trela sojka romans
Fot. Grażyna Trela i Stanisław Sojka - ich związek był dla wszystkich zaskoczeniem. Fot. EAST NEWS/INPLUS, ROMAN KOSZOWSKI/PAP
Niezwykłe historie

Grażyna Trela była wielką miłością Stanisława Sojki. Ale po latach żałował tego związku

Ta relacja wywołała jeden z największych skandali towarzyskich drugiej połowy lat 90.

Agnieszka Dajbor 19 lipca 2022 12:41
trela sojka romans
Fot. Grażyna Trela i Stanisław Sojka - ich związek był dla wszystkich zaskoczeniem. Fot. EAST NEWS/INPLUS, ROMAN KOSZOWSKI/PAP

Stanisław Sojka i Grażyna Trela poznali się na jednej z muzycznych imprez w Krakowie, w 1991 roku. Sojka był już wtedy znanym wokalista, śpiewał m.in. piosenkę „Tak, jak w kinie”. Kiedy jej się dzisiaj słucha, wydaje się, że muzyk przepowiedział sobie ten romans. Jest jak wyznanie mężczyzny, którego dopadł kryzys wieku średniego albo znużyła małżeńska codzienność, stabilizacja. „Mam cichy dom, mam dobry dom/ Mam życie tak jak w kinie/I żonę mam i dzieci mam/Ale bez pani ginę/Tak jak w kinie, tak jak w kinie/Żona nie cieszy, dzieci też, /Gdy pani tak na stoku/Chociaż nie umiem bez nich żyć/ Tak jakoś pusto wokół/I pani o tym dobrze wie….” to fragment piosenki. 

Grażyna Trela była zdolną krakowską aktorką, miała dorobek, ale prawdziwy rozgłos przyniósł jej dopiero związek ze Stanisławem Sojką. To była wyklęta, zakazana miłość i bodaj największy skandal towarzyski drugiej połowy lat 90. Stanisław Sojka, który uchodził za szczęśliwego męża i ojca, porzucił dla aktorki ciężarną żonę i dwoje małych dzieci. Jakby naprawdę stracił głowę! Z żoną długo szli razem przez życie, znali się jeszcze od liceum. „Moja żona jest wyjątkowa”, mówił muzyk w tamtym czasie. „Nie wyobrażam sobie, żebym mógł być z kimś innym!”. Dlatego ich romans z Grażyną Trelą tak wszystkich zaskoczył. Jaka była historia bohaterów tego związku?

trela sojka lubuskie lato filmowe
Fot. Wydawało się, że Grażyna Trela i Stanisław Sojka będą nierozłączni. Na zdjęiu podczas Festiwalu Lubuskie Lato Filmowe, 1995. Fot. Tomasz Gawałkiewicz/Forum,

Stanisław Sojka: droga do kariery 

Stanisław Sojka urodził się w 1959 roku w Żorach. Jego dziadek był organistą, ojciec budowlańcem, mama gospodynią domową. Swoją karierę wokalisty zaczął jako dzieciak — sopran w chórze katedralnym w Gliwicach. Studiował na Akademii Muzycznej w Katowicach aranżacje i kompozycje. Zadebiutował w 1978 roku jako muzyk jazzowy koncertem w Filharmonii Warszawskiej. Grywał m.in. z triem Wojciecha Karolaka, z Michałem Urbaniakiem. Jego płyta „Blublula" z 1981 roku, została okrzyknięta przez dziennikarzy najlepszym jazzowym albumem roku. Jeździł po Europie i z powodzeniem śpiewał klasykę amerykańskiego jazzu.

Z czasem uświadomił sobie, że nie pochodzi z delty Missisipi i że powinien też komponować i śpiewać polskie piosenki. Nie od razu został w tym zaakceptowany, wielu słuchaczy lubiło go jako jazzowego muzyka, a nie popowego wokalistę. Ale pod koniec lat 80 wielkim hitem stała się piosenka „Absolutnie nic”, a potem „Tak jak w kinie” i oczywiście „Tolerancja” („Na miły Bóg, życie nie tylko po to jest, by brać”) - chyba największy przebój Stanisława Sojki. Jako muzyk był zawsze nie do podrobienia, świetnie komponował, znakomicie grał na pianinie, które w naturalny sposób towarzyszyło jego piosenkom. Był kameralny, a jednocześnie przebojowy.

Zobacz też: Stanisław Sojka i Ewa Żmijewska-Sojka. Już nigdy nie planował wiązać się z kobietą…

Stanisław Sojka był kobieciarzem

Zawsze miał wzięcie u kobiet, umiał czarować, także swoją muzyką. W młodości dorobił się nawet ksywki „całusik”. Był kobieciarzem, zakochiwał się na zabój. Swoją żonę poznał jeszcze w liceum, potem studiowali razem w Akademii Muzycznej, ona grała na skrzypcach. Ślub z Iwoną wzięli jeszcze jako studenci, kiedy miał się urodzić najstarszy syn, Kubuś. Różnie im się wiodło finansowi, ale układ był taki, że Iwona rezygnuje z własnych ambicji muzycznych i zostaje w domu z dziećmi. Kiedy była w ciąży z bliźniakami: Marcinem i Jankiem, Stanisław Sojka odszedł już do Grażyny Treli. Pytany o wychowanie swoje i synów powiedział w jednej z rozmów: „Przed popełnieniem błędów nie ustrzegły mnie ani rady rodziców, ani innych doświadczonych ludzi. Najpierw uważałem, że mnie nie dotyczą, później w ogóle nie orientowałem się, że ich potrzebuję.”

Zobacz też: Halina Wyrodek-Dziędziel była gwiazdą kabaretu „Piwnica pod Baranami”. Prywatnie zmagała się z chorobą alkoholową

trela łuk erosa
Fot. Grażyna Trela i Jerzy Sturh w filmie „Łuk Erosa" w reżyserii Jerzego Domaradzkiego, z 1987 roku. EAST NEWS/INPLUS,

Grażyna Trela: pożeraczka męskich serc?

Grażyna Trela urodziła się w 1958 roku, skończyła krakowską szkołę teatralną, szybko zrobiła karierę. Występowała w „Piwnicy pod Baranami”, grała w popularnych filmach „Wielkim Szu”, „To tylko rock”, „CK Dezerterzy”. Przełomem był film „Łuk Erosa”, z 1987 roku, oparty na powieści Juliusza Kadena-Bandrowskiego, Grażyna Trela zagrała w nim świetną rolę, która i dzisiaj  może się podobać. Ale okrzyknięto ją wtedy nową seksbombą polskiego kina. Wrażenie robił plakat z roznegliżowaną aktorką i przytulonym do niej Jerzym Stuhrem. A także erotyczne sceny w samym filmie, dosyć odważnym jak na tamte czasy. Grażyna Trela była bardzo ładna, wyrazista, trudno ją było przeoczyć na ekranie, nawet w niewielkiej roli. Krążyła fama, że aktorka jest pożeraczką męskich serc, że nikt jej się nie potrafi oprzeć. Historia ze Stanisławem Sojką zdawała się potwierdzać ten wizerunek.

Stanisław Sojka i Grażyna Trela: historia ich miłości

W latach 90. Grażyna Trela stała się muzą Stanisława Sojki. „Oddałem serce Pani z Krakowa, mówił po latach Stanisław Sojka. I dodawał: „Po tym szaleństwie, niezwykle poraniony przez trzy lata byłem sam”. Zanim to jednak nastąpiło, wydał bardzo dobrą płytę „Radical Graża”. Pochodzi z niej przebój „Fa na na na”, w którym Sojka śpiewał dla ukochanej swój wielki hit: „Jesteś moją kokainą”. Oraz piosenka „Jakby nie było jutra”. Muzyk wydał też płytę z sonetami Szekspira. To był dla jego twórczości na pewno dobry czas, przynajmniej na początku. Ich związek nie został dobrze przyjęty w środowisku, ale oni nie zwracali na to uwagi.

Wydawali się szaleńczo w sobie zakochani i nierozłączni. Z czasem jednak miłość zaczęła przygasać, pojawiły się konflikty. Grażyna Trela wymagała od muzyka, by odciął się od dzieci. Była zaborcza: „Nie mogła unieść faktu, że nie zamierzam opuścić dzieci, że chcę być dla nich ojcem i mieć dobre stosunki z ich matką”, wspominał Stanisław Sojka. Byli razem 6 lat. Podobno Grażyna Trela odeszła do krytyka muzycznego Roberta Leszczyńskiego.

Zobacz też: Grażyna Lisiewska, słynna Mariolka z „40-latka” i Jerzy Gruza byli małżeństwem blisko 40 lat...

sojka
Fot. Stanisław Sojka, zdjęcia z nagrania, z lat 80. Fot. Marek Karewicz/Forum,

Po latach wokalista wyznał: „Ta miłość spowodowała niewyobrażalne turbulencje w moim życiu. Odszedłem od żony i synów. Ale dzięki temu dostałem bolesną naukę. Po tym związku wiem: nie ma miłości bez dialogu. Hamowanie złości „kiszenie” żalu to droga do katastrofy. Narozrabiałem, choć nie było warto” (cytuję za Interia.pl). Mówił też, że był to toksyczny i groźny dla niego związek. Nigdy jednak nie przeczył, że „piękna kobieta z Krakowa” była jego miłością, a gdy wymieniał ważne w swoim życiu relacje, zawsze wracał i do tego uczucia.

Oboje zmienili swoje życie

Grażyna Trela nigdy nie skomentowała swojego związku z muzykiem. Porzuciła aktorstwo, spełnia się w inny sposób: wykłada w Krakowskiej Szkole Filmowej, pisze powieści i scenariusze, prowadzi warsztaty, była współscenarzystką filmów Marcina Wrony, m.in. głośnego „Chrztu”. Stanisław Sojka po rozstaniu z „Grażą” długo nie mógł się pozbierać, nie miał ochoty na żaden związek z kobietą, nawet nie wyobrażał sobie, że kiedyś jeszcze odnajdzie się w czyichś ramionach. Odbudował relację z żoną i synami, już od lat są w bardzo dobrej komitywie. Jego pierwsza żona ułożyła sobie życie z innym mężczyzną.

sojka i synowie 2003
Fot. Dla Stanisław Sojki ważne były zasze kontakty z synami. Na zdjęciu w Międzyzdrojach, 2003 rok. Fot. Akpa

A on spotkał kobietę, którą pokochał. Ewa Żmijewska-Sojka jest nie tylko jego partnerką życiową, ale też menedżerką. Trzy lata temu Stanisław Sojka wydał swój pierwszy od 15 lat album „Muzyka i słowa”. Żyje spokojniej niż kiedyś.  Ćwiczy się w niespieszności, bo przez całe życie gonił. Nie jest już takim „hedonem” i sybarytą.  Je zdrowiej, rzucił palenie. Stał się zadeklarowanym monogamistą. 

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Czy czas zabliźnia rany, zaciera pamięć? Co sądzą o filmie „Ania”? BLISCY ANNY PRZYBYLSKIEJ w poruszającej, intymnej rozmowie. BARBARA ROMANOWICZ-TORZEWSKA I MAREK TORZEWSKI: słynny polski tenor i aktorka. Od 40 lat razem. Na dobre i na złe. Niezmiennie w sobie zakochani. Ich wyznania brzmią jak piękna miłosna aria. DOROTA GARDIAS: wydawałoby się, że ma wszystko: urodę, talent, popularność, miłość widzów i udaną córeczkę Hanię. A jednak los jej nie rozpieszcza… RADOSŁAW ŚMIGULSKI zarządza Polskim Instytutem Sztuki Filmowej. Czy sam jest… fanem kina? KRÓLOWA ELŻBIETA II i jej wielkie miłości…