Franciszek Pieczka, 2018
Fot. MARIUSZ GRZELAK/REPORTER
O TYM SIĘ MÓWI

Franciszek Pieczka niedawno świętował 93 urodziny!

Co słychać u wybitnego aktora? 

Olga Figaszewska 19 stycznia 2021 14:59
Franciszek Pieczka, 2018
Fot. MARIUSZ GRZELAK/REPORTER

Jeden z najwybitniejszych polskich aktorów filmowych i teatralnych niedawno obchodzi swoje 93. urodziny. Fani do dziś podziwiają jego genialne kreacje w Czterech pancernych i psie, Ziemi obiecanej Potopie czy Chłopach. Widzowie pokochali go także za serial Ranczo. Ze względu na pandemię koronawriusa aktor nigdzie nie wychodzi i dba o swoje zdrowie. Jak dziś wygląda życie Franciszka Pieczki?

Franciszek Pieczka – aktorstwo było jego marzeniem

Urodził się 18 stycznia 1928 roku w Godowie, niewielkiej wsi na Śląsku. Franciszek Pieczka już od najmłodszych lat kochał kino. Potrafił chodzić na pieszo na seanse oddalone o kilka kilometrów od Wodzisławia Śląskiego. Miłość okazała się na tyle silna, że postanowił związać swoje życie z aktorstwem. Ale nie każdy zdaje sobie sprawę, że jeszcze przed wybuchem II wojny Franciszek Pieczka był organistą w miejscowym kościele. Pomagał rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa. Pracował także w kopalni. Tam posadę załatwił mu znajomy ojca. Franciszek Pieczka cudem uniknął śmierci!

„Zjeżdżałem na dół, ale nie kopałem węgla, tylko przekopy w kamieniu się biło. Wierciliśmy, strzelaliśmy, a jak gruz spadł, to sercówami ładowaliśmy na wózki. Ciężka, fizyczna harówa. O tym, że nie nadaję się do górnictwa, ostatecznie przekonałem się w dniu, w którym rębacz w ostatniej chwili wyciągnął mnie spod walącej się ściany. Płacono nam od metra przekopu, więc nie było czasu na rozmyślanie. W pewnym momencie poślizgnąłem się i upadłem na stalową płytę, na którą leciał odstrzelony kamień. Gdyby przodowy mnie nie zauważył, zginąłbym na miejscu”, relacjonował.

Najbliżsi nie rozumieli jego zainteresowania kinem i aktorstwem. Franciszek Pieczka początkowo studiował na Politechnice Śląskiej. Spędził tam jedynie kilka tygodni. Postanowił biec za marzeniami.

,,Czyś ty zwariował?! Przecież aktor to nie jest żaden zawód! Zostań najpierw inżynierem, a potem możesz od czasu do czasu gdzieś sobie pograć", przestrzegał go ojciec.

Kadr z filmu Czterej pancerni i pies, 1966 rok

Franciszek Pieczka, Czterej Pancerni i pies, 1966.jpg
Fot. INPLUS/East News

„Wszystko zaczęło się w szkole średniej. Tam zetknąłem się z zespołem rapsodycznym, w którym recytowaliśmy wiersze. Nasz nauczyciel przekonywał mnie, że robię głupstwo wybierając się na politechnikę. Nie chciałem mu przyznać racji, ale okazało się, że to on ją miał. Po miesiącu studiowania zostawiłem kolegom z akademika na pamiątkę swój indeks i postanowiłem zostać aktorem”, wspominał [Cytat za Polskie Radio.pl]

I tak, Franciszek Pieczka rozpoczął studia na warszawskiej PWST. Współpracował z Teatrem Dolnośląskim, Ludowym w Nowej Hucie, Teatrem Powszechnym w Warszawie.

W swoim dorobku artystycznym ma wiele fantastycznych ról w ponad stu filmach - Ziemia Obiecana, Rękopis znaleziony w Saragossie, Jasminum, Hydrozagadka, Potop, Wesele, Chłopi. Franciszek Pieczka współpracował m.in. z Jerzym Kawalerowiczem, Wojciechem Jerzym Hassem, czy Tadeuszem Konwickim. Do dziś, dla wielu osób wciąż jest niezapomnianym Gustlikiem z Czterech pancernych i psa.

11 listopada 2017 roku aktor otrzymał najwyższe odznaczenie państwowe Orderu Orla Białego.

Chociaż całym sercem kocha aktorstwo, to rodzina była dla niego najważniejsza. Wraz z żoną, Henryką doczekali się wspaniałych pociech. Franciszek Pieczka i jego żona byli razem przez 50 lat. Rozdzieliła ich dopiero śmierć… Pani Henryka odeszła w 2004 roku po długiej walce z chorobą.

„Kiedy wspominam życie z moją żoną to muszę powiedzieć, że jeśli miałem jakieś osiągnięcia w tym zawodzie, to w dużej mierze jej to zawdzięczam”, mówił z czułością o żonie w programie Kulisy Sławy.

Franciszek Pieczka, Czterej Pancerni i pies, 1966
Fot. INPLUS/East News

Co słychać dziś u Franciszka Pieczki?

Franciszek Pieczka niedawno obchodził swoje 93. urodziny. Co dziś robi i jak wygląda jego życie? Nie brakuje mu pozytywnej energii, którą zaraża najbliższych. Aktor ma 65-letnią córę, Ilonę i 49-letniego syna, Piotra. Doczekał się także wnuków i prawnuków!

„To mój dorobek”, mówił dumny.  Franciszek Pieczka jest na zasłużonej emeryturze, ale jak podkreśla, gdy tylko skończy się pandemia, zamierza wrócić do pracy. Bardzo za tym tęskni, ale z niektórych propozycji musiał zrezygnować.

„Czuję się w porządku. Nie gram, nigdzie, ale tęsknię za graniem. Były propozycje, ale w tej sytuacji jaka jest, to ja się nie zajmę niczym, bo łatwo się zarazić. Więc niech to wszystko się uspokoi”, mówił w rozmowie z Faktem.

Franciszek Pieczka nie może się już doczekać, kiedy zakończy się pandemia. Od kilku miesięcy nigdzie nie wychodzi. Nie ukrywa, że zaczyna mu to przeszkadzać.

„Od czasu do czasu dzwoni do mnie Kaziu Kaczor, z którym grałem w teatrze Powszechnym i dzieliłem garderobę, i rozmawiamy sobie, jak na starszych panów przystało”, wspominał.

Franciszek Pieczka mieszka na co dzień z synem i jego rodziną. To waśnie synowa zapisała aktora na przyjęcie szczepionki. „Mam wielkie szczęście. Mieszkam u syna i mam swoje pokoje. Opiekuje się mną cudowna synowa, która jest pielęgniarką i bardzo dba o moje zdrowie i samopoczucie. A mój wnuk robi mi zakupy, mówił wybitny artysta w wywiadzie dla WP.

„Teraz czekam na zawiadomienie, kiedy będę szczepiony bo już jestem tam zgłoszony i oni zadzwonią kiedy będzie moja kolej”, dodał w komentarzu dla Faktu.

Życzymy dużo zdrowia!  

Źródło: Polskie Radio.pl, WP, Super Express, Fakt, Party.pl

Franciszek Pieczka, 2019
Fot. MAREK LASYK/REPORTER

Wideo

Urszula Dudziak pojawi się w kolejnej edycji The Voice of Poland? Zapytaliśmy!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

KLAUDIA EL DURSI: „Nie myślałam o show-biznesie. Ani o pozowaniu do »Playboya«”, mówi uczestniczka „Top Model” i prowadząca program „Hotel Paradise”. Rektor warszawskiej Akademii Teatralnej WOJCIECH MALAJKAT o przemocy i mobbingu w szkołach artystycznych i o tym, dlaczego nie został… nauczycielem w mazurskim miasteczku. KSIAŻĘ WILLIAM I KSIĄŻĘ HARRY: Koniec braterskiej miłości? Historia MIŁKI RAULIN brzmi jak bajka o odważnej dziewczynie, która dzięki marzeniom zdobyła Koronę Ziemi. W cyklu Extra – na fieście w Andaluzji.