Kora i Kamil Sipowicz, VIVA! 2016 NEW
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM
Z ŻYCIA GWIAZD

Jak się czuje Kora? Piosenkarka odebrała właśnie wyniki badań…

Co pomaga jej teraz w powrocie do zdrowia?

Weronika Kostyra 19 lutego 2018 15:10
Kora i Kamil Sipowicz, VIVA! 2016 NEW
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

Przez ostatnie kilka lat Kora była skoncentrowana na walce o swoje zdrowie. W 2014 roku zdiagnozowano u niej nowotwór. Operacja i długotrwała chemioterapia odniosły zamierzony skutek, lecz artystka do końca życia musi zażywać specjalny lek zapobiegający nawrotowi choroby. Na szczęście czuje się już dobrze, a wyniki jej badań napawają optymizmem.

Kora ma dobre wyniki badań

Informację o stanie zdrowia gwiazdy potwierdził niedawno jej mąż Kamil Sipowicz w rozmowie z Życiem na gorąco. Zapewnił, że kluczowy dla Kory jest odpoczynek i spokojny tryb życia, jaki prowadzą w swoim domu. Niedawno dotykową radość sprawiła jej wizyta bliskich: „Przyjechali syn i wnuk. My nigdzie nie wyjeżdżamy na ferie. Mieszkamy na Roztoczu, więc po co wyjeżdżać”, powiedział Kamil Sipowicz.

Kora twierdzi, że oddalony od cywilizacji dom na Roztoczu pomógł jej w powrocie do zdrowia, dzięki dobroczynnemu wpływowi natury. O tym, co skłoniło ją i męża do przeprowadzki opowiedziała VIVIE!

Kora: (śmiech). Ludzie pytają mnie często: „No, jak to? Nie brak ci tego wszystkiego, co zostawiłaś za sobą? Ludzi, kipiącego życiem miasta…?  (...) Teraz leczy mnie też Roztocze. Dla miejscowych często to jest niepojęte, że ktoś nie chce blichtru wielkiego świata, do którego oni wszyscy tęsknią, zmierzają. Ludzie z naszej okolicy często mają wykształcone dzieci, które nie chcą tu wrócić. Pewnie nas też by tu nie było, gdyby nie sytuacja, która jest, jaka jest. Jednak dokonałam pewnego wyboru. Mogłabym dochodzić do zdrowia w Warszawie i wrócić do pracy koncertowej, bo o to głównie chodzi. Ale nie wiadomo, czy byłabym w stanie udźwignąć taki wysiłek. Może byłby skazany na straty? Ja żyję z pewnym wyrokiem. Zrobię próby, poświęcę temu pół roku, wszystko będzie dopięte na ostatni guzik, po czym nagle okaże się, że mój stan się pogorszył, muszę wziąć chemię i co wtedy?”, przyznała szczerze.

Teraz leczy mnie Roztocze. Mogłabym dochodzić do zdrowia w Warszawie i wrócić do pracy, ale nie wiadomo, czy udźwignęłabym taki wysiłek.

Teraz para żyje na łonie przyrody, gdzie uprawia własny ogródek i zajmuje się zwierzętami, co sprawia im dużo radości. Kora wiele razy przyznała, że czas Roztoczu płynie zupełnie inaczej i mimo, że ma ręce pełne roboty czuje się tam bardzo szczęśliwa. „Tutaj rytm życia jest też związany z pogodą. Zresztą jak nie wstanę rano, to brakuje mi tych godzin. Ogarniam dom, zwierzęta, gaszę światła wokół domu, krzątam się wokół siebie, co zajmuje mi dużo czasu. Wszystko toczy się wolno. Żaden pośpiech nie jest wskazany. Bardzo lubię mieć ten czas dla siebie. Dnia za mało, żeby ogarnąć cały ten świat, który tutaj mamy”, powiedziała w VIVIE!

Nadal ma jednak czas, aby tworzyć, a to dla niej bardzo ważne. „Maluję, robię różne rzeczy manualne, lubię to bardzo. To jest dla mnie ogromne nowe wyzwanie”, wyznała w wywiadzie. 

Kora i Kamil Sipowicz
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

Kora i Kamil Sipowicz
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

Wideo

Byli małżeństwem przez 3 lata. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

ANNA I TOMASZ SEKIELSCY – znany dziennikarz mówi o żonie, że jest jak… „żona mafiozo”. Dlaczego? BERENICE MARLOHE – kim by została, gdyby nie rola dziewczyny Bonda? MEGHAN i HARRY w osobistej krucjacie przeciwko brytyjskiej monarchii. REMIGIUSZ MRÓZ o tym, jak zarobił pierwszy milion, gdzie szuka natchnienia i o końcu miłości.