Dominika Gwit, Żora Korolyov, Żora Koroliow, VIVA! marzec 2017
Fot. Piotr Porębski/METALUNA
O NIEJ JEST GŁOŚNO

Dominika Gwit odpowiada fanom na prośby o radę: „Żyjcie tak jak chcecie żyć, a nie tak jak inni chcą żebyście żyli”

Weronika Kostyra 11 maja 2017 13:00
Dominika Gwit, Żora Korolyov, Żora Koroliow, VIVA! marzec 2017
Fot. Piotr Porębski/METALUNA

Historia metamorfozy Dominiki Gwit jest nietypowa. Aktorka najpierw schudła 50 kg, lecz zgrabna sylwetka okupiona mnóstwem wyrzeczeń wcale jej nie uszczęśliwiła. Straciła radość życia. Jak powiedziała w wywiadzie dla VIVY!, dopiero gdy postanowiła mimo wszystko żyć w zgodzie z sobą i wróciła do dawnej wagi, odzyskała chęć do życia i odnalazła miłość.

Dominika Gwit jest ekspertką od diety i ćwiczeń?

Swoim doświadczeniem udowodniła także, że jeżeli jest się odpowiednio zmotywowanym, można osiągnąć swój cel i schudnąć, trzeba jedynie kierować się własną intuicją, robić to z własnej woli, a nie poddawać się presji otoczenia. Dla wielu osób jest inspiracją i okazuje się, że fani często zwracają się do niej z pytaniem o radę i sugestię. Dominika postanowiła stanowczo odpowiedzieć, że niestety nie jest w stanie pomóc, ponieważ sama nie jest ekspertką w tym temacie. W trakcie swojej przemiany konsultowała się ze specjalistami i to samo zaleca osobom, które zdecydowały się schudnąć.

Na swoim Facebooku napisała:

Nie jestem dietetykiem ani trenerem. JESTEM AKTORKĄ. Moja książka nie jest poradnikiem tylko opowieścią o mnie, w której piszę o swoim życiu, drodze zawodowej jak i życiu z nadwagą. Ani jedna linijka nie jest poświęcona jadłospisowi ani rozpisce treningowej.

JA SIĘ NA TYM NIE ZNAM. MOJA DIETA BYŁA DOSTOSOWANA DO MNIE, WYPISANA NA KARTCE. NIE MAM POJĘCIA JAK POWINNIŚCIE JEŚĆ ANI JAK ĆWICZYĆ.

Przepraszam, że piszę tak dosadnie, ale wiem, że wiele z Was, (zwłaszcza dziewczyny), pokłada nadzieję w tym, co odpiszę. A ja mogę powiedzieć Wam tylko tyle:

ŻYJCIE W ZGODZIE ZE SOBĄ. CIESZCIE SIĘ KAŻDYM DNIEM I SPEŁNIAJCIE MARZENIA. BĄDŹCIE ZDROWI I CODZIENNIE WALCZCIE O LEPSZE JUTRO! ŻYJCIE TAK JAK CHCECIE ŻYĆ, A NIE TAK JAK INNI CHCĄ ŻEBYŚCIE ŻYLI.

W wywiadzie dla VIVY! opowiedziała o metamorfozie i efekcie jo-jo

- Dwa lata temu schudłaś 50 kilogramów, potem znów przytyłaś. Twoja mama powiedziała, wtedy „to wróciło ale też wróciła nasza Dominika”. Skąd wróciłaś?

Dominika Gwit: Z zaświatów. Z zaświatów własnej ambicji, która mnie zjadła. To strasznie trudny temat. Całe życie wydawało mi się, że jak schudnę będzie super. Ja się tak nakręciłam na to chudnięcie, byłam taka szczęśliwa. Wszystkie moje pasje, marzenia, to co wtedy, kiedy zaczynałam dietę było dla mnie ważne, po trzech miesiącach diety przestało istnieć. Ja przestałam istnieć.

- Co to znaczy, że przestałaś istnieć?

Liczyły się tylko kilogramy, ile schudłam, ile straciłam w obwodach, co dzisiaj zjadłam. Nic innego nie mnie nie interesowało, o niczym innym nie mówiłam. Wpadłam w obsesję. Okazało się, że właśnie na diecie żyłam tylko po to, żeby jeść. W dodatku robiłam to wszystko na oczach mediów.

- Czułaś się jakoś zobowiązana z tego powodu?

Tak, czułam się zobowiązana sama przed sobą. Opowiadałam wszędzie, że jest super, a prawda jest taka, że nie miałam innego życia poza odchudzaniem. Wydawało mi się, że jestem szczęśliwa ale nie byłam. W pewnym momencie obudziłam się z tego koszmaru. Napisałam to wszystko w książce.

- Jak rozumiem część Twojej książki „”Moja droga do nowego życia” była napisana kiedy się odchudzałaś?

Musiałam wyjaśnić dlaczego w ogóle zdecydowałam się na tak restrykcyjną dietę i faktycznie początek był pisany, kiedy jeszcze byłam w transie. Ale kiedy znów przytyłam zrobiłam przerwę w pisaniu, zmodyfikowałam wiele rzeczy bo wcześniej wydawało mi się, że jak schudnę, będę miała inne życie. I ono było inne ale dużo gorsze.

Zobacz także: Dominika Gwit pokazała chłopaka! Kim jest, jak się poznali?

Wideo

Marynarki, kardigany, sukienki maxi, kozaki na słupku. Te produkty będą modne jesienią i zimą 2020/2021

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MAŁGORZATA ROZENEK-MAJDAN i RADOSŁAW MAJDAN w przejmującej rozmowie o walce o dziecko, mierzonej poświęceniem, niepewnością, ale i wdzięcznością. MICHAŁ ŻEBROWSKI i EUGENIUSZ KORIN, dyrektor i reżyser Teatru 6. piętro. Czy się lubią, podziwiają i... kłócą. MARIOLA BOJARSKA FERENC Los naznaczony tragediami: wypadek mamy, walka o życie synka, rozwód, choroba męża. W cyklu EXTRA: Czy w kontekście niemieckich obozów koncentracyjnych może być mowa o modzie? – opowiada antropolożka mody Karolina Sulej. PODRÓŻ „Będziecie tam wracać”, mówi o Bieszczadach słynna podróżniczka Elżbieta Dzikowska.