TYLKO U NAS!

Joanna Przetakiewicz: „Kocham seks i nie wyobrażam sobie bez niego życia”

Bizneswoman szczerze o tym, czy z wiekiem seks smakuje coraz lepiej

Gabriela Czernecka 24 lipca 2019 18:45

Joanna Przetakiewicz nie boi się mocnych wyznań. Odważnie broni swojego zdania i mocno stąpa po wytyczonych ścieżkach. Nie boi się ryzyka. Akceptuje siebie i do tego zachęca też inne kobiety. Tym właśnie jest Era Nowych Kobiet. Ruch i miejsce, w którym próbuje uczyć kobiety wiary we własne umiejętności i pewności siebie. Dla Joanny Przetakiewicz niej nie ma tematów tabu, a seks? „Nie wyobrażam sobie bez niego życia”, odpowiada. 

Joanna Przetakiewicz wywiad o seksie

Związek Joanny Przetakiewicz z Rinke Rooyensem był dla show-biznesu nie lada zaskoczeniem. Joanna Przetakiewicz wielokrotnie powtarzała, że nie szuka miłości. Wygląda na to, że miłość znalazła ją. Jak mówi wprost: „Gdybyśmy zaczęli umawiać się wcześniej, nie udałoby nam się”.  Jak wyglądały początki jej związku z Rinke? Zdradza w wywiadzie z Katarzyną Piątkowską dla viva.pl

Joanna Przetakiewicz: Przede wszystkim byłam na innym etapie życia. Poza tym, gdy poznałam go pierwszy raz, byłam w związku. Po latach spotkaliśmy się ponownie spojrzeniami na Balu Dziennikarzy. Rinke napisał mi potem, że mi się przyglądał, że moja energia jest jak magnes. Wysłaliśmy do siebie kilka wiadomości, ale na tym się skończyło. Potem jeszcze z serca radziłam przyjaciółce, żeby się nim zainteresowała (śmiech). Zaczęliśmy intensywnie korespondować tuż przed moimi 50 urodzinami. Zachowywaliśmy się jak nastolatkowie - wysyłaliśmy sobie tytuły ulubionych filmów, nagrania, teledyski, cytaty z książek, rozmawialiśmy na różne tematy. Dopiero trzy tygodnie później spotkaliśmy się na randce. Wcześniej nie było mnie w Polsce. Nazwałam to spotkanie „secret and champagne. Miało być pierwsze i ostatnie. A przynajmniej tak mi się wydawało ;)

Czuję, że teraz opowiesz mi o swojej żelaznej konsekwencji.

(śmiech) Jak to u kobiet! Później przyleciał do mnie do Londynu i tak już został. Powiedział mi wtedy słodką rzecz, którą powtarza cały czas: „Jesteś moją dziewczyną z plakatu, o której myślałem od wielu lat”.  Daliśmy sobie nawzajem coś co nic nie kosztuje, a jest bezcenne. Troskę, przyjaźń, bliskość, czułość, zrozumienie, wsparcie. Paradoksalnie całe mnóstwo spokoju i ognia jednocześnie. Pasji i miłości. Poczucia bezpieczeństwa i ekscytacji. On się nie boi mówić bardzo szczerze. Nie wstydzi się też publicznego okazywania uczuć.

Nie boisz się mówić o uczuciach, o seksie.

To mnie ciągle zaskakuje, że mówienie o tak ważnych sprawach jest w naszym kraju tabu, ale na szczęście coraz mniejszym. Nowa era wkroczyła na dobre.

To jaki jest seks po pięćdziesiątce?

Kocham seks  i nie wyobrażam sobie bez niego życia. Nie będę więc opowiadać bajek, że dopiero po pięćdziesiątce odkryłam, jaki to seks jest cudowny. Jest coraz lepszy i coraz lepiej smakuje. Nie ma znaczenia gdzie i jak. Ważne z kim i jak. Natomiast jak to w życiu - raz potrzebuje więcej czułości, więcej seksu, innym razem odwrotnie.

Żyjesz na full. Prowadzisz biznes, mieszkasz w Londynie,  podróżujesz i masz milion pomysłów na minutę. Twoje życie „zaczęło się po 50”?

Jane Fonda powiedziała w wywiadzie: „Kilkadziesiąt lat zajęło mi nauczenie się jak czuć się młodą i atrakcyjną”. Doszła do tego mniej więcej, kiedy skończyła 52 lata. Ale to nie jest dowód na to, że życie zaczyna się po pięćdziesiątce, tylko na to, że nigdy nie jest na nic za późno i wszystkiego można się nauczyć. Ja na full żyję od kiedy zaczęły we mnie buzować kobiece hormony. Czyli jak miałam czternaście lat (śmiech). Wtedy poczułam, że wlało się we mnie paliwo rakietowe i tak jest do dzisiaj.  ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Byli małżeństwem przez 3 lata. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Tylko w VIVIE! inspirująca rozmowa z KATARZYNĄ SKRZYNECKĄ o tym, dlaczego postanowiła wrócić do figury 30-latki. „Prezes” ROBERT GÓRSKI i MONIKA SOBIEŃ-GÓRSKA o tym, czy ich życie przypomina… kabaret. ZBIGNIEW ZAMACHOWSKI o tym, co robi, kiedy cały dom zaśnie.