Dorota Kośmicka-Gacke o cukrzycy i walce z nią
Fot. Archiwum prywatne
TYLKO U NAS!

To ona odpowiada za sukces Diagnozy. Nam opowiedziała o swojej walce z cukrzycą

Dorota Kośmicka-Gacke szczerze o chorobie

Krystyna Pytlakowska 21 lutego 2019 18:56
Dorota Kośmicka-Gacke o cukrzycy i walce z nią
Fot. Archiwum prywatne

Dorota Kośmicka-Gacke, znana producentka seriali, obsypana nagrodami za swoją działalność zawodową. Od wielu lat choruje na cukrzycę i doradza innym chorym, którzy korzystają z jej doświadczeń. Ostatnio udzieliła wywiadu dla Radia Zet Michałowi Figurskiemu, który również cierpiał na cukrzycę, ale od przeszczepu trzustki i nerek ma dobre poziomy cukru. Namówiłam Dorotę na rozmowę o tej chorobie, ponieważ staje się ona powszechna. Miliony ludzi na całym świecie mają problem z utrzymaniem normalnego poziomu cukru we krwi. Wielu nawet o tym nie wie.

Krystyna Pytlakowska: A jak to się stało, Dorota, że wykryłaś u siebie cukrzycę?

Dorota Kośmicka-Gacke: Byłam wtedy w Stanach Zjednoczonych w Nowym Jorku, ponieważ pracowałam w amerykańskiej stacji HBO i podczas służbowej wizyty poczułam się bardzo przemęczona. Męczyło mnie ciągłe pragnienie i gwałtownie chudłam. Poszłam więc w Ameryce do lekarza i tam zdiagnozowano u mnie cukrzycę. Musiałam przejść jeszcze wiele badań, ale wykonałam je już po powrocie do Warszawy, gdzie potwierdzono, że jestem diabetykiem i do końca życia muszę brać insulinę. Przy okazji wyszło na jaw, że moja mama i babcia też chorują.

Masz więc cukrzycę dziedziczną MODY.

Tak, to prawda. Fakt, że diagnoza została postawiona za oceanem, była dla mnie korzystna, ponieważ tam wiedza na temat cukrzycy jest dużo większa niż była w Polsce. Inaczej też stosuje się profilaktykę. Ale u mnie na profilaktykę było już za późno. Amerykański lekarz powiedział mi: to nie jest choroba, którą da się wyleczyć, musisz nauczyć się z nią żyć.

Załamałaś się? Rozpłakałaś?

Na pewno nie zalałam się łzami, ja po prostu wtedy jeszcze nie wiedziałam, co oznacza ta choroba, poza tym, że muszę co dwie godziny mierzyć cukier i poznać działanie pena, czyli urządzenia, przez które podawałam sobie insulinę. Nie czułam się jednak osamotniona w tej chorobie, bardzo wspierała mnie moja rodzina i cały zespół ludzi, którzy ze mną pracowali. Wszyscy chcieli mi pomoc, zadawali dużo pytań, a ja krok po kroku zdobywałam wiedzę, jak z cukrzycą walczyć. Poza tym nie jestem osobą, która się łatwo załamuje.

Zachorowałaś ponad dwadzieścia lat temu. Czy możesz powiedzieć, że o tej chorobie wiesz już wszystko?

Nikt nie wie wszystkiego. Na pewno jednak wiem bardzo dużo i z publikacji, i z własnego doświadczenia. Bardzo zbliżyłam się do świata ludzi chorych, którzy maja podobne do moich problemy. Bardzo się zmieniłam, nie tylko czuję ludzkie słabości, ale pragnę się dzielić swoimi doświadczeniami. Wiem, że bez stawiania sobie ograniczeń, bez dbałości o siebie i o zdrowe jedzenie, o zachowanie racjonalnego rytmu życia - z cukrzycą nie da się żyć.

Przechodziłaś różne koleje losu z tą chorobą. Pamiętam, że kiedyś spotkałem cię na rynku Starego Miasta, kiedy szłaś i jadłaś loda. Wiedziałam, że chorujesz i pomyślałam, że postępujesz trochę lekkomyślnie.

Jeżeli jadłam wtedy loda to znaczy, że miałam zapotrzebowanie na cukier i musiałam szybko jego poziom w organizmie uzupełnić. Nie potępiaj mnie więc. Tym bardziej, że sama wiesz, że cukrzyca to nie jest choroba, którą można w stu procentach opanować.

Wiem, jest bardzo trudna, nieprzewidywalna. Na pewno trzeba ją oswoić i umieć odczytywać reakcje swojego organizmu.

Pamiętam, że to ty między innymi namówiłaś mnie na pompę insulinową, która odgrywa przy leczeniu cukrzycy ogromną rolę.

A czym pompa różni się od pena?

Przecież doskonale to wiesz, pompa to taki komputerek podłączony do ciała, którym podawana jest bez przerwy insulina w niewielkich dawkach, tak jak u zdrowego człowieka. A przed posiłkiem zwiększasz dawkę insuliny, dzięki temu możesz funkcjonować prawie jak zdrowa. Ludzie zdrowi nie mają o tym pojęcia, ale chorzy na tak zwanych pompach doceniają to rozwiązanie, dzięki któremu mogą funkcjonować w miarę normalnie.

Pomyślałam sobie wtedy, że mam misję do wypełnienia i że muszę wspierać te cztery miliony ludzi w Polsce, którzy chorują, ale nie mają wiedzy, jak przy tej chorobie dbać o siebie. Pamiętaj, że jest kilka typów cukrzycy: typ pierwszy, typ drugi, mody, cukrzyca ciążowa, no i chyba najgorsza - cukrzyca u dzieci. Ale w każdym rodzaju cukrzycy przede wszystkim trzeba przestrzegać diety, a to jest uciążliwe.

Przestrzegasz?

Nie zawsze, chociaż nie udaję, że tej choroby nie mam. To ty nauczyłaś mnie jeść różne sałatki, które nie podnoszą cukru we krwi a dzięki pompie mogę sobie pozwolić na trochę bardziej zróżnicowaną dietę. Pamiętaj, że cukrzyca to choroba ludzi, którzy kopią sobie grób widelcem nie zdając sobie sprawy z tego, że ich niezdrowe życie prowadzi do wahań poziomów cukru, które z kolei wyniszczają stopniowo organizm.

A ile miałaś dzisiaj cukru na czczo?

Osiemdziesiąt dziewięć. To prawie tak jak u zdrowego człowieka. Działam w systemie Libra, który pozwala mi nie nakłuwać palców do badania cukrów. Mam w telefonie aplikację, która mierzy cukier po dotknięciu chipa zainstalowanego w moim ramieniu. Nie zawsze jest różowo. Jeżeli jednak mam wyższy cukier, mogę zwiększyć dawkę insuliny i obniżyć go. To choroba, która uzależnia nas od sprzętu.

Działanie pompy zależy od tego, jak często zmieniasz wkłucia albo czy wkłułaś się w dobre miejsce, bez zwłóknień utrudniających dotarcie insuliny do organizmu. Diabetykowi z pompą insulinową łatwo też wpaść z hiperglikemii w hipoglikemię albo odwrotnie, kiedy nie wszystkie elementy pompy działają prawidłowo. To największy problem po monitorowaniu właściwego sposobu instalacji wkłuć.

W audycji radiowej ostrzegałaś przed skaleczeniami na stopach, co może prowadzić do tak zwanej stopy cukrzycowej. Tobie też to zagrażało, pamiętam. Miałaś nie gojącą się ranę. Byłaś zagrożona amputacją stopy.

Tak, ale w ostatniej chwili moją stopę uratował doktor Koselak, jeden z najwybitniejszych specjalistów od stopy cukrzycowej. Przede wszystkim jednak należy dbać o stopy, nie doprowadzać do nawet najmniejszych skaleczeń.

Wielu cukrzyków przechodzi na rentę a ty cały czas pracujesz i to z dużymi sukcesami. Produkujesz serial za serialem. Jak ty to robisz?

Żyje mi się bardzo fajnie pomimo cukrzycy, jestem szczęśliwa, mam rodzinę, która mnie wspiera. Moi dwaj synowie robię mi kanapki przed wyjściem z domu, ponieważ przy cukrzycy nie powinno być zbyt długich przerw w dostarczaniu organizmowi jedzenia. Nie widzę, żeby moje życie dużo różniło się od życia ludzi zdrowych. Chociaż bywają chwile, kiedy spada mi cukier, ale nauczyłam się odczytywać reakcje mojego organizmu i natychmiast biorę wtedy glukagon, który zawsze mam przy sobie.

Poza tym dzięki telefonicznej aplikacji, która monitoruje mój cukier przez dwadzieścia cztery godziny na dobę, nie doprowadzam do spadku poziomów, czyli hipoglikemii. Natomiast cały mój system diety, tego co jem i o której godzinie, jest dostosowany do rymu mojej pracy, życia na planie zdjęciowym, na którym jestem prawie codziennie. Przy produkcji seriali potrzeba dwieście pięćdziesiąt dni zdjęciowych rocznie. A nie wszyscy ludzie, którzy ze mną pracują, są okazami zdrowia. Często cierpią na dużo gorsze choroby niż moja.

A myślałaś kiedyś, żeby rzucić pracę i zająć się tylko leczeniem cukrzycy?

Nigdy, moja praca to moje życie, moja pasja. Kocham czytać scenariusze i realizować wizję reżyserów, z którymi pracuję na planie. Współpracuję z wieloma wspaniałymi telewizjami. Dzięki temu, że założyłam własną firmę, w której jestem wiceprezesem. Mamy ogromny zespół ludzi, którymi zarządzam na co dzień i oni wszyscy wiedzą, że czasami potrzebuję po prostu przez chwilę odpocząć. I to jedyne ustępstwo, na jakie mogę sobie pozwolić, chorując na cukrzycę.

Wspomniałaś o dzieciach.

Tak, wychowuję wspólnie z moim partnerem dwóch synów, młodszy z poprzedniego związku ma dziewięć lat a starszy dwanaście. Jestem tradycyjną kobietą. Muszę mieć rodzinę i wspierać się na silnym ramieniu mojego faceta, który ma wielki hart ducha.

A czym zajmuje się twój partner?

Jest biznesmenem, ma firmę transportowo-budowalną. Mamy duży dom pod Warszawą, taki, o jakim zawsze marzyłam. I naprawdę spełniam swoje marzenia. A poza tym wiesz, co jest bardzo ważne przy cukrzycy?

Pogoda ducha?

Tak, optymizm i zdrowy rozsądek. I bycie człowiekiem dla innych, a nie tylko egoistyczne podchodzenie do samego siebie i swojej choroby.

Nie myślałaś nigdy o przeszczepie trzustki?

Nie, moje wielokrotnie rozmowy z Michałem Figurskim o życiu w tej chorobie i o tym, jak ona nas zmienia, sprawiły, że nie marzę o przeszczepie, dopóki to nie jest naprawdę konieczne. Ja myślę o sobie, że jestem zdrowa, tylko podlegam pewnemu reżimowi. I ten stan dobrego wyrównania cukrzycy oby trwał u mnie jak najdłużej  

Kim jest Dorota Kośmicka-Gacke?

Producentka i w-ce prezes firmy producenckiej DGA Studio. Producentka serialu Druga szansa, pierwszej wspólnej produkcji ATM i TVN. Laureatka międzynarodowych i polskich nagród, współtworzone seriale były nagradzane. Nominowana do Wiktora 2012, wybrana została jedną ze 100 Kobiet Roku miesięcznika „Pani” oraz Osobowością Roku przez miesięcznik „Elle”. Jest członkiem Krajowej Izby Producentów oraz Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Swoją karierę zaczęła w HBO Polska.

Wybrana filmografia:
2017 - „Diagnoza”
2016 - 2017 – „Druga szansa” s.1-3
2011 - 2016 – „Rodzinka.pl” s. 1-10
2009 - 2010 – „Londyńczycy” s. 1-2
2012 - „Ja to mam szczęście”
2008-2013 – „Czas honoru” s. 1
2005-2009 – „Niania” s. 1-6
2002-2003 – „Kasia i Tomek”
2006-2008 – „Hela w opałach” s. 1-2
2009-2010 – „Tancerze” s. 1-3
2004 - „Nigdy w życiu”
1997 - „Szczęśliwego Nowego Jorku”
1999 - „Operacja Samum”
2000 - „Sezon na leszcza”  

Dorota Kośmicka-Gacke o cukrzycy i walce z nią
Fot. Archiwum prywatne

Dorota Kośmicka-Gacke o cukrzycy i walce z nią
Fot. Archiwum prywatne

Wideo

Wiosna 2020 - design, kulinarne inspiracje, podróże bez wychodzenia z domu!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

BOJARSKA-FERENC, CHODAKOWSKA, LEWANDOWSKA, RUBIK, JĘDRZEJCZYK, SKURA… – ich wspaniałe figury, zdrowie, niesamowita energia, kreatywność to efekt wyrzeczeń, restrykcyjnych diet, a może dobrych genów? Nowa gwiazda modelingu KAROLINA PISAREK zdradza, czemu zawdzięcza sukces. Kierowca rajdowy LESZEK KUZAJ – ryzyko to jego specjalność! A także intrygująca historia JOGI oraz skąd się wzięło SPA.