Małgorzata Rozenek-Majdan, VIVA! listopad 2016
Fot. Marlena Bielinska/MOVE
O TYM SIĘ MÓWI

Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało Małgorzacie Rozenek-Majdan

„Program prokreacyjny to kompleksowa diagnostyka niepłodności par”

Olga Figaszewska 7 sierpnia 2020 11:25
Małgorzata Rozenek-Majdan, VIVA! listopad 2016
Fot. Marlena Bielinska/MOVE

Małgorzata Rozenek-Majdan otwarcie mówi o tym, że marzenie o macierzyństwie udało jej się spełnić dzięki procedurze in vitro. Dziś stara się pomagać innym parom, które pragną powiększyć rodzinę. Doskonale rozumie ich emocje i przeszkody, z którymi mierzą się na co dzień. Gwiazda niedawno krytycznie odniosła się do decyzji byłego ministra zdrowia, Konstantego Radziwiłła, który cztery lata tamu zrezygnował z programu Leczenie Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego. Polegał on na niesieniu pomocy parom w dofinansowaniu drogiej procedury in vitro. Nie każdego stać na opłacenie zabiegu. Finansowanie in vitro zastąpił w 2016 roku program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego, na który wydano 46 mln złotych. Na wypowiedź Małgorzaty Rozenek-Majdan zareagowało Ministerstwo Zdrowia.

Małgorzata Rozenek-Majdan o in vitro 

„Obecna władza ma problem z zaakceptowaniem np. zmian klimatycznych, które również pukają nam do drzwi. Tak samo zmiany w płodności Polaków, i w ogóle ludzi na całym świecie są naprawdę zauważalne. I to jest ostatni dzwonek. Tymczasem w Polsce tylko po to, aby przypodobać się Kościołowi kasuje się refundowanie tak naprawdę jedynej skutecznej metody leczenia niepłodności jaką jest in vitro”, mówiła w wywiadzie dla dziennika Fakt Małgorzata Rozenek-Majdan.

Gwiazda TVN rozumie sytuację osób, które marzą o powiększeniu rodziny, a teraz nadzieja zostaje im odebrana, ponieważ większości par nie będzie stać na pokrycie kosztów in vitro bez dofinansowania.

„Dla wielu osób brak refundacji tej bardzo drogiej metody zamyka szansę na rodzicielstwo. Jeden koszt takiej próby to 10-20 tysięcy, w zależności od problemów zdrowotnych danej pary. Nie wspominając już o bardzo kosztownym i wyczerpującym psychicznie okresie długotrwałej diagnostyki par”, mówiła.

Cztery lata temu urzędujący wówczas Minister Zdrowia zrezygnował z refundacji in vitro. Wprowadzono program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego, który pochłonął 46 mln złotych.

„Jeśli w ciągu czterech ostatnich lat trwania programu, na który zostało wydane 46 mln złotych, w którym wzięło udział blisko 6 tysięcy par, a ciąży doczekały się jedynie 294 osoby to mogę śmiało stwierdzić, że i bez tego programu te ciąże by się pojawiły. To jest tylko kwestia konsekwencji w działaniu. Bo jeżeli ten program przez tyle lat trwania uzyskał tak mało ciąż to znaczy, że tam nie było żadnych biologicznych problemów i niemożliwości do tego, żeby zajść w ciążę. To oznacza, że tamte ciąże się nie pojawiły wcześniej, bo nie było im to pisane”, zaznaczyła prezenterka w Fakcie.

„Przy poprzednim programie koszt uzyskania jednej ciąży to niecałe 11 tysięcy. To jest akurat koszt jednej procedury in vitro, plus rabat. To jest bardzo proste ekonomicznie, więc tym bardziej bardzo trudno zrozumieć mi decyzje podejmowane przez rząd w tej kwestii”, dodała.

W rozmowie z Faktem wypowiedziała się Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska, specjalista ds. obsługi mediów w Biurze Komunikacji Ministerstwa Zdrowia. „Ministerstwo Zdrowia jest na etapie szczegółowej oceny i kontroli dotychczasowej realizacji Program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego w Polsce w latach 2016-2020 przez ośrodki referencyjne. Program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego w Polsce w latach 2016-2020 zakładał ujęcie problemu zdrowia prokreacyjnego i kwestii niepłodności w szerszy sposób. Program prokreacyjny to kompleksowa diagnostyka niepłodności par. Natomiast program in vitro ograniczał się wyłącznie do finansowania jednej z metod leczenia niepłodności, pomijając kwestie związane z diagnostyką i zapewnieniem dostępności do świadczeń, z których mogłyby skorzystać pary mające problem z zajściem w ciąż, dlatego niecelowe jest porównywanie skuteczności tych dwóch programów w sytuacji, gdy różne są ich założenia”, mówiła pani Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska

Podkreślono, że wprowadzony we wrześniu 2016 roku Program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego ma na celu zwiększenie dostępności do wysokiej jakości świadczeń z zakresu diagnostyki i leczenia niepłodności.

„Z uwagi na istotę omawianego problemu zdrowotnego konieczne jest zapewnienie uczestnikom kompleksowej i specjalistycznej opieki medycznej, która pozwoli na określenie przyczyn niepłodności i ewentualne skierowanie do dalszego leczenia. W 2017 r. utworzona została sieć 16 ośrodków referencyjnych, które są odpowiedzialne, m.in. kompleksową diagnostykę uczestników, opiekę psychologiczną, skierowanie do dalszego leczenia w ramach programu lub w ramach systemu opieki zdrowotnej. Kompleksowe podejście do problemu niepłodności zwiększa szansę wyleczenia osób, u których problem ten jest bardziej złożony oraz przyspieszy proces leczniczy, co dla prokreacji jest szczególnie istotne. Z tego względu w ośrodkach referencyjnych znajdują się oddziały szpitalne, pracownie diagnostyczne współpracujące z tymi oddziałami oraz zespół poradni specjalistycznych z wysoko wykwalifikowaną kadrą medyczną, w których oprócz lekarzy specjalistów położnictwa i ginekologii, pracują również lekarze specjaliści.

Należy również podkreślić, że dzięki skoordynowanemu i kompleksowemu postępowaniu z pacjentami lekarze są w stanie wykryć w trakcie diagnostyki inne schorzenia, co miało już miejsce”, dodała w rozmowie z Faktem Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska. 

Małgorzata-Rozenek-Majdan-laminuje-rzesy-jaki-efekt?
Fot. Marlena Bielińska/Move

Małgorzata Rozenek-Majdan, Radosław Majdan, Viva! 7/2020
Fot. Marta Wojtal

Wideo

Marynarki, kardigany, sukienki maxi, kozaki na słupku. Te produkty będą modne jesienią i zimą 2020/2021

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Córka ANNY PRZYBYLSKIEJ, OLIWIA BIENIUK, w jedynym takim wywiadzie: „Kiedy mama umarła, wchodziłam w najtrudniejszy okres dojrzewania i ono się trochę zatrzymało”. PIOTR BECZAŁA i KATARZYNA BĄK-BECZAŁA. Światowej sławy muzyk i utalentowana mezzosopranistka, która zamieniła karierę na rolę żony. Czy żałuje? KEANU REEVES, aktor, który chodzi własnymi ścieżkami. IZABELA TROJANOWSKA w czasach PRL-u szokowała ostrym, rockowym wizerunkiem. Ile dziś zostało z tamtej niepokornej dziewczyny? W CYKLU EXTRA Świat mody z powodu koronawirusa znalazł się na krawędzi.