Jerzy Stuhr, Viva! grudzień 2014
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM
O TYM się mówi

Jerzy Stuhr o chorobie: „Wracam do życia z jeszcze większym apetytem na przygodę ze światem”

Aktor podsumowuje wydarzenia sprzed kilku miesięcy

Gabriela Czernecka 11 grudnia 2020 08:50
Jerzy Stuhr, Viva! grudzień 2014
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

W noc ogłaszania wyników wyborów prezydenckich Jerzy Stuhr trafił do szpitala. Aktor przeszedł udar. Na szczęście była przy nim żona. To dzięki niej i medykom, dziś 73-letni tata Macieja Stuhra czuje się coraz lepiej. „Przez dłuższy czas miałem kontakt, ale zacząłem mieć kłopot z mową”, mówił kilka miesięcy po przebytym udarze w Uwadze TVN. Jak dziś czuje się Jerzy Stuhr? O tym aktor opowiedział w rozmowie z Tygodnikiem Powszechnym.

Jerzy Stuhr o chorobie

Do szpitala Jerzy Stuhr trafił w połowie lipca. Aktor spędzał weekend z żoną na Podhalu, w pewnej chwili bardzo źle się poczuł. Lekarze określili jego stan jako poważny: „Mój mąż miał już dwa zawały serca i raka. To była czwarta walka naszej rodziny o jego życie”, mówiła wówczas żona Jerzego Stuhra, Barbara.

„Z domu zabrano mnie do szpitala w Nowym Targu, gdzie z pełną troską się mną zaopiekowano, a stamtąd jechałem do Prokocimia, czyli do uniwersyteckiego nowoczesnego szpitala w Krakowie. I dopiero na drugi dzień po tomografii i różnych badaniach nagle nie potrafiłem skoordynować mowy”, powiedział o chwilowej utracie mowy Jerzy Stuhr, który wyszedł z kliniki pod koniec lipca. Artysta dodał, że teraz czuje się lepiej. „Ciągle jakby mieszają mi się sylaby, ale to pomału przemija”, mówił aktor w rozmowie z Newsweekiem.

Dziś podsumowuje wydarzenia sprzed kilku miesięcy i mówi wprost, że wcześniejszy zawał okazał się dla niego czymś znacznie gorszym niż walka z rakiem: „Z chorobą onkologiczną to jest jeszcze inaczej: tli się powolutku i po cichutku. A serce nagle, znienacka: buch! I nie wiesz, gdzie to się stanie: czy na scenie, czy na planie, czy w domu, czy z kobietą. Więc ciągle strach, że może cię dopaść wszędzie i o każdej porze”, mówi w rozmowie z Katarzyną Kubisiowską dla Tygodnika Powszechnego

Jak sam przyznaje długo dochodził do siebie. Szczególnym problemem było dla niego to, że nie mógł się wysłowić: „Wiedziałem, co chcę powiedzieć, jak brzmi to słowo, a wychodziło inaczej”, opowiada. Dziś wraca jednak do zdrowia z jeszcze większym zapałem: „Za każdym razem, kiedy odzyskuję zdrowie, wracam do życia z jeszcze większym apetytem na przygodę ze światem (...). Myślę: Dobra jest, przeszło, Pan Bóg mnie pokarał, ale odpuścił. Moja mama tam gdzieś w niebie wynegocjowała, że jeszcze mogę tu pobyć, pograć, poczytać, podróżować”, opowiada. 

Zdradził także swoje plany na przyszłość. O czym marzy Jerzy Stuhr? „Chciałbym odbyć wielką, może ostatnią, w pełni świadomą podróż własnym autem wzdłuż Italii”, mówi aktor. Włochy zajmują szczególne miejsce w jego sercu. Pozostaje nam życzyć mu dużo zdrowia i powodzenia w spełnianiu marzenia! 

Jerzy Stuhr, Viva! styczeń 2012
Fot. Ula Szczepaniak

Jerzy Stuhr, Viva! styczeń 2012
Fot. Ula Szczepaniak

Wideo

Paweł Królikowski zostawił najpiękniejszy możliwy testament. Żona opowiedziała o szczegółach

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

EWA CHODAKOWSKA I LEFTERIS KAVOUKIS o balansie, jaki dała im pandemia, domu w Warszawie i… raju w Atenach. Co takiego wydarzyło się, że RAFAŁ KRÓLIKOWSKI powiedział sobie: „Hola, hola, panie Królikowski, czasami trzeba przystopować…”? AIDA KOSOJAN-PRZYBYSZ z córkami ALICJĄ i MARGO – Jak być matką, kiedy widzi się przyszłość? W cyklu Kobiece historie: Fonda, Birkin, Joplin, Mitchell – buntowniczki i hippiski, które zmieniły świat. Miasto miłości: Nowy Jork nie pozwoli zasnąć zakochanym.