2,5 letni chłopiec został uwięziony w dziurze po odwiercie w Maladze!
Fot. AP/Associated Press/East News
O TYM SIĘ MÓWI

Trwa dramatyczna walka o życie dwuletniego chłopca, który wpadł do dziury po odwiercie!

To nie pierwsza tragedia w tej rodzinie...

Gabriela Czernecka 23 stycznia 2019 09:04
2,5 letni chłopiec został uwięziony w dziurze po odwiercie w Maladze!
Fot. AP/Associated Press/East News

W prowincji Malaga od dziewięciu dni trwa akcja poszukiwawcza 2,5 letniego Julena Rosello. 13 stycznia chłopiec wpadł do odwiertu o głębokości 110 metrów. Od tamtej pory nie ma z nim kontaktu. Choć z dnia na dzień maleją szanse na to, że Julen żyje, to jego rodzice wciąż nie tracą nadziei. Podobnie jest w przypadku ratowników, którzy nie ustają w poszukiwaniach 2,5 latka. Niestety to nie pierwsza tragedia w rodzicie Julena...

Akcja ratunkowa w Maladze. 2,5 letni Julen Rosello

2,5 letni Julen Rosello wraz z rodzicami 13 stycznia przebywał na terenie posiadłości przyjaciół rodziny w Tatalan na przedmieściach Malagi. Planowano zjeść posiłek na świeżym powietrzu. W pewnym momencie rodzice chłopca rozdzielili się - mama stanęła z boku, by odebrać telefon, a ojciec szukał rozpałki na ognisko. 

Julen bawił się tuż obok ze swoim kuzynem. Nagle ześlizgnął się do wąskiego otworu, który został wykonany miesiąc wcześniej.  Właściciele posiadłości wykonali tam odwiert w poszukiwaniu wody. Ma on około 110 metrów głębokości i niestety nie był oznakowany. Właściciel przykrył go tylko małymi kamieniami. „Takich miejsc jest setki, ukryto je pod skałami. Nikt nie przypuszczał, że ktoś może się ześlizgnąć na dół”, mówi jeden z funkcjonariuszy w rozmowie z hiszpańskim dziennikiem El Pais. Świadkowie twierdzą, że krótko po zdarzeniu słyszeli wydobywający się z otworu płacz dziecka.

Więcej: Nowe informacje w sprawie dwuletniego chłopca, który wpadł do dziury po odwiercie

Rodzice natychmiast poinformowali służby i jeszcze tego samego dnia na miejscu pojawił się zespół ponad 100 ratowników, w tym straż pożarna, policja i pogotowie. W poniedziałek rano rozpoczęto intensywne poszukiwania - do otworu na głębokość 78 metrów został spuszczony robot wyposażony w kamerę. Szybko okazało się, że musi przerwać swoją misję, ponieważ część tunelu jest zasypana przez ziemię i kamienie. W otworze odnaleziono jednak opakowanie po słodyczach, które chłopiec miał w ręku chwilę przed wypadkiem. Natomiast w środę sonda wydobyła z dziury włosy chłopca.

Dramatyczna akcja ratunkowa trwa już dziewięć dni. Sądzono, że przełom nastąpi we wtorek, ale ukształtowanie terenu uniemożliwia szybszą pracę. Przez obawy o osuniecie terenu, na miejsce, w którym znajduje się posiadłość ciężko jest wjechać ciężkim sprzętem, który ułatwiłby poszukiwania. Początkowo próbowano wykonać tunel pod odpowiednim kątem, który wbiłby się w miejsce, w którym prawdopodobnie przebywa chłopiec. Pomysł ten porzucono z powodu osuwającej się ziemi.

„Na początkowym etapie wykorzystywany miał być ciężki sprzęt. Później zaś przewidziane są prace ręczne - trzeba będzie zachować ogromną ostrożność, by nie doprowadzić do osunięcia się ziemi. W piątek Vidal i inni członkowie ekipy ratowniczej wyjaśnili mediom strategię dotarcia do uwięzionego chłopca. Plan polega na obniżeniu terenu oraz wydrążeniu co najmniej dwóch pionowych tuneli, przechodzących następnie w poziome ścieżki do miejsca, w którym utknął Julen”, czytamy w serwisie Tok.fm.

Jak informuje serwis msn.com, po wykopaniu pionowego tunelu na głębokość 60 metrów, do środka wkładane są dodatkowe zabezpieczenia. Ostatnie cztery metry mają być wykopane przez wyspecjalizowanych górników, którzy przyjechali na miejsce z północy Hiszpanii. Według kierowników operacji, to właśnie tam znajduje się chłopiec. Górnicy zostaną do niego opuszczeni w specjalnie wykonanej klatce.

Zdaniem ekspertów mimo długiego pobytu pod ziemią, wciąż są spore szanse na to, że Julen żyje. Specjaliści uważają, że chłopiec najprawdopodobniej znajduje się w kieszeni powietrznej, więc wszystko tak naprawdę zależy od tego, czy udało mu się przeżyć upadek. 

Eksperci w rozmowie z hiszpańskimi mediami powiedzieli, że szanse są, ale bardzo niewielkie. Zimna temperatura spowolniłaby metabolizm chłopca, czyli potrzebowałby on mniej energii. Może przetrwać przy wyjątkowo płytkim oddechu i wolnym przepływie krwi. Hiszpańskie serwisy podają, że w podobnych sytuacjach ludzie w stanie półświadomości byli w stanie przeżyć nawet dziesięć dni. 

To nie pierwsza tragedia w rodzinie Julena. W 2017 roku chłopiec stracił brata Oliviera. Syn pary miał trzy lata. Chłopiec podczas spaceru z rodzicami po plaży dostał zawału serca. Jak się później okazało, chłopiec miał niewykrytą wadę serca...  

2,5 letni chłopiec został uwięziony w dziurze po odwiercie w Maladze!
Fot. AP/Associated Press/East News

Wideo

Urszula Dudziak pojawi się w kolejnej edycji The Voice of Poland? Zapytaliśmy!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

AGNIESZKA CEGIELSKA: „»Stary świat nie wróci«, napisałam to dwa lata temu w mojej książce »Naturalnie«, mówi dziennikarka, specjalistka od zdrowego żywienia. PATRYCJA WOY-WOJCIECHOWSKA, fotografka, autorka książek dla dzieci, dziewczyna z wielkiego miasta, zaczęła drugie życie na Mazurach. Jak ono wygląda? PROFESOR KRZYSZTOF SIMON – słynie z ciętego języka i tego, że nie owija w bawełnę. Właśnie został odznaczony medalem 75-lecia misji Jana Karskiego za wkład w walkę z pandemią. A także: Dlaczego robimy z naszej planety wielkie wysypisko śmieci? Czy mogę wpłynąć na los Ziemi, będąc w domu? Czy luksusowe hotele mogą być eko?