Franciszek Pieczka, 2018
Fot. MARIUSZ GRZELAK/REPORTER
Z ŻYCIA GWIAZD

Zanim został aktorem, był górnikiem i kościelnym organistą. Jak dziś wygląda życie Franciszka Pieczki?

Co słychać u wybitnego aktora? 

Olga Figaszewska 3 grudnia 2021 16:20
Franciszek Pieczka, 2018
Fot. MARIUSZ GRZELAK/REPORTER

Jeden z najwybitniejszych polskich aktorów filmowych i teatralnych skończył w tym roku 93 lata. Fani do dziś podziwiają jego genialne kreacje w Czterech pancernych i psie, Ziemi obiecanej, Potopie czy Chłopach. Widzowie pokochali go także za serial Ranczo. Jak dziś wygląda życie Franciszka Pieczki?

Franciszek Pieczka – dzieciństwo, młodość

Urodził się 18 stycznia 1928 roku w Godowie, niewielkiej wsi na Śląsku. Franciszek Pieczka już od najmłodszych lat kochał kino. Potrafił chodzić na pieszo na seanse oddalone o kilka kilometrów od Wodzisławia Śląskiego. Miłość okazała się na tyle silna, że postanowił związać swoje życie z aktorstwem. Ale nie każdy zdaje sobie sprawę, że jeszcze przed wybuchem II wojny Franciszek Pieczka był organistą w miejscowym kościele. Pomagał rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa. Pracował także w kopalni. Tam posadę załatwił mu znajomy ojca. Franciszek Pieczka cudem uniknął śmierci!

„Zjeżdżałem na dół, ale nie kopałem węgla, tylko przekopy w kamieniu się biło. Wierciliśmy, strzelaliśmy, a jak gruz spadł, to sercówami ładowaliśmy na wózki. Ciężka, fizyczna harówa. O tym, że nie nadaję się do górnictwa, ostatecznie przekonałem się w dniu, w którym rębacz w ostatniej chwili wyciągnął mnie spod walącej się ściany. Płacono nam od metra przekopu, więc nie było czasu na rozmyślanie. W pewnym momencie poślizgnąłem się i upadłem na stalową płytę, na którą leciał odstrzelony kamień. Gdyby przodowy mnie nie zauważył, zginąłbym na miejscu”, relacjonował.

Najbliżsi nie rozumieli jego zainteresowania filmem i aktorstwem. Aktor wspominał, że już od małego kochał kino i kiedy tylko mógł, wymykał się na seans. Największe wrażenie zrobił na nim film "Znachor" z 1937 r.

"Ojciec nie chciał, żebym do kina chodził, mówił, że to świństwo, deprawacja i bezbożność. Gdy w 1938 r. Polacy wkroczyli na Zaolzie, pomaszerowałem z Godowa do czeskich Petrovic, żeby zobaczyć »Znachora«. Kazimierz Junosza-Stępowski był w tej roli nieprawdopodobny! Ze starszymi kolegami zasuwaliśmy do kina z kilkanaście kilometrów na piechotę. Wróciłem do domu, a ojciec już czekał na mnie z pasem. Lał mnie pasem po gołym tyłku i krzyczał: »Jo ci dom Znachora! Jo ci dom Znachora!«. Gdy już zostałem aktorem, żartowałem z ojcem: »Widzisz, jak to bicie pasem mi było potrzebne«. Później chodziłem też oglądać filmy w Wodzisławiu. I tata dalej był nieprzejednany: »Pierona, żeby tam bomba jaka rypła, żeby to bezbożnictwo rozwaliła!« - mówił. No i przyszły naloty na Wodzisław. Kamienice rozwalone, nawet na kościół spadła bomba, a kino zostało nieruszone. Odpowiadałem ojcu: »Patrz, jaka to niesprawiedliwość ze strony kogoś, kto tym wszystkim kieruje«" - opowiadał aktor (cytat za Plejada.pl).

Franciszek Pieczka początkowo studiował na Politechnice Śląskiej. Spędził tam jedynie kilka tygodni. Postanowił biec za marzeniami.

,,Czyś ty zwariował?! Przecież aktor to nie jest żaden zawód! Zostań najpierw inżynierem, a potem możesz od czasu do czasu gdzieś sobie pograć", przestrzegał go ojciec.

Czytaj też: Serial Czterej pancerni i pies ma już 55 lat!

Franciszek Pieczka, Czterej Pancerni i pies, 1966.jpg
Fot. INPLUS/East News

Kadr z filmu Czterej pancerni i pies, 1966 rok

Franciszek Pieczka: droga do sławy

„Wszystko zaczęło się w szkole średniej. Tam zetknąłem się z zespołem rapsodycznym, w którym recytowaliśmy wiersze. Nasz nauczyciel przekonywał mnie, że robię głupstwo, wybierając się na politechnikę. Nie chciałem mu przyznać racji, ale okazało się, że to on ją miał. Po miesiącu studiowania zostawiłem kolegom z akademika na pamiątkę swój indeks i postanowiłem zostać aktorem”, wspominał [Cytat za Polskie Radio.pl]

I tak Franciszek Pieczka rozpoczął studia na warszawskiej PWST. Współpracował z Teatrem Dolnośląskim, Ludowym w Nowej Hucie, Teatrem Powszechnym w Warszawie.

W swoim dorobku artystycznym ma wiele fantastycznych ról w ponad stu filmach - Ziemia Obiecana, Rękopis znaleziony w Saragossie, Jasminum, Hydrozagadka, Potop, Wesele, Chłopi. Franciszek Pieczka współpracował m.in. z Jerzym Kawalerowiczem, Wojciechem Jerzym Hassem, czy Tadeuszem Konwickim. Do dziś, dla wielu osób wciąż jest niezapomnianym Gustlikiem z Czterech pancernych i psa.

W rozmowie z Interią aktor wspomniał o zabawnej sytuacji, która wydarzyła się w związku z tą znaną rolą:

"Kiedy kręciliśmy »Czterech pancernych«, wszystkim się wydawało, że Gustlik to straszny siłacz. Kiedyś siedzę sobie w kawiarni, a tu podchodzi do mnie chłopaczek, podaje mi paczuszkę z kokardką. Rozpakowuję, patrzę, w środku jest taki długi gwóźdź, tzw. krokwiak. »Panie Gustlik, niech mi pan zrobi z tego obrączkę« - słyszę. Znalazłem się w opałach, ale szybko wpadłem na pewien koncept. »Wiesz co, ja jestem jeszcze przed śniadaniem. Dopiero jak zjem trzy talerze zupy mlecznej, zrobię tę obrączkę« - mówię. Kiedy usłyszał o zupie, skrzywił się i odszedł" - powiedział.

W wywiadzie Franciszek Pieczka przywołał też inne wspomnienie:

"Mieliśmy przejechać Rudym [czołgiem przyp. red] przez Piotrkowską w Łodzi. Zebrało się pół miliona fanów. Władza się przeraziła, że to niebezpiecznie, bo ktoś może wpaść pod czołg. Dlatego spotkanie z fanami przeniesiono do hali sportowej. Czekaliśmy w remizie strażackiej na końcu Piotrkowskiej. Żeby ludzie się na nas nie rzucali, każdego przetransportowano oddzielnym wozem strażackim. To był jeden z pierwszych seriali, który wzbudzał tak silne emocje". 

11 listopada 2017 roku aktor otrzymał najwyższe odznaczenie państwowe Orderu Orla Białego.

Zobacz także: To ci aktorzy byli bożyszczami kobiet w czasach PRL-u!

 Jak dziś wygląda życie Franciszka Pieczki?
Fot. meg PAP/Witold Rozmysłowicz

Franciszek i Henryka Pieczka: historia miłości 

Chociaż całym sercem kocha aktorstwo, to rodzina od zawsze była dla niego najważniejsza. Swoją żonę, Henrykę, poznał na ostatnim roku studiów aktorskich. Piękna brunetka o uroczym uśmiechu była wtedy debiutującą studentką dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim. W 1954 roku powiedzieli sobie sakramentalne "tak". Od tego momentu byli nierozłączni. Para szybko zdecydowała się na założenie rodziny i już dwa lata później na świat przyszła ich córka Ilona. 16 lat później zostali także rodzicami Piotra. 

Franciszek Pieczka i jego żona przeżyli razem 50 lat. Połączyło ich wielkie uczucie, ale także piękna, pełna zaufania przyjaźń. Rozdzieliła ich dopiero śmierć… Henryka długo walczyła z chorobą, niestety tej batalii nie udało im się wygrać. Żona aktora zmarła w 2004 roku.

Franciszek Pieczka bardzo przeżył śmierć Henryki. Żałoba po stracie ukochanej długo go nie opuszczała. Czuł obecność żony na każdym kroku i w każdym wspomnieniu, które razem dzielili:  

Po tak długim wspólnym życiu to kataklizm. Na każdym kroku widzę jej rękę. Że tutaj to zrobiła. Że tu coś położyła. (...) żona była młodsza o pięć lat, a odeszła wcześniej. To ja chciałem umrzeć pierwszy”, zwierzał się aktor dla magazynu „Na żywo”. 

"Wychowaliśmy dwójkę dzieci, Ilonę i Piotra. Przeżyliśmy razem 50 lat! Umarła nagle, akurat w roku naszego jubileuszu. I jak to w życiu bywa, człowiek chciałby jeszcze tyle tej drugiej osobie powiedzieć, wyjaśnić, cofnąć czas jak w »Jańciu«, ale już nie można" - powiedział w rozmowie z Interią.

Kilkanaście lat po śmierci ukochanej, Franciszek Pieczka tak wspominał zmarłą żonę:

"Jestem już 15 lat, jak nie żyje moja małżonka, ale kiedy wspominam moje życie, to muszę powiedzieć, że jeżeli miałem jakieś osiągnięcia w tym zawodzie, to jej w dużej mierze to zawdzięczam. Może mnie tam słyszy jeszcze, że była znakomitą kobietą. Gdybym jeszcze raz miał żyć, to znowu chciałbym spotkać taką kobietę" - mówił z czułością o żonie w programie Kulisy Sławy.

Czytaj też: Wiesław Gołas: „Wilk” torturowany przez gestapo. Teatr był dla niego jak powietrze

 Jak dziś wygląda życie Franciszka Pieczki?
Fot. meg PAP/Henryk Rosiak

Warszawa 1975. Aktor Franciszek Pieczka w swoim domu w Falenicy z żoną Henryką i synem Piotrem

Co słychać dziś u Franciszka Pieczki?

Franciszek Pieczka na początku tego roku obchodził swoje 93. urodziny. Co dziś robi i jak wygląda jego życie? Nie brakuje mu pozytywnej energii, którą zaraża najbliższych. Aktor ma 65-letnią córę, Ilonę i 49-letniego syna, Piotra. Doczekał się także wnuków i prawnuków!

„To mój dorobek”, mówił dumny.  Franciszek Pieczka jest na zasłużonej emeryturze, ale jak podkreśla, gdy tylko skończy się pandemia, zamierza wrócić do grania. W momentach największego zagrożenia musiał zrezygnować z propozycji pracy i zadbać o swoje zdrowie. 

„Czuję się w porządku. Nie gram nigdzie, ale tęsknię za graniem. Były propozycje, ale w tej sytuacji, jaka jest, to ja się nie zajmę niczym, bo łatwo się zarazić. Więc niech to wszystko się uspokoi”, mówił na początku roku w rozmowie z Faktem.

„Od czasu do czasu dzwoni do mnie Kaziu Kaczor, z którym grałem w teatrze Powszechnym i dzieliłem garderobę, i rozmawiamy sobie, jak na starszych panów przystało”, wspominał.

Franciszek Pieczka mieszka na co dzień z synem i jego rodziną w Falenicy pod Warszawą. To właśnie synowa zapisała aktora na przyjęcie szczepionki. „Mam wielkie szczęście. Mieszkam u syna i mam swoje pokoje. Opiekuje się mną cudowna synowa, która jest pielęgniarką i bardzo dba o moje zdrowie i samopoczucie. A mój wnuk robi mi zakupy", mówił wybitny artysta w wywiadzie dla WP.

Ostatnią filmową rolę aktor zagrał w 2017 r. w produkcji "Syn królowej śniegu", a do 2016 r. pojawiał się regularnie w serialu "Ranczo" jako Stanisław Japycz, stały bywalec kultowej ławeczki. 

A jakich ról nie zagrał, a chciałby? W rozmowie z portalem nowiny.pl wyznał: 

"Nigdy nie ma się pełnego dosytu, spełnienia. Co najwyżej miewa się satysfakcje. Jest wiele takich ról, których nie zagrałem, a może chciałem. Na przykład postać Papkina w »Zemście«. Według Wieśka Gołasa to właśnie w papkinadzie zawiera się istota sztuki aktorskiej. Zabrakło mi też może roli w szekspirowskim Królu Lirze" - dodał.

Życzymy dużo zdrowia!  

Źródło: Polskie Radio.pl, WP, Super Express, Fakt, Party.pl

Franciszek Pieczka, 2019
Fot. MAREK LASYK/REPORTER

Franciszek Pieczka, Czterej Pancerni i pies, 1966
Fot. INPLUS/East News

Wideo

Polska nie mogła wygrać Eurowizji Junior trzeci raz? Sara James odpowiada na słowa Jacka Kurskiego

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

IRENA SANTOR mówi: „Cóż jest piękniejszego, niż żyć, istnieć? Interesuje mnie jutro, odkąd zachorowałam na raka...”. MAGDA i JASIEK MELA – Był najmłodszym zdobywcą bieguna, pomimo utraty ręki i nogi. Co dziś najbardziej w nim ceni jego żona Magda? ANNE APPLEBAUM, słynna dziennikarka, laureatka Pulitzera, o odwadze Polaków, domu w Chobielinie i wolności. PIOTR JACOŃ o córce Wiktorii i tym, jak to jest być rodzicem dziecka transpłciowego oraz budowaniu rodzinnych relacji na nowo.