Joanna Bator
Fot. M. Stankiewicz
TYLKO U NAS!

Joanna Bator: „Zabiłam mężczyznę! To naprawdę była jatka!”

Wabi-sabi, czyli jak wygląda życie znanej pisarki?

17 marca 2019 11:01
Joanna Bator
Fot. M. Stankiewicz

W kinach film Ciemno, prawie noc Borysa Lankosza według powieści Joanny Bator ukaże się 22 marca. U nas wywiad z pisarką, która stworzyła tę mroczną baśń. Autorka, która dostała nagrodę Nike za Ciemno prawie noc, jest już zmęczona swoją tragiczną historią o porywaniu i dręczeniu dzieci. Ale za to chętnie mówi o życiu w domu, który wybudowała pod Warszawą. Domu w starym ogrodzie, zupełnie jak w filmie „Ciemno, prawie noc”, w którym na Magda Cielecka walczy z duchami przerażającej, rodzinnej przeszłości.

Przeczytaj: Ciemno, prawie noc. Film Borysa Lankosza

Rozmowa z Joanną Bator

„Jestem kobietą, która zawsze ma w domu żur w żuroczku, jak mówiła moja prababcia na kamionkowe naczynie do kiszenia żytniej mąki”.


Urządziłaś swój nowy dom po japońsku?

Historia Domu pod Ptakiem Nakręcaczem zaczęła się, kiedy w Japonii pisałam Ciemno, prawie noc w 2010/11. W Tokio miałam ogród i bardziej kontemplacyjne, bliższe naturze życie niż gdzie indziej. Japonia bardzo mnie rozwinęła estetycznie. Jestem wielbicielką estetyki wab-sabi. To estetyczny filar zen – oznacza piękno przemijające, niedoskonałe, niekompletne. Tworząc dom, połączyłam dwie ważne dla mnie tradycje: zachodni modernizm i wabi-sabi. W uproszczeniu można powiedzieć, że dom jest modernistyczny z zewnątrz i wabi-sabi w środku. Budowany ekologicznie, tylko lokalne materiały, lokalni projektanci i rzemieślnicy, prostota i naturalność. Typowo japoński element to shoji – przesuwane drzwi-ściany.

Potrafisz usiedzieć w jednym miejscu? Kiedyś pochwalałaś bycie „w drodze”.

Żyłam w drodze, od kiedy wyjechałam z Wałbrzycha po maturze. Mieszkałam w wielu krajach, z niejednego pieca jadłam chleb, z niejednej miseczki ryż. W pewnym momencie poczułam jednak, że ta forma życia nie rozwija mnie już, nie daje takiej frajdy jak kiedyś. Lubię zmianę, lubię próbować nowych rzeczy. O domu myślałam bardziej jak o projekcie, o stworzeniu czegoś pięknego z innej materii niż słowa niż o miejscu, z którego już się nie będę nigdzie ruszać. Ale na razie rzeczywiście nie mam ochoty. Przygarnęłam dwa koty, a tego nie robi się kotu.

Gotujesz, sprzątasz, odnajdujesz się jako „kobieta domowa”?

Zawsze lubiłam gotować, ale w ostatnich latach w miejsce międzynarodowego eksperymentu pojawiła się u nas kuchnia o wiele prostsza, lokalna, sezonowa, możliwie jak najbardziej wegetariańska i ekologiczna. Jestem kobietą, która zawsze ma w domu żur w żuroczku, jak mówiła moja prababcia na kamionkowe naczynie do kiszenia żytniej mąki. Pokochałam też zajmowanie się ogrodem i robię to z pasją. Grabię, sadzę, przycinam. Zbudowałam dom w starym dużym ogrodzie – nie miałam pojęcia, ile to roboty. Za to nie sprzątam sama, nie znoszę tego szczerze, ale lubię porządek.

Joanna Bator, Ciemno, prawie noc.
Fot. mat. pras.

Szczęście - co to jest dla Ciebie?

Poczucie harmonii i zgody na siebie taką, jaka jestem. Niedoskonała, popełniająca te same błędy. Za wiele czasu w młodości poświęciłam na autotresurę i przymusowe doskonalenie się.

Po co jest mężczyzna w życiu kobiety?

W moim głównie do towarzystwa. Lubię się dzielić.

Czy powyciągałaś już wszystkie swoje „trupy w szafie”?

Coś Ty! Ich legion jest.

Kogo zamordujesz w kolejnej powieści?

Mam prawie 200 stron nowej powieści i jednego trupa na razie. Za to naprawdę była to jatka. Zabiłam mężczyznę. Będzie więcej.  

Joanna Bator
Fot. M. Stankiewicz
Joanna Bator
Fot. M. Stankiewicz

Wideo

Urszula Dudziak pojawi się w kolejnej edycji The Voice of Poland? Zapytaliśmy!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

KLAUDIA EL DURSI: „Nie myślałam o show-biznesie. Ani o pozowaniu do »Playboya«”, mówi uczestniczka „Top Model” i prowadząca program „Hotel Paradise”. Rektor warszawskiej Akademii Teatralnej WOJCIECH MALAJKAT o przemocy i mobbingu w szkołach artystycznych i o tym, dlaczego nie został… nauczycielem w mazurskim miasteczku. KSIAŻĘ WILLIAM I KSIĄŻĘ HARRY: Koniec braterskiej miłości? Historia MIŁKI RAULIN brzmi jak bajka o odważnej dziewczynie, która dzięki marzeniom zdobyła Koronę Ziemi. W cyklu Extra – na fieście w Andaluzji.