rok-szkolny-2020-wrzesien-koronawirus-dzieci-do-szkoly-powrot-4
Fot. AdobeStock.com
O TYM SIĘ MÓWI

Przy wybuchu epidemii hiszpanki dzieci wróciły do szkół. Jak to się skończyło i co nas czeka we wrześniu?

Ta historia powinna być dla nas przestrogą...

Gabriela Czernecka 29 sierpnia 2020 10:08
rok-szkolny-2020-wrzesien-koronawirus-dzieci-do-szkoly-powrot-4
Fot. AdobeStock.com

Gdy na świecie szalała pandemia grypy hiszpanki, w 1918 roku ówcześni rządzący stanęli przed takim dylematem, przed jakim stoją dzisiaj ministrowie edukacji. Już 1 września we wtorek dzieci i młodzież rozpoczną lekcje. Sytuacja jest trudna, bo przed nami prawdopodobnie druga fala zachorowań na koronawirusa, a ilość zarażeń niestety utrzymuje się na wysokim poziomie. Czy w czasie pandemii szkoły powinny zostać otwarte? Jak to się skończyło przed laty? Poznajcie szczegóły.

Epidemia hiszpanki a powrót do szkół

Pandemia hiszpanki w 1918 roku pochłonęła od 50 do 100 mln osób, czyli 5,4 proc. ówczesnej ludzkości świata. To, jak zaznacza Politico.eu, więcej niż wszystkie ofiary cywilne i wojskowe obu wojen światowych. Wśród objawów hiszpanki były krwotoki z nosa i uszu. Najciężej chorzy pacjenci cierpieli na sinicę. Wirus głównie zabijał jednak młodych. Jednym z najcześciej i najciężej dotkniętych miast w Stanach Zjednoczonych był Nowy Jork. Do szkół w czasie pandemii uczęszczało 500 tysięcy dzieci. Utrzymanie otwartych szkół miało zapewniać dzieciom ograniczony kontakt z zakażonymi dorosłymi. Wprowadzono jednak dodatkowe środki ostrożności - zakazano wówczas zbierania się uczniom w grupy poza szkołą, a przed lekcjami nakazano zgłaszać się każdemu do nauczyciela, który sprawdzał, czy uczniowie nie mają objawów grypy.

Choć środki ostrożności wydawały się działać, cały pomysł się jednak nie sprawdził. Jak podaje dr Howard Markel, historyk medycyny i dyrektor Center for the History of Medicine na University of Michigan, wśród rodziców zapanowała fluofobia, czyli lęk przed zakażeniem hiszpanką. Rodzice bali się posyłać dzieci do szkoły, a większość zajęć po prostu się nie odbywała. Badania, które przeprowadził dr Markel wraz z innymi badaczami, wykazały, że miasta które wdrożyły kwarantannę, nakazały izolację i zakazały zgromadzeń publicznych, poradziły sobie zdecydowanie lepiej. Świetnie zadziałało także zamknięcie szkół. 

Wielu przypomina tę sytuację teraz, w kontekście decyzji ministrów edukacji. Ogłoszono, że od 1 września dzieci wrócą do szkół. Jak na razie wiadomo, ze uczniowie nie będą musieli nosić podczas zajęć maseczki. Nie przewiduje się też testów na koronawirusa dla nauczycieli.  Co ciekawe, jeśli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych u dziecka czy innych członków rodziny, zatrzymanie go w domu od 1 września 2020 roku w obawie przed zarażeniem koronawirusem, stanowi naruszenie obowiązku szkolnego. Za uchylenie się od obowiązku szkolnego grozi kara pieniężna. W razie nieusprawiedliwionej nieobecności dziecka w szkole przez co najmniej pół miesiąca rodzic może zostać ukarany grzywną do 10 tys. zł.

Dr Markel uważa jednak, że dziś właściwą decyzją byłoby nieotwieranie placówek: „Lepiej być bezpiecznym niż później żałować”, powiedział. Czy powrót do szkół okaże się dobrym rozwiązaniem? Dowiemy się już niebawem...  

Zaraza, koroanwirus, wirus, epidemia
Fot. Getty Images

Wideo

Urszula Dudziak pojawi się w kolejnej edycji The Voice of Poland? Zapytaliśmy!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

IZABELA JANACHOWSKA i KRZYSZTOF JABŁOŃSKI: Zamożni, między nimi jest duża różnica wieku – idealny obiekt hejtu. Jak sobie z nim radzą? Jak się kochają? ANDRZEJ PIASECZNY: Dlaczego tak naprawdę zdecydował się na coming out. I to właśnie teraz. DZIECI KRÓLOWEJ ELŻBIETY: Karol, Anna, Andrzej, Edward – wychowani przez matkę, która musiała się zmagać z dylematem: dzieci czy korona. MONIKA I ROBERT JANOWSCY Mężczyzna po przejściach i kobieta z przeszłością o życiu w patchworkowej rodzinie, miłości do siebie i... cudzych dzieci. ANNA NOWAK-IBISZ Pani Gadżet… improwizuje.