O TYM SIĘ MÓWI

Julia Wróblewska o szkolnym koszmarze. Koleżanka chciała z niej zrobić inwalidkę

„Powiedziała mi, że jak będę inwalidką, to nie będę grać w filmach”

Konrad Szczęsny 26 stycznia 2019 09:51
Julia Wróblewska
Fot. Instagram @juleczkaaa_jula

Niedawno ujawniła, że uczęszcza na terapię z powodu problemów związanych z rozpoczęciem kariery jako dziecko a teraz ujawniła, że z tego samego powodu... była wyśmiewana w szkole przez rówieśników! Jedna z koleżanek była tak zazdrosna o sukces, jaki odniosła Julia Wróblewska, że chciała... zrzucić ją z wysokości, by nie mogła grać w filmach!

Julia Wróblewska o trudnym dzieciństwie i wyśmiewaniu przez rówieśników

Aktorka, która w zeszłym roku skończyła 20 lat, karierę zaczynała, gdy była zaledwie ośmiolatką. Wówczas to pojawiła się na dużym ekranie w produkcji Tylko mnie kochaj, równolegle otrzymała również rolę w najpopularniejszym polskim serialu M jak miłość. Mimo tego, że odniosła sukces i szybko zyskała dużą rozpoznawalność, nie wszystkim imponowała jej oszałamiająca kariera.

„Jako dziecko musiałam przychodzić przed lekcjami i wychodzić po, ponieważ to fenomenalne dziecko było po prostu atakowane, ciągnięte za włosy i za ręce, bo grałam z Maćkiem, którego nastolatki wtedy kochały. Byłam dzieckiem, które osiągnęło sukces i przez to nikt mnie nie lubił. Potem takie dziecko miało kompleks, ponieważ ich mama wolała mnie, niż ich”, zwierzyła się Agnieszce Jastrzębskiej w Dzień Dobry TVN.

Opowiedziała także o jednej z przygód, która mrozi krew w żyłach. Gdyby jej koleżanka zrealizowała swój niecny plan, Julii Wróblewskiej groziłoby kalectwo!

„Jedna dziewczynka chciała mnie kiedyś zrzucić z trzech metrów na ziemię – powiedziała mi, że jak będę inwalidką, to nie będę grać w filmach”, wyjawiła młoda gwiazda

Tym bardziej nie dziwi, że 20-latka zdecydowała się na terapię, biorąc pod uwagę jej traumatyczne doświadczenia z dzieciństwa...  

Julia Wróblewska, gwiazda M jak miłość, o depresji i terapii
Fot. Instagram @juliawroblewska, autor: btd_bethedreamer_

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

„Zbyt wielu ludzi gra i udaje w życiu, nosi maski i zatraca się w tym”~ Nicholas Sparks, Wybór. Nie zauważacie tego, jak wielki teatr odgrywamy we współczesnym świecie? Większość z nas wciąż zakłada maski, nie potrafi być sobą, o ile w ogóle stworzyło swoją prawdziwą tożsamość. Przez wiele lat nosiłam taką maskę. Przez wymagania społeczeństwa tworzyłam personę(wg. Junga) do takiego stopnia, że moje prawdziwe „ja” schowało się gdzieś głęboko. .....................................................................„Czasami tak się dzieje-mówi cicho.- Kiedy za długo nosisz maskę okazuje się, że przywarła do twojej skóry.”~ JP Delaney- W żywe oczy ........................................................................ Nie da się wciąż być perfekcyjnym, śmiać się, gdy kipi się złością, przytulać fałszywych osób „dla dobrych relacji”. Nie da się ciagle mówić sobie- „nie zależy mi”, „mam wywalone”, gdy tak nie jest. Jestem w stanie przyznać teraz, że całkowicie zaniedbałam własne potrzeby i emocje, chowając się pod tą maską, by nikt nie zauważył, że mój charakter jest inny... i w końcu nie wytrzymałam. Każdy z nas nosi jakąś maskę. Nie jest sobą by zadowolić innych. Lecz zadajmy sobie pytanie.. czy kiedykolwiek próbowaliśmy zadowolić siebie samych? Przechodząc terapię, zaczęłam odkrywać, że jestem tylko człowiekiem. Zaczęłam odkrywać, że mogę robić błędy, czasami się zezłościć, zrobić coś dziecinnego, głupiego. Mogę mieć zły humor, być zraniona, mieć problemy jak każdy inny człowiek. Czy nie łatwiej by było gdybyśmy wszyscy zdjęli maski i zaczęli rozumieć swoje własne ludzkie emocje? Ukrywanie ich, by zadowolić innych niszczy nas samych i prędzej czy później to poczujemy. Nie żyjmy dla innych. Żyjmy dla siebie samych, bo w końcu to z nami spędzimy całe życie. Fot. by @btd_bethedreamer_

Post udostępniony przez Julia Wróblewska (@juleczkaaa_jula)

 

Wideo

Poznaj historię miłości Agnieszki Woźniak-Starak i jej męża Piotra!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Blanka Lipińska  o swojej misji, seksualnych preferencjach i związku, Andrzej Chyra o ojcostwie po 50-tce i Roksana Węgiel o zwycięstwie w Eurowizji Junior i cenie sławy.