ZE ŚWIATA GWIAZD

Elvis Presley odszedł 42 lata temu, ale wciąż budzi ogromne emocje... 

Czy „król” żyje?! 

Weronika Kostyra 16 sierpnia 2019 15:01

„Król Rock and Rolla”, Elvis Presley, zmarł 42 lat temu w swojej posiadłości w Graceland w Memphis. Wokół jego śmierci nadal krąży wiele legend, a są tacy, którzy po prostu w nią nie wierzą. Oficjalną przyczyną jego zgonu było zatrzymanie akcji serca, ale fanom trudno było w to uwierzyć. Powstało wiele teorii mówiących o tym, że jego śmierć była mistyfikacją. Do tej pory okoliczności są owiane tajemnicą. Co pewien czas Internet obiegają zdjęcia przedstawiające rzekomego Presleya po latach, gdyby tak było, dzisiaj miałby 84 lata...

Śmierć Elvisa Presleya

Jego ostatni koncert odbył się 25 czerwca 1977 roku w Indianapolis. Był wtedy uzależniony od leków i narkotyków, miał nadwagę i cierpiał na depresję i bezsenność. Kilka tygodni później odnaleziono go martwego w łazience we własnym domu. Od lat pozostaje najbogatszą gwiazdą po śmierci. Jego płyty nieprzerwanie sprzedają się w milionach egzemplarzy. Muzyk zmienił oblicze muzyki i przeszedł do historii.

W naszym video zdradzamy sekrety jego życia i legendy!  

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARYLA RODOWICZ mówi, że nie potrafiłaby być z kimś „bez zakochania”, i wspomina wszystkie swoje miłości. Laureat 8. edycji „Top Model”, DAWID WOSKANIAN, o życiu z zespołem Tourette’a, karierze i o tym, jak sobie radzi ze społecznym ostracyzmem. Jedyny taki wywiad: PAWEŁ DELĄG versus PAWEŁ DELĄG. JENNIFER ANISTON i BRAD PITT – czy miłość po 16 latach od rozstania jest w ogóle możliwa?