Jerzy Stuhr, Viva! grudzień 2014
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM
z życia gwiazd

Jerzy Stuhr o przebytych chorobach: „Jak ci ktoś podarował drugie życie, to je sobie cenisz”

„Już za niczym nie pędzę. Czuję spokój”

Marcjanna Maryszewska 2 sierpnia 2022 10:06
Jerzy Stuhr, Viva! grudzień 2014
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

Jerzy Stuhr zmagał się z wieloma problemami zdrowotnymi. Pierwszy zawał serca, który przeszedł w wieku 37 lat, omal nie zakończył jego kariery. „Niech pan nie myśli o scenie, tylko o rencie”, sugerował aktorowi profesor, który uratował mu życie. Choć los nie oszczędzał artysty w późniejszych latach, on nie zrezygnował z aktorstwa. Zdarzało mu się jednak myśleć o śmierci…

Jerzy Stuhr o problemach ze zdrowiem

Dwa lata temu doznał udaru mózgu, zdiagnozowano u niego nowotwór przełyku, a także przeszedł w przeszłości dwa ataki serca. Już wtedy doradzano mu, aby dla swojego dobra zrezygnował z aktorstwa. „Pierwszy był zawał, miałem wtedy 37 lat. Profesor, który mnie uratował, powiedział: "Niech pan nie myśli o scenie, tylko o rencie", wyznał Jerzy Stuhr w wywiadzie dla magazynu „Twój Styl”. 

Zobacz także: Agnieszka Chylińska ma problem ze zdrowiem przez „Mam Talent!”. Z czym się zmaga?

Jerzy Stuhr, VIVA! listopad 2017

Jerzy Stuhr, VIVA! listopad 2017
Fot. Szymon Szcześniak/LAF AM

Poważne problemy zdrowotne nie powstrzymały jednak aktora przed powrotem na plan filmowy, co robił wbrew opiniom specjalistów. Nie tylko nie zrezygnował z kariery aktorskiej, ale również bardziej zaczął doceniać swoje życie.

„Przeżyłem drugi zawał, a po nim przyszła choroba onkologiczna. Wyszedłem po dziewięciu miesiącach ze szpitala i tydzień później leciałem do Rzymu, mierzyć kostium przeora jezuitów w filmie "L'ultimo Papa Re". Miałem tak wycieńczony organizm, że musiałem się go uczyć od początku. A na koniec udar. Dwa lata minęły, a ja gram we Włoszech w obcym języku, co zawsze jest trudniejsze” - kontynuował.

Jerzy Stuhr, VIVA! styczeń 2012

Jerzy Stuhr, Viva! styczeń 2012
Fot. Ula Szczepaniak

Jerzy Stuhr szczerze o śmierci: „Już za niczym nie pędzę”

Zmagającemu się z wieloma problemami zdrowotnymi aktorowi zdarzało się jednak myśleć o śmierci. Jak podsumowuje swoje życie?

„Jak miałem chorobę onkologiczną, myślałem, że już odchodzę - tyle że powolutku. Przy zawale serca wszystko dzieje się nagle: bum, gruch i po sprawie. Choroba onkologiczna się tli, masz czas na przemyślenia. Podsumowujesz siebie. Myślisz: "Coś tam zrobiłem. Mam dwoje dzieci". Dzieci zawsze były u mnie na pierwszym miejscu. Role to łatki”, mówił w rozmowie dla „Twojego Stylu” ojciec Macieja i Marianny Stuhrów.

Czytaj także: Monika Krzywkowska o walce z nowotworem: „To był szok, zderzyłam się z płytą nagrobną

Marianna Stuhr, Maciej Stuhr, VIVA 21/2015

Marianna Stuhr, Maciej Stuhr, VIVA 21/2015
Fot. Szymon Szcześniak/LAF AM

Choć życie nie oszczędzało Jerzego Stuhra, on wyciągnął z trudnych doświadczeń coś wartościowego. Swoimi przemyśleniami zdecydował się podzielić na koniec. „Jak ci ktoś podarował drugie życie, to je sobie cenisz (...). Radość, że przeżyłem kolejny rok. Już za niczym nie pędzę. Czuję spokój”. To bardzo pouczające słowa. Życzymy dużo zdrowia i spokoju.  

Sprawdź również: Irena Santor o odejściu: „To nie jest proste, by zgodzić się na to, że pewnego dnia przestanie się być”

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

JULIA WIENIAWA o magii sceny, dorastaniu na oczach widzów, manii kontroli i miłości. ADRIANNA BIEDRZYŃSKA i MICHALINA ROBAKIEWICZ – Matka i córka opowiadają, jak gra się im na jednej scenie i nosi... te same ubrania. JERZY SKOLIMOWSKI: Artysta wszechstronny – reżyser, scenarzysta, poeta i malarz, w szczerej rozmowie o życiowej rewolucji. W cyklu Kobiety ikony – co się dzieje z… SOPHIA LOREN, bogini kina, zjawiskowa piękność, która na swoje miejsce na Ziemi wybrała Rzym zamiast Hollywood. W cyklu Podróże – gdzie jeżdżą gwiazdy: Greckie wyspy. Tu odpoczywają JOANNA PRZETAKIEWICZ, ANNA PUŚLECKA i RITA ORA. Sztuka gotowania JOANNY BRODZIK.