Michael Schumacher
Fot. ASSOCIATED PRESS/East News
O TYM JEST GŁOŚNO

Tak ratują Michaela Schumachera! Przejdzie ryzykowną operację

Powodzenie zabiegu jest trudne do ocenienia...

Jakub Biskupski Rafał Kowalski 9 czerwca 2020 12:56
Michael Schumacher
Fot. ASSOCIATED PRESS/East News

Niemal siedem lat minęło od katastroficznego w skutkach ciągu zdarzeń, w wyniku których Michael Schumacher do dziś pozostaje - według nieoficjalnych informacji - sparaliżowany. Siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1 pozostaje dziś w swoim pięknym domu w szwajcarskim miasteczku Gland. Kierowcą rajdowym opiekują się najbliżsi, a sztab lekarzy każdego dnia próbuje wymyślić metodę na to, jak oddać sportowcowi częściową sprawność…

Michael Schumacher przejdzie skomplikowaną, nowatorską operację?

Ogromną karierę i radość z nadchodzącego nowego roku Michaelowi Schumacherowi 29 grudnia 2013 roku przerwał potworny w skutkach wypadek. 44-letni ówcześnie zawodnik podczas prywatnego pobytu we francuskich górach uderzył głową w skałę podczas zjazdu na nartach. Kask nie ochronił Niemca przed rozległymi obrażeniami mózgu. Mimo operacji wykonanej sportowcowi już 2 godziny po wypadku, Schumacher długo pozostał w śpiączce farmakologicznej.

Bliscy kierowcy rajdowego i lekarze, którzy mają z nim kontakt podkreślają, że 51-latek jest dziś zupełnie innym człowiekiem, niż ten, którego zapamiętali fani. Istnieje jednak nadzieja na to, by Michael Schumacher odzyskał częściową sprawność. Wszystko za sprawą innowacyjnej metody. „Możemy zregenerować cały układ nerwowy Michaela. Głównym zadaniem będzie pobranie naczyń krwionośnych z serca i przeszczepienie ich do mózgu. Nie ukrywam, że jest to wielce ryzykowna operacja, a o szansach powodzenia jest bardzo trudno mówić”, mówił profesor Philippe Menasch, który chce podjąć się przeprowadzenia operacji.

Na ten moment nie wiadomo, kiedy zabieg miałby się odbyć. Trzymamy za ulubieńca kibiców bardzo mocno kciuki i przypominamy tekst Jakuba Biskupskiego, który ukazał się w papierowej VIVIE! w styczniu 2015 roku.

Jak czuje się Michaela Schumacher? Stan zdrowia rok po wypadku

Jest sparaliżowany, przez większość doby oddycha za niego maszyna. Według lekarzy może już nigdy nie odzyskać sprawności. Ale w słowniku Michaela Schumachera, siedmiokrotnego mistrza świata Formuły 1, nie ma słowa „przegrana”. Jego rodzina nie zamierza się poddać. O tym, jak żona i dzieci desperacko walczą o jego powrót do zdrowia, pisze Jakub Biskupski.


Rokowania nie są optymistyczne. Doktor Gary Harstein, były główny lekarz Formuły 1, przyznał nawet, że jesteśmy świadkami „długiego pożegnania” mistrza. Pragnący zachować anonimowość przyjaciel Michaela Schumachera zdradził w rozmowie z gazetą „Daily Express”, że rajdowiec nigdy nie wróci do pełnej sprawności. „To już nie jest ten sam człowiek. Przeżył wypadek. Przeżył dwie operacje. Podobno odzyskał świadomość. Nikt jednak nie wie, czy będzie mówił, chodził… Czy da radę zjeść i ubrać się samodzielnie. Nawet lekarze nie znają odpowiedzi na te pytania”, emocjonował się. W podobnym tonie wypowiedział się też kierowca Formuły 1, Philippe Streiff, który po kraksie w wyścigu porusza się na wózku inwalidzkim. On także potwierdził niepokojące plotki. „Michael nie ma w ogóle kontroli nad ciałem. Jest sparaliżowany. Nie mówi, ma poważne kłopoty z pamięcią”, opowiedział we francuskim radiu Europe 1. Nie chciał jednak zdradzić, jak wszedł w posiadanie takich informacji. Na pewno nie uzyskał ich od rodziny Schumachera.

Pieniądze nie grają roli

Mimo to za szczelnie zamkniętymi drzwiami szwajcarskiej rezydencji Michaela panuje wyjątkowy optymizm. Nie tylko rodzina rajdowca: żona Corinna, 17-letnia córka Gina Maria i dwa lata od niej młodszy Mick są przekonani, że odzyska sprawność. Ich wiarę podzielają także członkowie zespołu, który od trzech miesięcy, czyli od czasu, gdy Schumacher wrócił ze szpitala w Grenoble do domu, walczy o jego powrót do zdrowia.

„Codziennie w domu jest 15 osób. To najwyższej klasy fachowcy w swoich dziedzinach. Trzej masażyści pod okiem fizjoterapeuty Michaela, Kaia Schnapki, dbają, by mięśnie mistrza nie zanikły. Do zadań czterech opiekunów należy utrzymywanie higieny, karmienie i przewracanie Schumachera z boku na bok. Tylko tak można uniknąć odleżyn”, wyliczał brytyjski „Daily Mail”. Ekipę medyczną uzupełniają trzy pielęgniarki, które na zmianę monitorują wszystkie procesy życiowe, dwóch lekarzy specjalizujących się w urazach mózgu oraz osoba odpowiedzialna za aparaturę ułatwiającą oddychanie. Nad prawidłowym przebiegiem leczenia czuwa przyjaciel Schumachera, neurochirurg Gérard Saillant.

Już samo przekształcenie domu z widokiem na Jezioro Genewskie w specjalistyczną klinikę kosztowało Corinnę 15 milionów euro. Sprzedała należący do rodziny… samolot. Szary Falcon 2000EX z inicjałami MS na kadłubie został wylicytowany za prawie 25 milionów euro. „To jej fundusz na najbliższe miesiące. Tydzień pracy personelu medycznego kosztuje 150 tysięcy euro”, dowiedział się magazyn „Paris Match”. Ale nawet gdy skończą się pieniądze ze sprzedaży samolotu, Corinna będzie miała środki, by walczyć o powrót męża do zdrowia. Według ostatnich szacunków majątek Schumachera to prawie 633 miliony euro! Wciąż jest drugim, po bokserze Floydzie Mayweatherze, najlepiej zarabiającym sportowcem w historii. I jednym z najbardziej rozpoznawalnych.

Nigdy się nie podda

W czasach, gdy Schumacher ścigał się o Grand Prix Formuły 1, prawie nie okazywał emocji. Zdarzało mu się wygrywać wyścigi w ostatnich sekundach, nigdy nie bał się ryzyka, a mimo to na podium emanował spokojem, wręcz chłodem. To dlatego przylgnęła do niego ksywka „Czerwony Baron” – od koloru stajni Ferrari, dla której odnosił największe sukcesy. Nawet teraz, w milionach listów i maili przychodzących do rodziny Schumachera, kibice wciąż go tak nazywają.

Corinna czyta korespondencję pogrążonemu w śpiączce mężowi. I mimo że codziennie patrzy na nieprzytomnego, otoczonego amuletami Schumachera – przy łóżku leżą szczotka do włosów Giny Marii, złoty krzyżyk, który podarował synowi Mickowi, i ulubiona bransoletka rajdowca, odnaleziona po kilku miesiącach na miejscu wypadku – wciąż wierzy, że to jeszcze nie koniec ich wspólnej przygody. „Nawet gdyby miał resztę życia spędzić na wózku, i tak byłaby szczęśliwa”, twierdzą jej przyjaciele. „Gina Maria i Mick są pod wielkim wrażeniem tego, jak zachowuje się ich mama”.

Zawsze uchodzili za wzorową parę. Wyciszony Schumacher ożywiał się tylko w towarzystwie Corinny. Narażony na tysiące pokus nigdy też nie zawiódł jej zaufania. W jednym z ostatnich wywiadów przyznał, że przez blisko 20 lat ich małżeństwa prawie nigdy się nie kłócili.

Najlepszy zespół

Poznali się w 1991 roku na przyjęciu zorganizowanym przez Ferrari. Corinna była wtedy związana z innym niemieckim kierowcą, Heinzem-Haraldem Frentzenem. Ale, mimo teorii spiskowych kilku tabloidów, Schumacher nie odbił koledze partnerki. Potwierdził to po latach sam Frentzen. „Myślę, że już wtedy, podczas tego przyjęcia, nic nas z Corinną nie łączyło. Rozstaliśmy się niewiele później”, przekonywał. A Michael cierpliwie czekał, by zaprosić śliczną blondynkę na randkę.

Udało mu się to dopiero pod koniec roku. I już nie pozwolił jej odejść. Dziennikarze sportowi żartowali, że są jak świetnie zgrany zespół. Michael spełniał się na torze, a Corinna, która żyła z dala od medialnego zgiełku, zajmowała się wychowywaniem dzieci i rozwijaniem swoich pasji. Opiekowała się końmi i uprawiała reining, czyli jeździectwo westernowe. W 2010 roku zdobyła złoty medal na mistrzostwach Europy. Ten sukces zadedykowała mężowi, który na 10. rocznicę ślubu (2005 rok) podarował jej ranczo.

Schumacher rzadko bywał w domu. Przygotowania do sezonu i wyścigi zajmowały ponad 250 dni w roku. Rodzinie poświęcał nieliczne wolne chwile. Po raz pierwszy na tor kartingowy zabrał Micka, gdy chłopiec miał pięć lat. Starsza Gina Maria już wtedy była jedną z najlepszych zawodniczek w swojej kategorii wiekowej. „Jego syn to chyba najmłodszy dzieciak, który kręcił się po torze”, wspominał właściciel Philippe Ossola. „Michael sam regulował silnik, ustawienie kół. Mick był tak przejęty, że nawet podczas lunchu nie chciał zdejmować kasku”, opowiadał dalej Ossola.

Geny nasiąknięte adrenaliną

Gina Maria nie złapała wyścigowego bakcyla. Poszła w ślady mamy i swoją przyszłość wiąże z reiningiem. W dwóch dużych konkursach w tym roku zajęła pierwsze miejsca. Jako jedyna amatorka wśród zawodowców. Karierę robi także Mick. Od ponad roku z sukcesami ściga się w lidze gokartów. Jest zawodnikiem klubu z Kerpen, małego miasteczka pod Kolonią, gdzie przed laty zaczynał karierę Schumacher. Najpierw, żeby nie wzbudzać niepotrzebnego zamieszania, występował pod nazwiskiem panieńskim matki – Betsch. Teraz jednak na tablicy wyników figuruje jako Schumacher Junior. „Jest kopią ojca. Podobny fizycznie, tak samo skupiony i zamknięty w sobie przed wyścigiem jak Michael”, opisywał „Paris Match”. Dzieci Michaela są uparte, zdeterminowane, by osiągnąć cel. I, niezależnie od wszystkiego, zawsze chcą wygrywać. Przypadek?

Ich ojciec już raz otarł się o śmierć. Jednak nie na torze, tylko podczas rekreacyjnej jazdy motocyklem w hiszpańskiej Murcii. I, tak jak po pechowym zjeździe na nartach we francuskim Méribel, też uszkodził sobie mózg. Wtedy jednak obrażenia były o wiele mniejsze. A on, zamiast wyciągnąć wnioski, ryzykował jeszcze bardziej. Nie dla sławy, rozgłosu, tylko po to, by zaspokoić potrzebę rywalizacji. We wszystkim, czym się zajmował, musiał sprawdzić swój limit. Rok temu właśnie dlatego zjechał ze szlaku narciarskiego na nieoznaczoną trasę. Na kasku miał zamontowaną kamerę i chciał nagrać film z ekstremalnego zjazdu. Pech chciał, że trafił na ukrytą pod śniegiem skałę.

Schumacher od lat powtarzał, że jego największym sukcesem jest rodzina. „Nieważne, ile tytułów zdobyłem, gdyby nie moi bliscy, nic nie dawałoby mi radości”, przekonywał siedmiokrotny mistrz Formuły 1. Teraz, gdyby mógł zobaczyć, jak troskliwie się nim opiekują, doceniłby ich jeszcze bardziej. 

Michael Schumacher z żoną

Michael Schumacher, Corinna Schumacher
Fot. East News

Wideo

Marynarki, kardigany, sukienki maxi, kozaki na słupku. Te produkty będą modne jesienią i zimą 2020/2021

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Córka ANNY PRZYBYLSKIEJ, OLIWIA BIENIUK, w jedynym takim wywiadzie: „Kiedy mama umarła, wchodziłam w najtrudniejszy okres dojrzewania i ono się trochę zatrzymało”. PIOTR BECZAŁA i KATARZYNA BĄK-BECZAŁA. Światowej sławy muzyk i utalentowana mezzosopranistka, która zamieniła karierę na rolę żony. Czy żałuje? KEANU REEVES, aktor, który chodzi własnymi ścieżkami. IZABELA TROJANOWSKA w czasach PRL-u szokowała ostrym, rockowym wizerunkiem. Ile dziś zostało z tamtej niepokornej dziewczyny? W CYKLU EXTRA Świat mody z powodu koronawirusa znalazł się na krawędzi.