Dorota Segda, Uroda Życia, luty 2017
Fot. Olga Majrowska
NOWY NUMER „URODY ŻYCIA”

Dorota Segda w nowej „Urodzie Życia”: „Walczyliśmy z mężem o własne dzieci. Zrobiliśmy wszystko. Ale się nie udało”

Konrad Szczęsny 11 stycznia 2017 08:15
Dorota Segda, Uroda Życia, luty 2017
Fot. Olga Majrowska

Dorota Segda w nowej „Urodzie Życia” opowiedziała, dlaczego nigdy nie została matką, mimo wielu starań, jakie podjęła z mężem, wybitnym kompozytorem Stanisławem Radwanem, z którym tworzy związek od 26 lat. Zdradziła również, dlaczego poparła czarny protest, który w październiku przeszedł ulicami wielu miast w Polsce.

 

Polecamy też: O związku, partnerstwie i o tym, że kobiety wciąż muszą o coś walczyć. Maria Sadowska w nowej „Urodzie życia”

Dorota Segda o czarnym proteście

Hanna Węgorzewska: Widziałam zdjęcia z inauguracji roku w szkole. Włożyła pani togę, ale zamiast cętkowanego kołnierza z gronostajów, był czarny kołnierz na znak protestu wobec projektu bezwzględnego zakazu aborcji. Skąd taki gest?
Dorota Segda: To była jedna z trudniejszych decyzji w roli rektora. Dzień czarnego protestu w Polsce przypadał na uroczysty początek zajęć. Czy ja jako szef apolitycznej uczelni powinnam manifestować swoje wartości? Nie chcę, żeby polityka weszła w mury naszej uczelni, ale ja, jako Dorota Segda, nie pozwalam, żeby ktokolwiek uzurpował sobie prawo do decydowania o moim osobistym życiu. Wolność pewnych wyborów jest fundamentalnym prawem człowieka. Ograniczenie jej wywołało furię nie tylko we mnie. Prawie wszyscy studenci ubrali się na czarno, podobnie profesorowie – także mój mąż. Ogłosiłam godziny rektorskie, żeby ci, którzy zechcą, wzięli udział w czarnym proteście. Nikomu nie nakazałam drogi postępowania, tylko dałam wybór. Dostałam wiele podziękowań za ten gest – od pracowników i studentów. Gdybym nie zaznaczyła mojego prywatnego protestu, uznałabym się za tchórza.

Dorota Segda o macierzyństwie i dzieciach

Czyli to był pani osobisty sprzeciw? Otwarcie mówiła pani, że starała się o dziecko wszelkimi metodami i walczy o macierzyńskie wybory innych kobiet.
Nie ukrywałam nigdy, że walczyliśmy z mężem o własne dzieci. Zrobiliśmy wszystko. Ale się nie udało. Znam za to mnóstwo rodziców i ich dzieci pochodzących z in vitro. Wiem też z autopsji, jakich ta metoda wymaga cierpień. Psychicznych i fizycznych. Jakiej strasznej siły i jakich pieniędzy. Mnie było na to stać, ale wielu kobiet – nie, więc zakazywanie ludziom, którzy marzą, żeby być rodzicami, prawa do zabiegów in vitro uważam za nieludzkie, wstrętne i obrzydliwe. Ta hipokryzja budzi we mnie furię – brzydzę się tym.

Dorota Sega o związku i rodzinie

Jak pani osobista historia może wesprzeć inne kobiety?
Nie wszystkie marzenia się spełniają i jakoś żyjemy. Nie rozpamiętuję porażek. Choć nie mówię, że nie płakałam. Płakałam sporo. Tak miało być. Inne piękne rzeczy się spełniają. 26 lat temu poznałam mężczyznę swojego życia. Udało nam się zbudować wspaniałe kontakty z jego córką i byłą żoną. Są dla nas szalenie ważni. Wbrew niedowiarkom. W krakowskim domu na poddaszu mieszkam drzwi w drzwi z młodszą siostrą Małgosią. Zajmuje się promocją w fundacji Anny Dymnej. Spełniam się jako fajna ciotka 14-letniego syna Małgosi. Właśnie przechodzimy przez nastoletni bunt Rocha. Ważne wyzwanie.

 

Dlaczego?
Z każdym chcę się dogadać – jak moja mama we mnie zaszczepiła. Mam w głowie historię babci od strony taty, która w czasie wojny została z dziećmi sama. Dziadek, kilkakrotny mistrz olimpijski w szermierce i oficer Armii Krajowej, przez politykę musiał zostać w Anglii. Bardzo się kochali z babcią, ale nie dane im było być razem. I mama, i babcia nauczyły mnie, że rodzina to ciepło, oddana miłość, czułość dla wszystkich wokół.

 

Cały wywiad przeczytacie w nowym numerze „Urody Życia”, dostępnym w kioskach i dobrych salonach prasowych od 13 stycznia.

Aleksandra i Magdalena Popławskie, Uroda Życia, luty 2017
Fot. Adam Pluciński/MOVE

Zdjęcia: Olga Majrowska
Stylizacja: Agata Drozdowska
Makijaż i fryzury: Joanna Bielec
Produkcja: Tomek Kocewiak
Za pomoc w realizacji sesji dziękujemy restauracji Pino Garden przy ul. Na Błoniach w Krakowie, garden.restauracjapino.pl

 

Polecamy też: O seksualnej rewolucji i kobietach. Maria Sadowska promuje film o Michalinie Wisłockiej w nowej „Urodzie Życia”​

Wideo

Piękni, szczęśliwi, zakochani. Tak Karol i Małgorzata Strasburgerowie pozowali w sesji dla VIVY!  

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Aktorka żyje eko, chce zmieniać i chronić świat! „Nabrudziliśmy, musimy posprzątać, to nasz obowiązek. Albo zginiemy”, mówi MAJA OSTASZEWSKA. Antropolożka, wykładowczyni. Jak być matką, uczyła się od… szympansów - JANE GOODALL. TOMASZ MICHNIEWICZ: „W masowym wydaniu turystyka jest niszczycielską siłą, za co biorę częściową odpowiedzialność”, mówi. A także: słoni jest coraz mniej, coraz częściej rodzą się bez słoniowych ciosów. Czy można im skutecznie pomóc? W świecie zwierząt: Ferenstein-Kraśko, Sarapata, Zgrabczyńska, Olbrychscy, Tuszyńska, Urbańska, Jemioł, Dowbor… Zwierzęta są dla nich jak rodzina.