Co jeszcze zdradziła w rozmowie z VIVĄ!?

Damian Duda 29 maja 2018 10:00

Piotr Najsztub ostry jak zawsze. Grażyna Torbicka otwarta jak nigdy. Ikona stylu, gwiazda, najpopularniejsza dziennikarka filmowa w rozmowie z VIVĄ! opowiada o przemijaniu oraz zdradza, dlaczego wiek nie ma znaczenia.

Elementem Twojej pracy jesteś też Ty jako ciało, to, jak wyglądasz. A przeczytałem, że sportów nie uprawiasz, o dietach nie ma mowy, kosmetyki niezbędne… Czy to świadczy o tym, że nie ma w Tobie strachu przed przemijaniem?

Nie ma kompletnie. Sama się temu dziwię. Może dlatego, że z każdego okresu swojego życia wyciągnęłam jak dotąd maksymalnie dużo. Jedyny strach, jaki mam, to taki, że nie będę sprawna fizycznie, samodzielna. Nie chciałabym być od nikogo w tym sensie uzależniona.

Patrzyłaś z bliska na starzenie się pięknej kobiety, swojej matki. I to też nie budziło, budzi w Tobie niepokoju, jak to będzie z Tobą?

To mogło mi tylko dodawać siły i odejmować niepokoju. I nadal mi dodaje, bo moja mama wciąż jest kobietą – i to jest nieprawdopodobne – piękną. Ostatnio przyjechałam po nią samochodem, wsiadła, a ja byłam jej wyglądem oszołomiona! Delikatny make-up, piękna fryzura, pastelowa bluzeczka, słońce świeci i moja mama wygląda, jakby rozkwitała. A więc jeśli wierzyć dewizie „jaka matka, taka córka”, to czym tu się martwić. To banalne, ale tak uważam: młodość jest w nas. Zawsze cytuję Manoela de Oliveirę, który w wieku dziewięćdziesięciu paru lat powiedział, że prawdziwa młodość przychodzi z wiekiem.

Tylko z wiekiem świat nie chce nas traktować jak młodych.

Nie masz racji! Dziś młodość już nie ma takiego znaczenia. Dwudziestolatka robi sobie operacje plastyczne. Dwudziestopięciolatka koryguje sobie usta. Wiek przestaje mieć znaczenie, a znaczenia nabiera „twarz”. Zawsze to było ważne, tylko był taki moment „dyktatu młodości”.

Minął?

Absolutnie.

Śmiała teza.

Nie mówię, żeby do roli 20-latki mieli zatrudnić Meryl Streep, ale „dyktat młodości” minął.

I teraz jest dyktat czego?

Prawdy, pewnej szczerości, otwartości, naturalności.

Cała rozmowa Piotra Najsztuba z Grażyną Torbicką do przeczytania w najnowszym wydaniu VIVY!, dostępnym wyjątkowo od środy, 30 maja. Co jeszcze w tym numerze dwutygodnika?

VIVA! 11/2018

Czy nie boi się przemijania? Jak jej się udało... nie popaść w alkoholizm. Grażyna Torbicka w ogniu pytań Piotra Najsztuba. Czy myślę o tacie? Ja z nim żyję codziennie’’. Kasia Wodecka-Stubbs w pierwszą rocznicę śmierci ojca wspomina genialnego muzyka. Lucyna Kirwil i Jerzy Bralczyk o swoim niezwykłym małżeństwie i niekończących się rozmowach o tym, kto ma charakter, a kto ma charakterek. 

1/6
Grażyna Torbicka, VIVA! maj 2018
Copyright @Marcin Kempski/I Like Photo
1/6

2/6
Grażyna Torbicka, VIVA! maj 2018
Copyright @Marcin Kempski/I Like Photo
2/6

3/6
Grażyna Torbicka, VIVA! maj 2018
Copyright @Marcin Kempski/I Like Photo
3/6

4/6
Grażyna Torbicka, VIVA! maj 2018
Copyright @Marcin Kempski/I Like Photo
4/6

5/6
Grażyna Torbicka, VIVA! maj 2018
Copyright @Marcin Kempski/I Like Photo
5/6

6/6
Grażyna Torbicka, VIVA! maj 2018
Copyright @Marcin Kempski/I Like Photo
6/6

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

LENKA I JAN KLIMENTOWIE o trudnej drodze do rodzicielstwa i o tym, jak narodziny Cristiana zmieniły ich związek. ANDRZEJ SEWERYN: czy czuje się autorytetem, czym jest dla niego sztuka i najważniejsze życiowe role. HELENA ENGLERT: dlaczego wolała studiować w Stanach, a potem wróciła do Polski i czy znane nazwisko to atut? LISA MARIE PRESLEY miała bajkowe dzieciństwo, które zakończyło się wraz ze śmiercią ojca, i smutne życie, bo znane nazwisko nie przyniosło jej szczęścia.