Nusrat Jahan Rafi, muzułmanka spalona żywcem
Fot. Twitter
O TYM JEST GŁOŚNO

Dyrektor szkoły zlecił spalenie żywcem nastolatki, która oskarżyła go o molestowanie!

Przebywał w tym czasie w więzieniu w Bangladeszu...

Weronika Kostyra 30 maja 2019 20:50
Nusrat Jahan Rafi, muzułmanka spalona żywcem
Fot. Twitter

Wciąż głośno jest o przerażającej tragedii, do której doszło w kwietniu w Bangladeszu. 19-letnia uczennica została podpalona żywcem po tym, jak odważyła się powiedzieć, że była molestowana seksualnie przez dyrektora swojej szkoły. W wyniku śledztwa ujawniono oskarżono aż 16 osób. Ujawniono także, że morderstwo zostało zlecone przez samego dyrektora szkoły, który przebywał wtedy w więzieniu.

Morderstwo Nusrat Jahan Rafi

Okrutne morderstwo 19-letniej Nusrat Jahan Rafi wstrząsnęło całym światem. Uczennica z Bangladeszu wychowała się i żyła w miejscowości Feni, która liczy ponad 150 tys. mieszkańców. 27 marca została wezwana do gabinetu dyrektora szkoły, gdzie mężczyzna w niestosowny sposób dotykał jej ciała. Uciekła zanim doszło do czegoś więcej. Dziewczyna udała się wówczas na policję i złożyła zeznania. Wykazała się w ten sposób dużą odwagą, ponieważ według statystyk w Bangladeszu większość kobiet, których dotyka ten sam problem, milczy z obawy przed reakcją otoczenia. Często są też zastraszane.

Tak samo było w przypadku Nusrat. Najpierw nie chcieli jej pomóc policjanci – jej zeznanie o molestowaniu zarejestrowali telefonem, a udostępnili w internecie. Na ich nagraniu widać, jak Nusrat zakrywa twarz dłońmi, a w tle można usłyszeć mężczyznę, który mówi, że jej sprawa jest nieistotna. Po tym wydarzeniu dyrektora Siraj-ud-Daula aresztowano, jednak uczniowie placówki zaczęli protestować i domagać się wypuszczenia go na wolność. Wówczas rozpoczęła się nagonka na Nursat i całą jej rodzinę.

6 kwietnia dziewczyna mimo gróźb poszła do szkoły napisać jeden z egzaminów. Odprowadził ją brat, lecz nie pozwolono mu wejść do budynku. Kilka minut przed testem została podstępem zwabiona na dach przez swoje koleżanki i zastała tam cztery zamaskowane osoby. Kazały jej wycofać oskarżenia wobec dyrektora szkoły, a kiedy odmówiła, związali ją, zakneblowali, oblali ją naftą i podpalili. Jej brat wyznał: „Całe jej ciało płonęło, kiedy zbiegała po schodach i wołała o pomoc. Inni uczniowie ugasili płomienie”. Nastolatka natychmiast została przewieziona do szpitala, gdzie stwierdzono, że poparzenia objęły 80% ciała. Jeszcze w karetce nagrała na telefonie zeznania, w których opowiedziała o zachowaniu dyrektora i ataku na nią oraz zidentyfikowała po głosie niektórych sprawców. Zmarła cztery dni później.

Jej tragiczna śmierć obiła się szerokim echem nie tylko w Bangladeszu, ale i na całym świecie. Telewizja BBC podała, że na pogrzeb Nursat przybyło tysiące osób. Zarzuty usłyszało już 16 osób, są wśród nich uczniowie oraz lokalni politycy. Do winy przyznało się 12 z nich. Dyrektor Siraj-ud-Daula przyznał się do zlecenia morderstwa. Wcześniej z więzienia wywierał naciski na rodzinę dziewczyny. Kiedy okazały się bezskuteczne, nakazał spalenie jej żywcem. Prokuratura domaga się kary śmierci dla każdego z nich.

protesty w Bangladeszu po śmierci Nusrat Jahan Rafi
Fot. SAZZAD HOSSAIN/AFP/East News

protesty w Bangladeszu po śmierci Nusrat Jahan Rafi
Fot. SAZZAD HOSSAIN/AFP/East News

Wideo

Dziś wypada 3. rocznica ich ślubu. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Wydanie La Dolce VIVA!, a w nim: Ania Starmach, jurorka polskich edycji MasterChef oraz MasterChef Junior, o związkach – tych rodzinnych oraz ze sztuką i kuchnią. Piotr Adamczyk naszym przewodnikiem po Rzymie. Jak to się dzieje, że Monica Bellucci z każdym rokiem staje się… piękniejsza. Włoszka Tessa Capponi-Borawska o arystokratycznych korzeniach i o tym, kto zaszczepił jej pasję gotowania.