O TYM SIĘ MÓWI

Ewa Farna: „To, że mam 5 czy 10 kg więcej nie znaczy, że jestem otyła. To chora presja!’’ Gwiazda ostro o swojej wadze

Konrad Szczęsny 15 lipca 2017 20:30
Ewa Farna
Fot. Olga Majrowska

Ewa Farna uchodzi za zdecydowanie zdystansowaną i uwielbianą przez wszystkich gwiazdę młodego pokolenia. Udowodniła wielokrotnie, że zasłużyła na to miano, gdy publicznie wyśmiewała media za interesowanie się jej wagą, nawet wtedy, gdy jeden z czeskich dziennikarzy nazwał ją "polską ciężarówką". W najnowszym wywiadzie poszła o krok dalej: opowiedziała o diecie, jaką stosuje, aktywności fizycznej, hejcie, operacjach plastycznych oraz... seksapilu!

Polecamy też: Jej sylwestrowy makijaż podbił internet! Ale Ewa Farna już nie raz udowodniła, że ma do siebie dystans...

Ewa Farna o swojej sylwetce i kobiecości

"Ja się naprawdę lubię, jestem z siebie zadowolona. Jestem kobietą i jestem kobieca. Jestem dumna ze swojego ciała, bo jest proporcjonalne. Lubię je za to, że jak tyję, to tyję cała. A jak chudnę – to też cała. Lubię swoje nogi i wiem, że mój facet je lubi. Dekolt to dla mnie coś bardzo kobiecego, za to nigdy nie pokazywałam cycków. Więc dekolt jest jak najbardziej fajny, ma się co pokazać", wyznała Ewa Farna w wywiadzie udzielonym Agnieszce Kozak dla "Wysokich Obcasów".

Ewa Farna o hejterach

Na pytanie, czy Czesi są w sprawie wagi delikatniejsi niż Polacy, gwiazda odpowiedziała.

"Temat wagi też się przewija, bo moja waga jest nieshowbiznesowa. A właściwie w Czechach jest z tym gorzej. To czeski dziennikarz przyniósł mi kiedyś na wywiad żyletki i zaproponował, żebym ogoliła sobie ręce, bo mam na nich włosy i to na pewno znaczy, że jestem lesbijką – a miałam 14 lat. Wtedy był ze mną tata, który się oburzył. To w czeskiej prasie ukazała się wzmianka, że wyglądam jak dwie polskie ciężarówki. Jakbym nie miała wsparcia, poczucia, że mam gdzie wracać, że jestem kochana przez rodzinę i że byłam wychowywana w bezpieczeństwie – to mogłabym sobie z tym nie poradzić. Uważam jednak, trochę nieskromnie, że jestem mocna psychicznie, jak typowy zodiakalny Lew. Do tego funkcjonuję w tym świecie od 12. roku życia, więc wiem, czego się spodziewać. Ale były takie przypadki w Czechach, że ludzie popełniali samobójstwa z powodu medialnej presji [chodzi o znaną szczególnie w latach 90. piosenkarkę Ivetę Bartošovą, która przyznała się w 2007 r. do problemów w alkoholem i depresji]. Często słyszę, że to, co robimy, to nawet nie praca, jednak mało kto zdaje sobie sprawę, że życie pod obstrzałem i na oczach ludzi od małego dziecka nie jest bajką", wyznała poruszona.

Polecamy też: Ewa Farna jest na diecie? Zobacz, jaką metamorfozę przeszła od początku kariery

Ewa Farna o mediach

"Ja naprawdę mam do tego dystans, chyba widać, że mam. To absolutnie nieporównywalna sytuacja, ale tak serio: niefajne komunikaty zdarzają się często. Może i dobrze, że większość z nich dotyczy mojej wagi, a nie, powiedzmy, rozwodu, kiedy to dziennikarze z plotkarskich magazynów potrafią chodzić do przedszkola i patrzeć, czy mama czy tata odbiera dziecko. Kiedy ludzie snują teorie, wchodzą komuś w prywatność i tworzą jakiś krzywy medialny obraz ludzi, krzywdząc ich – to jest przecież bezczelne. Media na dodatek zdają sobie sprawę z tej swojej mocy. Potrafią cię w oczach innych zmienić z sympatycznej dziewczyny w zadufaną sukę. Na własnej skórze to przeżyłam. A twoja praca w dużej części opiera się na sympatii ludzi.

Ewa Farna o swojej wadze

"Cały ten temat wagi jest dla mnie w ogóle absurdem. Ja nie czuję się otyłą osobą, nie czuję, żebym była anormalna. I jeżeli mnie ktoś tak nazywa, to ja tego nie akceptuję. Bo to, że mam 5 kg, a nawet 10 kg więcej, to nie znaczy, że jestem otyła. Poza tym lubię dobre, jakościowe jedzenie, ćwiczę, nie prowadzę niezdrowego trybu życia. Co jest nie tak, skoro mogę się zmieścić w normalne ciuchy, zwykłą rozmiarówkę? Co to za chora presja? Przypuszczam, że większość dziewczyn wygląda bardziej jak ja niż jak Kate Moss. Czemu was nie obchodzi, że nie chleję, nie biorę narkotyków i nie robię skandali seksualnych?

Polecamy też: „Na pewno jest więcej osób wyglądających jak ja niż jak Anja Rubik”. Ewa Farna zaskoczyła wyznaniem na temat swojej wagi

Ewa Farna o mężczyznach

"Żaden facet mi nie powiedział niczego złego o moim wyglądzie. Ale też facet jest dla mnie motywacją do zmiany, bo nie będę ściemniać, że nie chcę dla niego dobrze wyglądać. Ale nie dlatego, że on mnie zmusza, tylko dlatego, że jest wspierający, że ja bym chciała być dla niego taka „wow”. A jeżeli facet ci będzie mówił: „Może byś tutaj coś z tym noskiem zrobiła, i coś tu”, to po prostu spier... od niego, bo jest jakiś kiepski. Trzeba to mówić dziewczynom, bo to, co się dzieje, niebezpiecznie zaczyna przypominać serial „Black Mirror”. I ja od tego trochę chcę uciec w taki normalny świat. Dziewczyny, make-up jest OK, farbowanie włosów jest OK, paznokieć dobra, luz, fitness super, chia super, ale wszystko – bez przesady. Czy ty wiesz, że są już takie aplikacje, które cię wyszczuplają i wygładzają na zdjęciach? To się naprawdę samo napędza i sprzedaje, a faceci później wierzą, że tak te laski z Instagrama wyglądają po przebudzeniu.

Ewa Farna o operacjach plastycznych i medycynie estetycznej

"Ostatnio znalazłam się w jednym miejscu z szóstką dziewczyn i na te sześć ja byłam jedyną, która nie miała nic sztucznego. Dobra, włosy mam dorobione, miewam od czasu od czasu żelowe paznokcie, ale reszta jest moja. I nagle poczułam, że nie mogę z nimi konkurować. Ta ma idealne usta, bo sobie dorobiła, ta ma idealnie piękne policzki, piersi, pupę, czoło. Ale czy o to chodzi, żebyśmy były wszystkie jak z jednego wzoru? Ja czasami nawet się zastanawiałam, czy, żeby móc stać normalnie obok tych dziewczyn, sobie nie poprawić tu, nie wstrzyknąć tam. Wszystkie chcemy ładnie wyglądać, to normalne, ale ja czuję granice, poprawianiem bym zdradziła swoje wartości. Chyba po prostu nie potrafię tego zrobić. Na razie przynajmniej. Skoro mnie tak Bóg stworzył, skoro mnie tak rodzice zrobili, skoro tak wyglądam, że mam takie, a nie inne usta, to chyba takie właśnie mam mieć. Fajne jest to, że każdy z nas jest inny – i tak właśnie powinno być. Inność nas wyróżnia, inność jest zajebista. Ja sobie po prostu pozwalam na naturalność. I bardzo o to chcę walczyć. Bo myślę, że ten świat podąża w złym kierunku.

Polecamy też: Intymne wyznanie Ewy Farnej. Piosenkarka zdradziła nieznane szczegóły dotyczące życia prywatnego

Wideo

Ten kosmetyk zmniejszy widoczność zmarszczek w ciągu jednej nocy!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Niezwykła rozmowa z Grażyną Torbicką o jej wszystkich miłościach. A Remigiusz Mróz zdradza nam tajemnice swojego sukcesu!