEJ w poruszającej, intymnej rozmowie. BARBARA ROMANOWICZ-TORZEWSKA I MAREK TORZEWSKI: słynny polski tenor i aktorka. Od 40 lat razem. Na dobre i na złe. Niezmiennie w sobie zakochani. Ich wyznania brzmią jak piękna miłosna aria. DOROTA GARDIAS: wydawałoby się, że ma wszystko: urodę, talent, popularność, miłość widzów i udaną córeczkę Hanię. A jednak los jej nie rozpieszcza… RADOSŁAW ŚMIGULSKI zarządza Polskim Instytutem Sztuki Filmowej. Czy sam jest… fanem kina? KRÓLOWA ELŻBIETA II i jej wielkie miłości…