O TYM SIĘ MÓWI

Ewa Minge o swojej metamorfozie: „Zawsze czułam się piękna”

Projektantka od lat walczy ze skutkami choroby

Olga Figaszewska 21 sierpnia 2019 11:51
Ewa Minge, VIVA! maj 2015 11/2015
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

Od pewnego czasu wszyscy skupiają się na metamorfozie, którą przeszła. Internauci twierdzą, że stała się ofiarą operacji plastycznych. Prawda jest zupełnie inna, a opinie są krzywdzące. Ewa Minge w poruszających słowach opowiedziała o skutkach swojej choroby.  „Operacje plastyczne nie są niczym złym. Nawet gdyby ktoś robił i mu nie wyszło, to nie ma powodu, by śmiać się z czyjegoś wyglądu. W moim przypadku jest to wynikiem choroby, niekompetencji lekarzy, głupoty”, mówiła w rozmowie z dziennikarzami Pytania na Śniadanie.

Ewa Minge o swojej metamorfozie i chorobie

Projektantka w pełni zaakceptowała swój wygląd. „Ja się zawsze czułam piękna. Tyle wartościowych rzeczy w życiu zrobiłam. Popełniłam też wiele błędów, z których potrafiłam wyjść”, mówi gwiazda.

Okazuje się, że metamorfoza Ewy Minge jest  skutkiem choroby - wrodzonej wady wątroby. Ocenianie jej wizerunku przez internautów, a nawet osoby związane z show-biznesem, potrafi być bolesne. „Najgorsze było to, że ja musiałam się pokazywać medialnie. Musiałam wychodzić. To jest straszne, ale ja żyję trochę z twarzy, po której deptano, aczkolwiek nie jestem ani miss, ani nie występowałam jako aktorka”, mówiła w Pytaniu na Śniadanie.

Tylko w Polce Ewa Minge jest oceniana przez pryzmat tego, jak wygląda. Nigdzie nie spotkała się z podobnymi opiniami.

„W czasie, gdy robiłam piękne rzeczy na świecie, w Polsce skupiano się na tym, jak wyglądam […]. Hodujemy puste emocje. Hodujemy puste wartości. Ja się zawsze czułam piękna. Tyle wartościowych rzeczy w życiu zrobiłam. Popełniłam też wiele błędów, z których potrafiłam wyjść”, wyznała.

Kilka dni temu projektantka podziękowała swoim fanom za wsparcie i zrozumienie. Opowiedziała, jak choroba nowotworowa, spustoszyła jej organizm. Teraz z pomocą wspaniałych specjalistów stara się wszystko naprawić.

,,Kochani dziękuje za mnóstwo ciepłych słów odnośnie do mojej metamorfozy. Zanim dotrę do portu czeka mnie jeszcze długa droga, ale już faktycznie efekty zmian i bardziej ludzkiego wyglądu widać w moim lusterku i Waszych komentarzach. Nie jest to prawdą, że wygląd powinien być nam obojętny. Nic, co budzi nasz dyskomfort, złe samopoczucie, nie powinno być nam obojętne. Od lat walczę ze skutkami mojej choroby, leczenia i innymi sytuacjami, w których moja głupota, niewiedza dorzuciły do kompletu swoje 3 grosze. (...)

Zwłaszcza my kobiety jesteśmy okrutnie oceniane, komentowane, a co za tym idzie ranione. Nie da się wyjąć na zewnątrz naszego środka, pokazać wartości nadrzędnych, bo te, jak każdy skarb, są głęboko ukryte. Ocenie podlega wiec opakowanie. (...)  Tak bolało mnie, jak widziałam się rano w lusterku i jak czytałam, czy słuchałam dowcipy medialne na ten temat. Jestem CZŁOWIEKIEM. Do kompletu doszły ręce pana profesora Rudnickiego, który przeprowadził operacje, pomagając tym mojej wątrobie. Jestem szczęśliwa, a to daje mi energię, by dźwigać problemy i iść do przodu. Nie tylko moje problemy", zakończyła. 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Kochani dziękuje za mnóstwo ciepłych słów odnośnie mojej metamorfozy . Zanim dotrę do portu czeka mnie jeszcze długa droga ale już faktycznie efekty zmian i bardziej ludzkiego wyglądu widać w moim lusterku i Waszych komentarzach . Nie jest to prawdą , że wygląd powinien być nam obojętny . Nic co budzi nasz dyskomfort , złe samopoczucie nie powinno być nam obojętne . Od lat walczę ze skutkami mojej choroby , leczenia i innymi sytuacjami , w których moja głupota , niewiedza dorzuciły do kompletu swoje 3 grosze . Znacie kogoś , kto nie przeżywa utraty pięknego uśmiechu ? Komu jest obojętne , że rano budzi się z twarzą jakby świeżo opuścił ul ? Ja nie znam . Zwłaszcza my kobiety jesteśmy okrutnie oceniane , komentowane a co za tym idzie ranione. Nie da się wyjąć na zewnątrz naszego środka , pokazać wartości nadrzędnych , bo te jak każdy skarb są głęboko ukryte . Ocenie podlega wiec opakowanie . Szczęśliwie na mojej drodze los postawił ludzi wyjątkowych , kompetentnych i w mojej ocenie cudotwórców. @dr_kuprys i @ulaleonczak przywracają mi uśmiech, który czas, choroba,leczenie zniszczyły. Wrzucam zdjęcie na dowód jaki miałam 15 lat temu. Kto leczył się onkologicznie zna problem . Dzisiaj kończymy prawie kilkumiesięczną pracę nad moimi zębami . Do zespołu szczęścia jak nazywam moich lekarzy dołączyła piękna, piekielnie zdolna @drplatkowska dermatolog z prawdziwego zdarzenia i serią przeróżnych zabiegów oraz leczeniem dermatologicznym przywraca mi twarz. Tak przywraca mi twarz w szerokim i głębokim tego słowa znaczeniu. Wkrótce o tym szerzej napisze , bo temat wart pokazania krok po kroku. Pozbawiła mnie na początek , po serii zabiegów objętości twarzy, zaczerwienień i wiotkości skory na całym ciele. Wytłumaczyła jak poważne spustoszenie robi moja wątroba i że poza bólem fizycznym odpowiada za moj ból psychiczny. Tak bolało mnie jak widziałam się rano w lusterku i jak czytałam czy słuchałam dowcipy medialne na ten temat . Jestem CZŁOWIEKIEM . Do kompletu doszły ręce pana profesora Rudnickiego , który przeprowadził operacje pomagając tym mojej wątrobie . Jestem szczęśliwa a to daje mi energię by dźwigać problemy i iść do przodu. Nie tylko moje problemy. #ewaminge

Post udostępniony przez Eva Minge Priv (@eva_minge)

Wideo

Dziś wypada 3. rocznica ich ślubu. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Monika Olejnik, Martyna Wojciechowska, Joanna Przetakiewicz, Anna Lewandowska i Jessica Mercedes Kirschner. Pięć niezwykłych kobiet w niezwykłej sesji VIVY!. Janusz L. Wiśniewski w mocnej rozmowie o współczesnych kobietach oraz Debora i Joszko Brodowie z 11-stką dzieci o sile rodziny.