TYLKO U NAS!

Helena Norowicz: „Pamiętam ciągły strach. Koszmary wojny długo wracały do mnie w snach”

„Do dziś mam w sobie taki wewnętrzny smutek”

ALINA MROWIŃSKA 19 kwietnia 2019 09:53

Helena Norowicz - wybitna modelka. Do zawodu powróciła kilka lat temu za sprawą przypadku. Ale dziś niczego nie żałuje. Świetnie czuje się we własnym ciele, nie korzysta z usług medycyny estetycznej i... wciąż potrafi zrobić szpagat. Kocha życie i w pełni z niego korzysta: „To piękny czas w moim życiu”, mówi wprost. W rozmowie z Aliną Mrowińską zdradza, jak dziś wygląda jej życie, jak radzi sobie z popularnością i dlaczego kiedyś nie była pogodzona ze światem.

Jak to jest zostać osobą powszechnie znaną w wieku 80 lat?

To nie ma dla mnie większego znaczenia. Nigdy nie dążyłam do sławy. Pogodziłam się, że moja uroda była trudna dla reżyserów filmowych, że nie dostawałam głównych ról. Nie czułam aktorskiego niedosytu. Zawód zawsze dawał mi ogromną frajdę i spełnienie. A popularność teraz… Nie jest natrętna. Spotykam się tylko z ciepłymi, życzliwymi reakcjami. To piękny czas w moim życiu. Przypomniało mi się, że kiedy byłam dzieckiem, nie chciało mi się żyć. Nie byłam wtedy pogodzona ze światem. Zastanawiałam się, czy życie ma jakikolwiek sens. Długo to we mnie było. 

Wracały wspomnienia z wojny?

Tak, zasłyszane w wieku kilku lat historie, że gdzieś niedaleko spalono Żydów w stodole. Wiedziałam, jak bardzo boli, kiedy sparzę sobie palce ogniem. Wyobrażałam sobie, jak strasznie ci ludzie musieli cierpieć, nim przyszła śmierć. Byliśmy przygotowani do wywózki na Sybir. Pamiętam tamten ciągły strach. Koszmary wojny długo wracały do mnie w snach. Do dziś mam w sobie taki wewnętrzny smutek, melancholię. Ale nauczyłam się też, że w takich chwilach trzeba sobie powiedzieć: „No dobrze, posmuciłaś się, to teraz się pociesz”. Bardzo ważna rzecz, to nauczyć się ze sobą rozmawiać. 

Co jest najważniejsze z Pani perspektywy długiego życia?

Być pogodzonym ze światem i ze sobą. Robić to, co się lubi. Kochać i być kochanym. Z moim mężem poznaliśmy się jeszcze w szkole teatralnej w Łodzi. Bardzo się różnimy, ale mamy dużą dozę wzajemnej tolerancji i akceptacji. Przechodziliśmy przez różne momenty, było rozdrażnienie, zwątpienie. Przez lata nauczyliśmy się dostrzegać własne mankamenty, nie tylko tej drugiej strony. Jesteśmy razem już ponad 60 lat. Możemy na siebie liczyć w każdej sytuacji. Samotność, szczególnie w starszym wieku, jest czymś bardzo dotkliwym. 

W Pani życiu wydarzyło się to, o czym Pani marzyła jako młoda dziewczyna?

Nawet znacznie więcej. Nie śmiałabym sobie wymarzyć takiego życia. Nigdy bym nie przypuszczała, że teraz będę miała tyle propozycji zawodowych. Cieszę się, że mam jakąś sesję, rolę w teatrze, że pani chce ze mną rozmawiać. Jutro tego wszystkiego może nie być, ale dzisiaj jest. I to jest piękne. Jestem wdzięczna losowi. 

Cały wywiad z Heleną Norowicz znajdziecie w najnowszym numerze magazynu VIVA!  ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Poznaj historię miłości Agnieszki Woźniak-Starak i jej męża Piotra!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Blanka Lipińska  o swojej misji, seksualnych preferencjach i związku, Andrzej Chyra o ojcostwie po 50-tce i Roksana Węgiel o zwycięstwie w Eurowizji Junior i cenie sławy.