Daniel Qczaj, VIVA! wrzesień 2018
Fot. Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO
O NIM JEST GŁOŚNO

Daniel Qczaj jako dziecko dwa razy otarł się o śmierć...

„To była jedna z najbardziej traumatycznych historii mojego dzieciństwa”

Weronika Kostyra 2 kwietnia 2019 09:54
Daniel Qczaj, VIVA! wrzesień 2018
Fot. Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO

Daniel Qczaj nie ukrywa tego, że miał trudne dzieciństwo. W jego rodzinnym domu obecne były alkohol i przemoc. Ojciec trenera był uzależniony, a jego matka nie odchodziła od niego ze względu na dzieci. „Mój ojciec miał problem z alkoholem. Dziadek świętej pamięci miał też ogromny problem z alkoholem. Moja babcia w tamtym czasie, niestety, też. A mieszkaliśmy wszyscy razem. Jedyną osobą, która nie miała tego problemu, była moja mama, ale ona miała problem z pozostałymi. Dźwigała wszystko na swoich barkach. To był taki moment w moim życiu, kiedy rodził się we mnie ten wojownik”, mówił w VIVIE! Jeszcze jako dziecko Daniel został pod opieką babci, a jego rodzina wyjechała do USA.

Dzieciństwo Daniela Qczaja

Daniel Qczaj zdobył popularność jako energiczny trener fitness. Ostatnio jest jednam o nim głośno dzięki udziałowi w programie Taniec z gwiazdami. W duecie z Pauliną Biernat zyskał sympatię widzów i dzięki świetnym występom przechodzi kolejne odcinki. Ostatnio podzielił się w widzami wstrząsającą historią ze swojego dzieciństwa. Kiedy miał zaledwie pół roku był bliski śmierci. Niestety zawiniła jego babcia. „Gdy miałem sześć miesięcy, babcia nakarmiła mnie schabowym, kapustą i ziemniakami. Nie trudno się domyślić, że tego nie strawiłem. W rezultacie wylądowałem na intensywnej terapii w szpitalu w Rabce. Byłem tam bardzo długo i przeszedłem wszystkie możliwe choroby od żółtaczek po różne zakażenia, a mimo to żyję i bardzo doceniam to życie”, wytłumaczył później w rozmowie z Super Expressem.

Inna niebezpieczna sytuacja miała miejsce kilka lat później. Mały Daniel wychowywał się na wiejskim gospodarstwie. Pewnego razu podczas zabawy wpadł do gnoju. Nie umiał pływać i był naprawdę blisko śmierci. „Jako dziecko wpadłem do gnoju. Prawie się w tym szambie utopiłem. Coś jednak nade mną czuwało i z trudem wykaraskałem się z tych nieczystości. Mama, która wróciła z pola, była pewna, że na dnie tego mułu jest jej martwe dziecko, a ja nie dość, że sam się z tego uwolniłem, to jeszcze się umyłem. To była jedna z najbardziej traumatycznych historii mojego dzieciństwa”, relacjonował zdarzenie w programie Pytanie na śniadanie.

Na szczęście wszystko skończyło się szczęśliwie i teraz Daniel Qczaj wspomina dzieciństwo z uśmiechem. 

Daniel Qczaj, VIVA! wrzesień 2018
Fot. Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO

Qczaj, Daniel Kuczaj
Fot. Instagram @qczaj

Wideo

Poznaj wyjątkowe nowości Avon na wiosnę 2020!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

ADAMOWICZ, EGURROLA, FIGURA, GOLCOWIE, KUSZYŃSKA, SOYKA, NIEDENTHAL… w osobistych wspomnieniach o bliskich ich sercu miejscach. Według DOMINIKI KULCZYK świat zmieni tylko „czuła rewolucja”? Ważny głos w sprawie wykluczenia kobiet. „Wciąż mnie zaskakuje” – profesor JERZY BRALCZYK o języku polskim. W sentymentalną PODRÓŻ do nadbałtyckich kurortów zabierają nas m.in. CIERNIAK-MORGENSTERN, RODOWICZ, IWASZKIEWICZ.