Joanna Racewicz
Fot. Joanna Racewicz/Instagram
O TYM SIĘ MÓWI

„Dzisiaj odkrywam, co znaczy normalne życie, i daję sobie zgodę na szczęście”. Joanna Racewicz jest gotowa na nowy związek?

Olga Figaszewska 24 listopada 2017 19:00
Joanna Racewicz
Fot. Joanna Racewicz/Instagram

 

Joanna Racewicz o bolesnych wspomnieniach z przeszłości będzie pamiętała do końca życia.  Siedem lat temu w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem, Joanna Racewicz straciła ukochanego męża. Gdyby wówczas nie wziął zastępstwa za kolegę, dziś mógłby żyć i cieszyć się rodziną. Śmierć  Pawła Janeczka przekreśliła ich plany i marzenia. Dziennikarka została sama z dwuletnim synkiem Igorem. „Myślę. Tęsknię. Opowiadam o Tobie naszemu Synowi. Jesteś legendą, opowieścią, bajką na dobranoc. Tęsknię. Ale już nie chcę płakać. Chcę dziękować, że byłeś”, napisała niedawno na Instagramie.

 

W najnowszym wywiadzie dla magazynu „Pani”, opowiedziała Anicie Zuchorze o życiu po stracie męża. Czy udało jej się podnieść po tych traumatycznych przeżyciach? „Dzisiaj odkrywam, co znaczy normalne życie, i daję sobie zgodę na szczęście”, mówi Joanna Racewicz.

Polecamy też: „Tęsknię. Ale już nie chcę płakać. Chcę dziękować, że byłeś”. Joanna Racewicz w poruszających słowach o zmarłym mężu. Przypominamy piękną historię ich miłości…

 

Joanna Racewicz uczy się życia na nowo

Mimo, że po śmierci ukochanego prezenterka mogła liczyć na wsparcie najbliższych, nigdy nie czuła się bardziej samotna. Przyjaciele Janeczka w dniu katastrofy oświadczyli, że do końca będą troszczyć się o jego rodzinę. Jednak traumatyczne wydarzenia odbiły się jednak na psychice Joanny Racewicz. Świat się zatrzymał: praca, codzienne obowiązki - nic nie miało większego znaczenia. Przez długi czas cierpiała na depresję. Dwa lata temu po raz pierwszy zdecydowała się opowiedzieć o swoich przeżyciach przy okazji kampanii „Twarze depresji”. Wyznała, że jedyną motywacją na wyjście z choroby, był dla niej synek: „Zaczęła się terapia, zaczęło się branie leków. Bo bez farmakologii, może ktoś potrafi wyrwać się z tego dołu, z tego koszmaru, w którym boli do granic możliwości ciało i dusza, ale ja nie potrafiłam”.

 

 

 

Teraz, po siedmiu latach wszystko wskazuje na to, że Joanna Racewicz powoli stara się pogodzić z przeszłością. Szuka sposobu, by w końcu znaleźć  upragniony spokój, wciąż uczy się tego, co dla niej dobre. Dlatego coraz częściej odrywa się od szarej codzienności, podróżuje, otacza się tylko zaufanymi osobami. Już się nie dystansuje, nie chowa w swoim świecie. „Długo nie mogłam być postrzegana jako osoba smutna. Dzisiaj chcę się otworzyć na nową mnie. Doświadczoną, ale wstającą z kolan”, tłumaczy w rozmowie z „Pani”. Stara się stworzyć sobie świat, w którym chciałaby się znaleźć. „Fajnie byłoby znowu być szczęśliwą. Oderwać się od stygmatu, przez pryzmat którego widzą mnie inni”, dodaje.

Polecamy: "Decydując się na ten zawód, trzeba mieć skórę słonia". Joanna Racewicz już drugi raz odchodzi z TVP

 

Joanna Racewicz o mężu

Joanna Racewicz i Paweł Janeczek tworzyli zgrane, trwałe małżeństwo. Poznali się w 2002 roku na pokładzie rządowego samolotu. Dwa lata później wzięli ślub. A wkrótce potem powitali na świecie synka, Igora. Znajomi pary twierdzili, że Joanna i Paweł myśleli o powiększeniu rodziny. Małżeństwo miało konkretne plany. Planowali zamieszkać w domku na wzgórzu z widokiem na rzekę, w Kazimierzu nad Wisłą. Janeczek miał odejść ze służby po zakończeniu prezydentury przez Lecha Kaczyńskiego. „Nie próbuję się zastanawiać, co by było gdyby… Bo nigdy nie będę wiedzieć. Mogłam powiedzieć mojemu mężowi, żeby nie leciał do Smoleńska, bo miał wybór i się radził, co zdecydować. Ale lot do Stanów oznaczałby , że tata nie byłby na drugich urodzinach syna, a dla nas obojga syn był najważniejszy”, mówi Joanna Racewicz.

 

Paweł Janeczek „był kojącym balsamem na skołataną babską duszę”, wspominała dziennikarka w jednym z wywiadów. Czas nie leczy ran, a jedynie pozwala sobie z nimi lepiej radzić. Rana zostanie na zawsze, tak jak wiecznie  żywa pamięć o utraconej miłości..

 

Czy Joanna Racewicz jest gotowa na nowy związek? W rozmowie przyznała, że nie jest on warunkiem koniecznym do szczęścia. „Osobą naprawdę mi niezbędna jest teraz mój syn. Ale to nie znaczy, że postanowiła być sama. Jeśli spotkam właściwego mężczyznę, będę wiedziała, że to ten”, wyjaśnia dziennikarce „Pani”.

Zobacz też: Dał jej wspracie jak prawdziwy mężczyzna… Na kogo może liczyć Joanna Racewicz w trudnych momentach życia?

 

 

Wideo

Urszula Dudziak pojawi się w kolejnej edycji The Voice of Poland? Zapytaliśmy!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

AGNIESZKA CEGIELSKA: „»Stary świat nie wróci«, napisałam to dwa lata temu w mojej książce »Naturalnie«, mówi dziennikarka, specjalistka od zdrowego żywienia. PATRYCJA WOY-WOJCIECHOWSKA, fotografka, autorka książek dla dzieci, dziewczyna z wielkiego miasta, zaczęła drugie życie na Mazurach. Jak ono wygląda? PROFESOR KRZYSZTOF SIMON – słynie z ciętego języka i tego, że nie owija w bawełnę. Właśnie został odznaczony medalem 75-lecia misji Jana Karskiego za wkład w walkę z pandemią. A także: Dlaczego robimy z naszej planety wielkie wysypisko śmieci? Czy mogę wpłynąć na los Ziemi, będąc w domu? Czy luksusowe hotele mogą być eko?