O NIM JEST GŁOŚNO

Dlaczego Janusz Gajos zdecydował się zagrać w kontrowersyjnym Klerze?

„Nie podważałem wizji Kościoła, jaką przedstawił Smarzowski – sam ją podzielam”

Weronika Kostyra 25 września 2018 11:58
Janusz Gajos, film Kler
Fot. Materiały promocyjne

Kler jest najgłośniejszym filmem tego roku. O nowej produkcji Wojciecha Smarzowskiego było głośno już długo przed premierą. Reżyser zainteresował się polskim Kościołem Katolickim i jego współczesnymi problemami. Porusza przemilczane kwestie, takie jak pedofilia, chciwość, łamanie celibatu…

Janusz Gajos o roli w filmie „Kler”

Film widziała dopiero niewielkie grono odbiorców. Mimo to opinie na temat Kleru są bardzo mocno podzielone. Zwolennicy filmu cieszą się jednak, że on powstał, ponieważ może otworzyć oczy społeczeństwa na hipokryzję Kościoła. Wiele osób uważa, że film jest antykościelny i jednostronny. Lawina krytyki spadła na twórców – reżysera oraz odtwórców głównych ról, między innymi Janusza Gajosa. Czy wybitny aktor nie żałuje, że przyjął rolę w kontrowersyjnym filmie? „Prawie nikt jeszcze tego filmu nie widział, a wyrok już zapadł. To bardzo symptomatyczne dla Polski”, powiedział w rozmowie z Newsweekiem. „Film Smarzowskiego nie jest wyłącznie opowieścią o stanie duchownym, ale w ogóle filmem o Polsce. O tym, że ten kler jest taki, jak nasze społeczeństwo”, dodał.

Janusz Gajos ma własną opinię na temat tego, co doprowadziło do obecnej pozycji Kościoła w Polsce. „To, że Polak został papieżem, dało Kościołowi w Polsce olbrzymi wiatr w żagle, który sprawił, że w najgorszych latach PRL był oazą wolności. Ale po 1989 roku apetyt na panowanie nad polskimi duszami jeszcze wzrósł, Kościół na pełnych żaglach dalej pędził z przekonaniem, że wszyscy muszą zejść mu z kursu - mówi aktor. A jeśli się ma za dobry wiatr w żagle, to człowiek zaczyna się upajać tym i wymagać od innych, żeby schodzili z kursu”, twierdzi.

Aktor uważa się jednak za osobę wierzącą. Dlaczego zdecydował się zagrać w filmie? „Po prostu wykonuj swój zawód. Przeczytałem scenariusz, uznałem, że jest ważny i trzeba w nim wziąć udział. Nie podważałem wizji Kościoła, jaką przedstawił Smarzowski – sam ją podzielam. Zostałem wychowany w wierze katolickiej. Mama była osobą głęboko wierzącą. Ojciec często miał odmienne zdanie na temat Kościoła, nie zawsze pochlebne. Wyrosłem w takich kleszczach i to mi pewnie zostało do tej pory”, przyznał Janusz Gajos.

Kler wchodzi do kin już w tym tygodniu, 28 września. Planujecie go obejrzeć? 

Film Kler, Janusz Gajos
Fot. Materiały promocyjne Kino Świat

Janusz Gajos, film Kler Wojciecha Smarzowskiego, Wojciech Smarzowski
Fot. Materiały prasowe

Wideo

Nasza relacja: redakcja VIVA! na BMW Driving Experience!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Niezwykła rozmowa z Grażyną Torbicką o jej wszystkich miłościach. A Remigiusz Mróz zdradza nam tajemnice swojego sukcesu!