Joanna Brodzik, VIVA! luty 2015
Fot. Mateusz Stankiewicz/ AF PHOTO
Z ŻYCIA GWIAZD

Sympatię zdobyła jako serialowa Magda M. Jak dziś wygląda życie Joanny Brodzik?

„Je­śli cze­goś za­pra­gnę i od­po­wied­nio za­pla­nu­ję, na pew­no się uda”

Olga Figaszewska 23 kwietnia 2022 11:49
Joanna Brodzik, VIVA! luty 2015
Fot. Mateusz Stankiewicz/ AF PHOTO

Joanna Brodzik uchodzi za jedna z najpiękniejszych, najpopularniejszych i najbardziej cenionych polskich aktorek. Szturmem zdobyła serca fanów. Jej kreacje w Kasi i Tomku, Magdzie M., czy Domu nad Rozlewiskiem do dziś bawią i wzruszają widzów. To właśnie na planie serialu poznała miłość swojego życia. Wspólnie z Pawłem Wilczakiem doczekali się dwóch cudownych synów - bliźniaków Jana i Franciszka. Od lat aktorka skrzętnie chroni swojej rodziny przed mediami. Zobacz, jakie tajemnice skrywa życie Joanny Brodzik.

Joanna Brodzik sympatię zdobyła rolą w Kasi i Tomku oraz Magdzie M. 

Joanna Brodzik przyszła na świat 11 stycznia 1973 roku. „Padał śnieg. Ponieważ rzeczywistość wydała mi się szara, dostałam żółtaczki. Przez pierwsze miesiące życia rodzina i znajomi zastanawiali się co może znaczyć mój ironiczny uśmieszek”, pisze na swojej oficjalnej stronie aktorka. Z poczuciem humoru i dystansem gwiazda opisuje tam swoje życie. Mówi, że urodziła się optymistką.  

Tak naprawdę nawet w najtrudniejszych chwilach zawsze gdzieś w najbardziej strwożonym kącie ducha wierzę w to, że złe minie i że muszę to po prostu przeczekać. Oczywiście, że mam w swojej przestrzeni wspomnień takie momenty, o których myślę sobie, że są momentami wyjątkowego dobrostanu, pomyślnego ułożenia wszystkich elementów rzeczywistości. Jakbym sobie to tylko mogła wymarzyć”, mówiła Beacie Nowickiej w VIVIE!

Okazuje się, że w liceum zapragnęła związać swoje życie ze sztuką. Gdyby Joanna Brodzik nie została aktorką z pewnością dziś byłaby po psychologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. W oparciu o zainteresowania gwiazdy powstał po latach program TVN Style „Ona, czyli ja”. „Tak po­ja­wił się po­mysł na pro­gram: każ­dy ko­lej­ny tre­ning sa­mo­do­sko­na­le­nia, któ­ry bę­dę prze­cho­dzi­ła wraz z in­ny­mi uczest­ni­ka­mi, bę­dzie pre­tek­stem do roz­mo­wy”, mówiła w 2005 roku.

Czytaj także: Sympatię widzów zdobył rolą przyjaciela Magdy M. Co dziś robi Bartłomiej Świderski?

Joanna Brodzik, Viva! 2005
Fot. Piotr Porębski

Joanna Brodzik, Viva! 2005
Fot. Piotr Porębski

Joanna Brodzik w sesji VIVY!, 2005 rok

Gwiazda ukończyła PWST w Warszawie. To był czas rozwoju, nowych znajomości, poznawania siebie samej. Zdarzały się bardzo trudne momenty.

Od jednego z wykładowców młoda aktorka usłyszała, że nie ma predyspozycji psychofizycznych. Wytknięto jej, że jest zbyt ładna, by zostać dobrą aktorką i proponowano, żeby została modelką. Joanna Brodzik zderzyła się ze ścianą. „Oznaczało to, że mordercza praca nad swoim ciałem, jakiej dokonałam, wstając o piątej i ćwicząc, żeby nie być 'grubaską', spowodowała, że teraz dostaję baty, bo jestem 'za ładna'. Czyli znów nic niewarta, znów niewystarczająca. Wstydziłam się przed kolegami, że znów muszą ze mną próbować, że ja nic interesującego w środku nie mam”, wyznała w 2020 roku w Wysokich Obcasach Extra. Aktorka nie dała się złamać.

Debiutem Joanny Brodzik był film Dzień wielkiej ryby w reżyserii Andrzeja Barańskiego. „Po tragicznych według mnie zdjęciach próbnych dostaję swoją pierwszą rolę w filmie Andrzeja Barańskiego „Dzień wielkiej ryby”. Historia z lat sześćdziesiątych, ja przerażona, cudne Jany – Peszek, Frycz i Wieczorkowski + Kazimierz nad Wisłą. Nie zapomnę tego do końca życia”, opisywała swoje przeżycia Joanna Brodzik na oficjalnej stronie.

Potem przyszły kolejne produkcje – Klan, Złoto dezerterów, Gabinet terapii ogólnej, Graczykowie, Ogniem i mieczem, Więzy Krwi, Pianista, Świat Według Kiepskich, Nigdy w życiu, Miłość nad rozlewiskiem, Dom nad rozlewiskiem, Cisza na rozlewiskiem czy Pensjonat nad rozlewiskiem.

Joanna Brodzik za każdym razem przed kamera daje z siebie wszystko. Aktorka tworzy niezapomniane kreacje w ponad 30 produkcjach. Fani doceniają ją przede wszystkim za rolę w serialu Kasia i Tomek, gdzie wciela się w zwariowana, nieprzewidywalną bohaterkę. Dzięki niemu aktora zyskała ogromną popularność i otrzymała nagrodę na IV Festiwalu Dobrego Humoru w Trójmieście w 2003 roku. Sympatia widzów przełożyła się także na kolejne osiągnięcie. Joanna Brodzik otrzymała w 2007 roku Telekamerę dla Najlepszej aktorki. Po raz kolejny zdobyła serca widzów rolą w serialu Magda M. jako prawniczka Magda Miłowicz.

Sprawdź też: „Trzeba się słuchać i być dla siebie dobrym”. Historia prawdziwej miłości Joanny Brodzik i Pawła Wilczaka

Joanna Brodzik, Paweł Wilczak na planie serialu Kasia i Tomek
Fot. Prończyk/AKPA

Joanna Brodzik, Paweł Wilczak na planie serialu Kasia i Tomek

Joanna Brodzik na planie serialu Magda M, 2005 rok
Fot. Zawada/AKPA

Joanna Brodzik na planie serialu Magda M. 

Z jednej strony największy challenge i odpowiedzialność, a z drugiej ogromna satysfakcja i przyjemność”, mówiła o roli w rozmowie z „Dzień Dobry TVN”. By wejść lepiej w rolę aktorka spędzała wiele czasu na rozprawach, przyglądała się pracy adwokatów. Gdy prasa okrzyknęła Magdę M. polską Ally McBeal, aktorka mówiła w VIVIE!: „Mag­da M. to nie jest pol­ska Al­ly McBe­al! Z Al­ly łą­czy ją tyl­ko to, że jest ad­wo­ka­tem. I na tym ko­niec. „Mag­da M.” to ory­gi­nal­ny pol­ski sce­na­riusz, du­żo bar­dziej ro­man­tycz­ny. Hmm... to hi­sto­ria o świe­tli­kach w brzu­chu”.

Losy jej bohaterki śledziły z wypiekami na twarzy tysiące widzów. Wszyscy kibicowali miłości Magdy i Piotra Korzeckiego, w którego wcielał się wówczas Paweł Małaszyński. I chociaż od emisji ostatniego odcinka minęło wiele lat, fani serialu wciąż marzą, że produkcja zostanie wznowiona. Na razie doczekali się kontynuacji opowieści na łamach książki Radosława Figury, „Magda M. Słoneczna strona”.

Niedawno aktorkę można było podziwiać w dwóch serialach – Receptura i Misja.


Życie prywatne Joanny Brodzik

Aktorka nigdy nie ukrywała, że w jej życiu najważniejszą rolę odgrywały kobiety. Została wychowana przez mamę i babcię. To dzięki nim Joanna Brodzik wierzy, że dobro zwycięża, warto podążać za swoim wewnętrznym instynktem i żyć w zgodzie ze sobą.

Jako owoc miłości dwójki nastolatków przed ślubem, nie było jej łatwo. Młoda Joanna stała się obiektem drwin wśród swoich rówieśników. Wyzywali ją od bękartów. Ksiądz odmówił udzielenia chrztu w kościele. Ojciec w jej życiu pozostawał nieobecny, lecz mama i babcia same podołały wszelkim trudom.

"Urodziłam się w małym miasteczku w 1973 roku jako owoc wielkiej miłości dwojga nastolatków. W sposób nagły dla obu rodzin, powodując w życiu moich rodziców, licealistów, ogromne zamieszanie. Obie rodziny nie dźwignęły tej sytuacji i rodzice nie dostali szansy na to, by być razem. Moja babcia, czterdziestokilkuletnia wówczas kobieta, zdecydowała się przejść na rentę i zaopiekować się mną, by mogła dopełnić się edukacja mojej mamy. Byłam obiektem sensacji" - opowiadała w wywiadzie dla "Wysokich Obcasów Extra".

Co zy­sku­je, a co tra­ci ko­bie­ta wy­cho­wa­na przez ko­bie­ty? Na to pytanie gwiazda odpowiedziała w 2005 roku VIVIE!:

,,Na pew­no uczy się, jak w peł­ni ko­rzy­stać z ko­bie­co­ści, zy­sku­je sil­ną ko­bie­cą toż­sa­mość. Do­sta­je też w spad­ku nie­umie­jęt­ność zrzu­ca­nia od­po­wie­dzial­no­ści na in­nych, co ma oczy­wi­ście do­bre i złe stro­ny. Złe, bo nie­bez­piecz­ne jest przyj­mo­wa­nie na przy­kład od­po­wie­dzial­no­ści za męż­czyzn, któ­rzy nie lu­bią jej brać na sie­bie. Mo­je ko­bie­ty wpo­iły mi ab­so­lut­ne prze­ko­na­nie, że mo­gę wszyst­ko. Je­śli cze­goś za­pra­gnę i od­po­wied­nio za­pla­nu­ję, na pew­no się uda. Jest we mnie nie­za­chwia­ne po­czu­cie, że co­kol­wiek się wy­da­rzy w mo­im ży­ciu, gdzie­kol­wiek wy­lą­du­ję: w No­wej Ze­lan­dii, na Księ­ży­cu czy Mar­sie, wszę­dzie znaj­dę po­mysł na speł­nie­nie. Znaj­dę swo­ją dro­gę i bę­dę po niej pew­nie szła”.

Po latach Joanna pojednała się ze swoim ojcem i wybaczyła mu odejście: "Ostatnio jest cudownie obecny w moim życiu. Tata i wspaniały dziadek dla chłopaków" - zapewniała w wywiadzie dla tygodnika "Na Żywo".

Joanna Brodzik, Viva!
Fot. Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO

Gwiazda od 2003 roku jest związana z Pawłem Wilczakiem. Zakochani poznali się na planie serialu Kasia i Tomek. Wspólnie doczekali się bliźniaków – Jana i Franciszka. Joanna Brodzik i Paweł Wilczak nie mówią zbyt wiele na temat swojego życia prywatnego i łączącej ich relacji. Konsekwentnie chronią też strefę osobistą swoich pociech. Chłopcy są dla nich największym szczęściem i radością. Starają się im wpoić najważniejsze zasady i wartości. Synowie pary są ciekawi świata i dzięki rodzicom mają w sobie ogromną siłę.

Mnie się wydaje, że dzieci wzrastające w poczuciu miłości, bezpieczeństwa i wspierającej obecności rodziców wyrastają na ludzi, którzy nie obawiają się świata i wchodzą w niego bez zbędnego bagażu, napięcia, że komuś coś muszą udowodnić. Bo jedynymi, którym muszą coś udowodnić, są oni sami. Natomiast o tym, jak to będzie wyglądało naprawdę, pogadamy za 15 lat, kiedy będę mogła ocenić, co zapakowałam im do mentalnych walizek, co oni z tego wynieśli i jakie decyzje podjęli. Ale podczas naszej ostatniej podróży, przechodząc w samolocie przez okolice pierwszej klasy, usłyszałam od moich synów, że to są naprawdę ekskluzywne miejsca i że jak będą dorośli, to będziemy latali wszyscy w tej klasie (śmiech). Więc jednak jakieś dążenie do polepszenia sobie statusu w nich drzemie”, mówiła Beacie Nowickiej w rozmowie z VIVĄ! w 2015 roku.

Wtedy gwiazda wyznała, że pierwszą osobą, którą powiadomiła o tym, że jest w ciąży, była jej przyjaciółka z planu Magdy M. - Daria Widawska. „W pierwszej kolejności do Darii. Najpierw trzeba było to omówić z kimś, wiesz, poważnym (śmiech). Po prostu potrzebowałam porozmawiać właśnie z nią. Ona jest bardzo pragmatyczna, konkretna i bardzo przytomna. A kiedy omówiłam sytuację z Darią, zawiadomiłam najbardziej zainteresowanego. Oczywiście nie wiedziałam wtedy, że będę miała bliźniaki. Ale nie było to ani dla mnie, ani dla mojego partnera wielkie zaskoczenie. Myśmy się trochę tego spodziewali albo przeczuwaliśmy, że może tak być. Intuicja nam obojgu to podpowiadała”, zwierzała się aktorka.

Joanna Brodzik
Fot. Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO
Debiut literacki

W listopadzie 2021 nastąpiła premiery książki Joanny Brodzik. "Umami. Opowieści i przepisy" to, jak sam tytuł sugeruje - książka kucharska! Znaleźć w niej można przepisy na doskonałe dania kuchni tradycyjnej, jak i egzotyczne potrawy z różnych zakątków świata. Książkę napisała w trakcie pandemii, podczas której gwiazda postanowiła kreatywnie zagospodarować swoim czasem. 

"Praca nad tą opowieścią kulinarną, bo tak ją nazwałam, była dla mnie rodzajem gawędy. Wzorowałam się na „Afrodycie” Isabel Allende, którą kocham. To piękna i mądra książka. Pozornie traktuje o pokarmach, które mogą ulepszyć nasze sensualne życie, a tak naprawdę jest wspaniałą intelektualną podróżą w czasie i przestrzeni. Brakowało mi takiej pozycji napisanej po polsku. I tę lukę starałam się wypełnić" mówi o swoim literackim debiucie autorka w magazynie "Claudia".

"Poza tym naprawdę uwielbiam gotować. Powtarzam to często, że gdybym nie została aktorką, najprawdopodobniej byłabym kucharką" dodaje.

"Umami" w skrócie to zaproszenie do dialogu o naszej kreatywności, różnorodności i człowieczeństwie, jak określiła to sama Joanna.

Joanna Brodzik szczerze o sobie

Joanna Brodzik jest również jedną z medialnych osób, które wprost poruszają ważne tematy. W 2020 roku po raz pierwszy gwiazda opowiedziała o swoich obawach, walce z samoakceptacją i demonach przeszłości.

Często wstydzę się, że jestem niewystarczająca, taka jaka jestem. W okrutnym, bezlitosnym świecie Instagrama i wiecznie szczęśliwych fotek, czuje, ze to co mówię jest ważne. Według obowiązującego kanonu powinnam w miesiąc po urodzeniu bliźniaków wskoczyć na ściankę i mieć idealnie równe dwie piersi. Nie mam. Chcę zaprosić do aktu odwagi wobec wstydu inne kobiety. I mężczyzn. Do stworzenia dla siebie nawzajem bezpiecznej, opartej na empatii i tolerancji przestrzeni do wysłuchania i bycia wysłuchanym. Wierzę, że to, co zdarzyło się nam w trakcie pracy, może posłużyć innym. Odwaga to według mnie przepracowany akt strachu”, pisała zapowiadając wywiad w „Wysokich Obcasach Extra”.

Aktorka apelowała do kobiet i mężczyzn, by nie bali mówić się o swoich obawach i wstydzie. Tylko wtedy możemy się od nich uwolnić.

Ale już wiem, że szczęścia nie można mieć na dłużej. Szczęście to chwile, momenty, piękne sekundy, które mijają. Zrozumienie tego przynosi spokój i… szczęście ”, mówiła Joanna Brodzik.

Źródło: Joanna Brodzik, Wikipedia, JastrząbPost, Wysokie Obcasy Extra

Zobacz też: Tak dziś wygląda życie Pawła Wilczaka. Co robi uwielbiany aktor?

Joanna Brodzik, Paweł Wilczak, 2019
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

WERONIKA ROSATI o życiu w Los Angeles i córce: „Moment, w którym zaczęło się moje drugie życie, to narodziny córki”. AGNIESZKA I PIOTR GŁOWACCY: Para popularnych aktorów, rodzice bliźniaków, opowiadają o „podwójnym” szczęściu i o dojrzewaniu do miłości. JOHN PORTER: Najsłynniejszy Walijczyk mieszkający od 46 lat w Polsce mówi: „Jestem lekkim socjopatą”. Dlaczego? Ponadto HISTORIE NIEZWYKŁYCH WIĘZI MATEK I CÓREK oraz opowieść o MEMPHIS, mieście bluesa, grilla i Presleya.