Sprawę skomentowała siostra ze zgromadzenia, które opiekuje się cmentarzem

Konrad Szczęsny 6 listopada 2019 16:14

Mimo że była wielką gwiazdą telewizji czasów PRL, umarła w samotności. Irena Dziedzic została pochowana w Laskach pod Warszawą, zaś niedawno media obiegła informacja, że grób prezenterki jest bardzo skromny i prosty. Nie postawiono jednak na nim pomnika, ponieważ zmarła w listopadzie zeszłego roku 93-latka nie miała rodziny. Czy sytuacja w najbliższym czasie się zmieni? Nic na to nie wskazuje. Na ten temat wypowiedziały się siostry, które na co dzień doglądają grobu Ireny Dziedzic.

W jakim stanie jest grób Ireny Dziedzic? Czy jest zaniedbany?

Mimo że skromny i prosty, jest schludny i zadbany. O to, by mogiła nie zarosła chwastami i była utrzymana w porządku dbają siostry ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża, które są odpowiedzialne za cmentarz w Laskach. Grób Ireny Dziedzic jest jednak skromny: to kopiec ziemi, otoczony kamieniami z metalowym krzyżem i skromną tabliczką. Dlaczego do tej pory nie postawiono na nim pomnika? Odpowiedź jest prosta: legendarna prezenterka nie miała bliskiej rodziny.

„Czekamy na decyzję dotyczącą tego, co ma być napisane na kamieniu. Nie ma kto jej podjąć, nie wiadomo, do kogo się zwrócić. Tak jak nie było komu zorganizować pogrzebu, tak teraz brakuje osoby, która wzięłaby na siebie tę sprawę. W tej chwili jest tabliczka, ale ta metalowa, tak zwana trumienna”, relacjonuje w rozmowie z Onetem jedna z sióstr ze zgromadzenia, które zajmuje się cmentarzem.

Co ciekawe, sytuacja nie zmieni się także z innego powodu!

„Grób jest obłożony kamieniami i inny nie będzie. To zabytkowy cmentarz, marmurowe płyty są wykluczone. Będzie napis na kamieniu polnym. Nie ma u nas efektownych, dużych grobów. Premier Mazowiecki ma prosty grób i pani Irena Dziedzic tak samo, tak jak wszyscy”, podkreśla rozmówczyni portalu.

Cmentarz został utworzony jeszcze w latach 20. ubiegłego wieku. Spoczywają na nim uznane postacie ze świata kultury, sztuki i polityki, m.in. poeci Jan Lechoń i Antoni Słonimski czy pisarz Marian Brandys. 

Co ciekawe, mimo skromnej mogiły, grób Ireny Dziedzic jest chętnie odwiedzany przez osoby, które przychodzą do Lasek.

„Wielu ludzi o nią pyta, prawie codziennie, przychodzą na grób”, zaznacza siostra.

Śmierć Ireny Dziedzic

Mimo że umarła 5 listopada 2018 roku, o jej śmierci media i fani dowiedzieli się dopiero... w styczniu, na kilka dni przed pogrzebem. Wszystko dlatego, że Irena Dziedzic nie miała bliskich, którzy zatroszczyliby się o jej pochówek. Odeszła w samotności, była zadłużona na blisko 700 tysięcy złotych. 

Podejrzewano, że do jej śmierci mogły przyczynić się osoby trzecie. Prokuratura prowadziła nawet w tej sprawie śledztwo (oraz w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci, a także niekorzystnego rozporządzenia mieniem na szkodę pokrzywdzonej), które jednak zostało umorzone po przeprowadzeniu badań toksykologicznych i wywiadu lokalnego. Sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną zgonu legendarnej prezenterki była niewydolność krążeniowo-oddechowa oraz zmiany chorobowe  

1/4
Irena Dziedzic, cmentarz, Laski
Copyright @Tadeusz Wypych/REPORTER
1/4

Grób Ireny Dziedzic znajduje się w Laskach pod Warszawą. Prezenterka została tam pochowana w styczniu 2019 roku.

2/4
Irena Dziedzic, cmentarz, Laski
Copyright @Tadeusz Wypych/REPORTER
2/4

Mogiła, w której spoczywa legendarna prezenterka, jest skromna i prosta, ale zadbana.

3/4
Irena Dziedzic, cmentarz, Laski
Copyright @Tadeusz Wypych/REPORTER
3/4

Doglądają jej siostry zakonne ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża.

4/4
Irena Dziedzic, cmentarz, Laski
Copyright @Tadeusz Wypych/REPORTER
4/4

Z uwagi na to, że cmentarz jest zabytkowy, nie ma mowy o tym, by na grobie stanęła marmurowa płyta.

Wideo

Piękni, szczęśliwi, zakochani. Tak Karol i Małgorzata Strasburgerowie pozowali w sesji dla VIVY!  

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Aktorka żyje eko, chce zmieniać i chronić świat! „Nabrudziliśmy, musimy posprzątać, to nasz obowiązek. Albo zginiemy”, mówi MAJA OSTASZEWSKA. Antropolożka, wykładowczyni. Jak być matką, uczyła się od… szympansów - JANE GOODALL. TOMASZ MICHNIEWICZ: „W masowym wydaniu turystyka jest niszczycielską siłą, za co biorę częściową odpowiedzialność”, mówi. A także: słoni jest coraz mniej, coraz częściej rodzą się bez słoniowych ciosów. Czy można im skutecznie pomóc? W świecie zwierząt: Ferenstein-Kraśko, Sarapata, Zgrabczyńska, Olbrychscy, Tuszyńska, Urbańska, Jemioł, Dowbor… Zwierzęta są dla nich jak rodzina.