Ewa Minge, VIVA! 11/2015
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM
O TYM JEST GŁOŚNO

Ewa Minge na zdjęciu z liceum. Tak wyglądała w młodości. „Piękność”, piszą fani

Fotografia podbiła serca internautów

Konrad Szczęsny 18 maja 2020 07:40
Ewa Minge, VIVA! 11/2015
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

Jej wygląd od lat wzbudza kontrowersje. Jednak Ewa Minge zapewnia w wywiadach, że nie poddawała się żadnym operacjom plastycznym. Aby udowodnić, że faktycznie tak było, co jakiś czas publikuje również w mediach społecznościowych zdjęcia z rodzinnego albumu. Najnowsza fotografia pochodzi z okresu liceum. „Mogłam gnieść orzechy pośladkami”, podpisała ją żartobliwie projektantka.

Ewa Minge na zdjęciach z młodości. Tak wyglądała w czasach podstawówki i liceum

Okres izolacji sprawił, że Ewa Minge ma odpowiednio dużo czasu, by poszperać w rodzinnym archiwum. Dzięki temu jej fani mogą zobaczyć, jak wyglądała w młodości. W miniony weekend projektantka opublikowała na Instagramie dwie czarno-białe fotografie: jedną z czasów podstawówki, drugą z czasów liceum. Na obu uśmiecha się do obiektywu, widać, że ma na głowie burzę czarnych blond loków. Uwagę zwracają również podpisy, którymi je opatrzyła (zachowujemy pisownię oryginalną).

„Liceum i jakieś 80kg wagi . Byłam jak Jagienka z ”Krzyżaków „mogłam gnieść orzechy pośladkami”. A patrząc na dzisiejsze kanony i moją ówczesna budowę czyli stosunek talii do bioder, to wszystko się zgadzało . Niestety jeszcze się nie dokopałam do zdjęć gdzie byłoby widać moją sylwetkę o ile takie istnieją bo kochałam obszerne ubrania ,swetry tacie podkradałam i długie spódnice w stylu cygańskim. Zawsze fascynowały mnie inne kultury, zdecydowanie barwniejsze w wyrazie jak Polska w latach komuny. Wszystko robiliśmy, by nie poddać się unifikacji i pomimo wszechobecnych braków we wszystkim byliśmy bardziej twórczy i kolorowi”, wspomina wzruszona.

I dodaje, że od dziecka była osobą niepokorną, posiadającą własne zdanie i nietuzinkowy wizerunek. Zawdzięcza to bliskim członkom rodziny.

„Odwagę jednak trzeba było mieć na prowincji być takim rajskim ptakiem. Tej odwagi uczyłam się od mamy i jej siostry, która mieszkała w stolicy i była z tych niepokornych , wyzwolonych i pyskatych . Obie siostry były barwne, każda na swój sposób, bo jedna nie lubiła spodni a druga sukienek, ale obie miały olej w głowie i odwagę wychować swoje jedyne, wspólne siłą rzeczy dziecko na spory problem dla ówczesnej rzeczywistości. Dając przyzwolenie na walkę o swoje ukształtowały mnie na wielu płaszczyznach”, podkreśliła.

Nadchodzące dni nie będą dla Ewy Minge łatwe. Wszystko z powodu wspomnień związanych ze zmarłą mamą.

„Szkoda tylko, że zbliża się kolejny dzień matki bez nich a byłyby jeszcze i młode i piękne, bo ten stan mieści się w środku człowieka. Obiecuję wrzucić jeszcze trochę zdjęć, w tym te drastyczne dla oczu tak lubiane przez media i hejterów. Pandemia i porządki w zapisanym na kliszy życiu po dwudziestu latach od niezaglądania do niego ....sentymentalnie . Dobrej niedzieli kochani ❤️”, zakończyła wpis projektantka.

Ewa Minge o swoim wyglądzie. Inspiracją była dla niej Beata Kozidrak

Z kolei pod zdjęciem z podstawówki, które opublikowała nieco wcześniej podkreśliła, że swój wyrazisty styl zawdzięczała liderce Bajmu, która była dla niej wzorem i inspiracją!

„ja zawsze z lalką. Miałam ich duża ilość i wszystkie od dziecka ubierałam, obcinałam im włosy i nie rozumiałam, dlaczego mama się złości i przykrywa moje dzieła sztuki berecikiem. Szał zaczął się jednak w ogólniaku kiedy potrafiłam przefarbować własny ryżawy na czarno i zrobić fryzurę ala @beatakozidrak Beata Kozidrak , która wyznaczała wówczas trendy i wszyscy śpiewali „różową kulę” lub „małpa i ja „. „Jozek nie daruje ci tej nocy”, tez było obłędem, na topie a cały świat kręcił się wokół pierwszych teledysków i cudownych, kolorowych lat osiemdziesiątych. Tu oczywiście jeszcze lata siedemdziesiąte i nie wiem czy chodziłam nawet do szkoły ...nie pamietam”, zaznaczyła.

Okazuje się, że przez swoje zapędy do kreowania wizerunku przyszła projektantka miewała duże kłopoty!

„Farbowanie włosów w tamtych czasach było przestępstwem i wezwano więc mi tatę do szkoły. Tato temat załatwił krótko, że interesuje go, co mam w głowie a nie na głowie. Jego postawa mi zaimponowała, bo był raczej poukładany i nie aż taki tolerancyjny . Ale ....ale jak byłam już dorosła i przyznał mi się, co on wyczyniał w ogólniaku, to zrozumiałam brak problemu z moim kolorem. Kameleonem była od zawsze i od zawsze z powodu ilości pomysłów i szybkiej nudy osiągniętym stanem”, wspominała czule Ewa Minge.

Po czym zaapelowała do fanów, by nigdy nie bali się być sobą.

„Nigdy nie miało to nic wspólnego z niezadowoleniem własnym . Raczej zachwyt co rusz nowymi postaciami , trendami , klimatami . Bawmy się sobą dopóki życie w nas trwa i nie bójmy się poruszać w różnych klimatach. Włosy nie zęby, odrosną, a w dzisiejszych czasach systemów, peruk, dopinek można szaleć. Dobrego czasu kochani pomimo złej „pogody” i w poniedziałek w kolejkę do fryzjera, kosmetyczki i na pazurki ! Ja zaczynam od szponów , które mam jak z kamieniołomów ...w kawałkach”, zakończyła żartobliwie.

Zdjęcia możesz zobaczyć poniżej.  

Tak Ewa Minge wyglądała w liceum. „Prawdziwa piękność!”, komentują fani:

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Liceum i jakieś 80kg wagi . Byłam jak Jagienka z ”Krzyżaków „mogłam gnieść orzechy pośladkami 😂😂😂. A patrząc na dzisiejsze kanony i moją ówczesna budowę czyli stosunek talii do bioder ,to wszystko się zgadzało . Niestety jeszcze się nie dokopałam do zdjęć gdzie byłoby widać moją sylwetkę o ile takie istnieją bo kochałam obszerne ubrania ,swetry tacie podkradałam i długie spódnice w stylu cygańskim . Zawsze fascynowały mnie inne kultury , zdecydowanie barwniejsze w wyrazie jak Polska w latach komuny. Wszystko robiliśmy by nie poddać się unifikacji i pomimo wszechobecnych braków we wszystkim byliśmy bardziej twórczy i kolorowi . Odwagę jednak trzeba było mieć na prowincji być takim rajskim ptakiem . Tej odwagi uczyłam się od mamy i jej siostry ,która mieszkała w stolicy i była z tych niepokornych , wyzwolonych i pyskatych . Obie siostry były barwne każda na swój sposób bo jedna nie lubiła spodni a druga sukienek ale obie miały olej w głowie i odwagę wychować swoje jedyne ,wspólne siłą rzeczy dziecko na spory problem dla ówczesnej rzeczywistości . Dając przyzwolenie na walkę o swoje ukształtowały mnie na wielu płaszczyznach . Szkoda tylko ,ze zbliża się kolejny dzień matki bez nich a byłyby jeszcze i młode i piękne ,bo ten stan mieści się w środku człowieka . Obiecuje wrzucić jeszcze trochę zdjęć , w tym te drastyczne dla oczu tak lubiane przez media i hejterow . Pandemia i porządki w zapisanym na kliszy życiu po dwudziestu latach od niezaglądania do niego ....sentymentalnie . Dobrej niedzieli kochani ❤️

Post udostępniony przez Eva Minge Priv (@eva_minge)

To z kolei zdjęcie Ewy Minge z dzieciństwa:

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A ja zawsze z lalką😂😈🧚🏻‍♀️. Miałam ich duża ilość i wszystkie od dziecka ubierałam , obcinałam im włosy i nie rozumiałam dlaczego mama się złości i przykrywa moje dzieła sztuki berecikiem 😂🙈. Szał zaczął się jednak w ogólniaku kiedy potrafiłam przefarbować własny ryżawy na czarno i zrobić fryzurę ala @beatakozidrak Beata Kozidrak , która wyznaczała wówczas trendy i wszyscy śpiewali „różową kulę” lub „małpa i ja „. „Jozek nie daruje ci tej nocy”, tez było obłędem ,na topie a cały świat kręcił się wokół pierwszych teledysków i cudownych , kolorowych lat osiemdziesiątych . Tu oczywiście jeszcze lata siedemdziesiąte i nie wiem czy chodziłam nawet do szkoły ...nie pamietam 🤷🏻‍♀️. Farbowanie włosów w tamtych czasach było przestępstwem i wezwano więc mi tatę do szkoły . Tato temat załatwił krótko , ze interesuje go co mam w głowie a nie na głowie . Jego postawa mi zaimponowała , bo był raczej poukładany i nie aż taki tolerancyjny . Ale ....ale jak byłam już dorosła i przyznał mi się co on wyczyniał w ogólniaku ,to zrozumiałam brak problemu z moim kolorem . Kameleonem była od zawsze i od zawsze z powodu ilości pomysłów i szybkiej nudy osiągniętym stanem . Nigdy nie miało to nic wspólnego z niezadowoleniem własnym . Raczej zachwyt co rusz nowymi postaciami , trendami , klimatami . Bawmy się sobą dopóki życie w nas trwa i nie bójmy się poruszać w różnych klimatach . Włosy nie zęby, odrosną, a w dzisiejszych czasach systemów , peruk , dopinek można szaleć . Dobrego czasu kochani pomimo złej „pogody” i w poniedziałek w kolejkę do fryzjera , kosmetyczki i na pazurki ! Ja zaczynam od szponów , które mam jak z kamieniołomów ...w kawałkach 😂❤️🤪. Małe ale jak cieszy ! #avepolska

Post udostępniony przez Eva Minge Priv (@eva_minge)

Wideo

Marynarki, kardigany, sukienki maxi, kozaki na słupku. Te produkty będą modne jesienią i zimą 2020/2021

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

JOANNA PRZETAKIEWICZ I RINKE ROOYENS Mężczyzna z przeszłością, kobieta po przejściach… Dlaczego zdecydowali się na ślub? KASIA STRUSS Życiowa rewolucja supermodelki. JOE BIDEN – rodzinne tragedie, trudne wybory i droga na szczyt 46. prezydenta Stanów Zjednoczonych. VINCENT ŻUŁAWSKI Co zawdzięcza rodzicom – Andrzejowi Żuławskiemu i Sophie Marceau? Polska „junioromania”, czyli wszystko o EUROWIZJI JUNIOR 2020. W cyklu Extra Elitarne szkoły i uczelnie Wielkiej Brytanii (nie)tylko dla wybranych.