Clark Gable i Carole Lombard historia miłości
Fot. John Kobal Foundation/Getty Images
NIEZWYKŁE HISTORIE

Clark Gable i Carole Lombard: król i królowa Hollywood. Oto historia ich miłości 

Rozdzieliła ich tragedia. Aktor nie mógł uwierzyć w śmierć ukochanej

Dorota Falkowska 16 listopada 2021 18:45
Clark Gable i Carole Lombard historia miłości
Fot. John Kobal Foundation/Getty Images

Byli złotą parą Hollywood. Piękni, popularni i bez pamięci w sobie zakochani. Ich miłość porywała tłumy, wszyscy chcieli śledzić ich życie, ogrzać się w cieple tego uczucia. Byli małżeństwem tylko trzy lata, które Clark Gable nazwał najszczęśliwszymi w swoim życiu. Był żonaty pięć razy, ale tylko przy Carole czuł się prawdziwie zakochany. Stali się współczesnym symbolem historii o Romeo i Julii, z tą różnicą, że po tragicznym odejściu ukochanej, Clark musiał żyć dalej...

Clark Gable: brzydkie kaczątko Hollywoodu 

Nikt nie dawał za jego karierę złamanego centa. Na początku lat 20. w ogóle nie przypominał amanta Hollywood, którym stał się kilka lat później. Jego uśmiech był w opłakanym stanie, miał paradontozę, stracił przy tym kilka zębów. Naturalną konsekwencją tego defektu była wada wymowy. Do tego był bardzo szczupły, wręcz wychudzony, miał odstające uszy i okropnie się garbił. Wszystko to sprawiło, że chłopak miał duże kompleksy, był bardzo nieśmiały. Mimo to postanowił spełnić swoje marzenie i iść do szkoły aktorskiej. Kiedy na jego drodze pojawiła się nauczycielka aktorstwa, Josephine Dillon, wszystko się zmieniło. Zajęła się uzębieniem młodego Clarka, zabrała go do dentysty i opłaciła wszystkie zabiegi, pracowała nad jego postawą, wymową i głosem, nauczyła go śpiewu. Ta praca bardzo się opłaciła, stworzyła bowiem prawdziwego aktora, który niedługo miał podbić świat Hollywood. 

Clark, być może z tej wdzięczności, bowiem nigdy nie był w nauczycielce prawdziwie zakochany, ożenił się z nią, była od niego starsza o 17 lat. Ich związek nie trwał długo, on był w końcu na drodze do wielkiej kariery, już wkrótce miał otrzymywać tysiące propozycji matrymonialnych od zakochanych w nim do szaleństwa fanek, a ona była starszą od niego o prawie dwie dekady nauczycielką ze szkoły aktorskiej... 

Kiedy na jego drodze stanęła Carole Lombard, nazywano go już Królem. Był nim poprzez swoje role, ale też sposób bycia poza kadrem filmowym. Pewny siebie, błyskotliwy, z poczuciem humoru, roztaczał wokół siebie królewski urok. Co prawda wciąż miał przed sobą najważniejszą rolę filmową Rhetta Butlera w "Przeminęło z wiatrem", ale Hollywood znało już jego nazwisko. 

Dowodem na to były próby przekonania Gable'a do przyjęcia roli. Aktor nie był bowiem zainteresowany zagraniem w produkcji, uważał, że okaże się ona finansową porażką, z którą on będzie później kojarzony. O jego udziale w "Przeminęło z wiatrem" zadecydowała dopiero wysoka gaża w wysokości 120 tys. dolarów. Na szczęście Clark pomylił się co do efektu. Film stał się hitem, a aktor wraz ze swoją partnerką filmową Vivien Leigh zostali najpopularniejszą parą w historii kina. Słowa, które wypowiada Rhett Butler "Frankly, my dear, I don’t give a damn" (tłum. „Moja droga, mam to gdzieś”), przeszły do historii, a Amerykański Instytut Filmowy ogłosił je najbardziej pamiętnym cytatem w historii amerykańskiego kina.

Czytaj też: Historia miłości Paula Newmana i Joanne Woodward. Byli ze sobą ponad 50 lat

Clark Gable i Carole Lombard historia miłości
Fot. Getty Images

Carole Lombard i Clark Gable: historia miłości 

Carole Lombard poznał na planie „Ben-Hura” w 1925 r. Kiedy zaczynał pracę do "Przeminęło z wiatrem", był w niej już szaleńczo zakochany. Wysoka gaża była jego główną motywacją do przyjęcia roli, bo w głowie usnuł już plan rychłego rozwodu z Marią "Rią" Franklin, swoją wówczas drugą żoną. Hollywoodzki amant ożenił się z nią zaledwie kilka dni po rozwodzie z Dillon. "Ria" również była od niego starsza, a do tego szaleńczo zakochana i świadoma tego, że mąż zdradza ją na okrągło. Nie krył się z tym, mimo to ona postanowiła z nim być na dobre i na złe. Czarę goryczy przelała dopiero relacja z piękną Carole. Żona Gable'a czuła, że tym razem jest to z jego strony bardzo poważne zaangażowanie. Powiedziała, że da mu rozwód, ale nie odejdzie z pustymi rękoma. 

Małżeństwo aktora nie powstrzymało go od pokazywania się z nową ukochaną na salonach i imprezach, w tym gali rozdania Oscarów. Wszędzie gdzie się pojawiali, wzbudzali zainteresowanie. W Hollywood wrzało od plotek, zastanawiano się, czy Clark w końcu spotkał miłość życia. Fani mieli nadzieję, że właśnie tak się stało, bo bez wyjątku wszyscy im kibicowali. Kiedy Clark dostał rozwód, zabrał Carole do Arizony i tam ślubował jej miłość po grób. Po powrocie ogłosili swój oficjalny związek. Wiadomość o tym, że ta piękna para w końcu jest małżeństwem, wywołała wielki entuzjazm. Hollywood w końcu miało swojego króla i królową. Co takiego było w Carole Lombard, że amant Złotej Ery Hollywood stracił dla niej głowę? 

Clark Gable i Carole Lombard historia miłości
Fot. John Kobal Foundation/Getty Images

Carole Lombard: "gospodyni Hollywood"

Wysoka, szczupła blondynka zachwycała nie tylko swoją urodą, ale także niezależnością. W niczym nie przypominała amerykańskiej pani domu. Stawiała na swoim, głośno mówiła co myśli i z nikim się nie patyczkowała. Miała w sobie dużo wolności, którą przyciągała do siebie innych. Wiele z tych cech zostało jej prawdopodobnie jeszcze z dzieciństwa. Carole wychowała się wśród braci, a gdy dorastała, jej żywiołem był sport. Biegała, pływała, grała w siatkówkę. Nazywano ją beztroską chłopczycą. Z resztą gdy reżyser Allan Dwan zobaczył ją po raz pierwszy, opisał, że przypominała "uroczego chłopca". 

Kiedy trafiła do Hollywood, zyskała z kolei przydomek gospodyni, bo urządzała najlepsze i najgłośniejsze przyjęcia. Gromadził się na niej cały filmowy światek, ale nie tylko, a goście jeszcze długo potem wspominali te huczne wydarzenia. Lombard uwielbiała swój imprezowy i intensywny styl życia. Dopiero kiedy poznała Clarka, wszystkie jej dotychczasowe upodobania uległy dużej zmianie. 

Czytaj też: Ta miłość to był prawdziwy rollercoaster – historia Anjelici Huston i Jacka Nicholsona 

Clark Gable i Carole Lombard historia miłości
Fot. John Kobal Foundation/Getty Images

Życie z dala od Hollywood

Król i królowa Hollywood zdecydowali się, że swoje królestwo założą bliżej natury, a z dala od zgiełku filmowego świata. Kupili ranczo w Encino, dzielnicy Los Angeles i tam zaczęli prowadzić swoje spokojne, szczęśliwe życie małżeńskie. Hodowali zwierzęta, mieli stadninę koni, a dni upływały im na przejażdżkach, grze w brydża i polowaniach. Clark Gable mówił, że były to najszczęśliwsze chwile w jego życiu. Już nigdy nie miał poczuć się tak, jak wtedy. Para bardzo chciała zostać rodzicami, założyć rodzinę. Dwa lata starali się o dziecko, być może udałoby im się to za jakiś czas, gdyby nie tragiczny wypadek...

Zobacz także: Tak pięknie niedobrani! Marilyn Monroe i mężczyzna jej życia

Clark Gable i Carole Lombard historia miłości
Fot. ullstein bild/ullstein bild via Getty Images

Dramatyczny koniec 

Gdy Stany Zjednoczone przystąpiły do udziału w II wojnie światowej pod koniec 1941, Carole Lombard włączyła się aktywnie w sprzedaż bonów wojennych. Wykorzystała swój popularny wizerunek i udało jej się zebrać 2 mln dolarów dla żołnierzy. Miała wrócić do domu pociągiem, ale zamiast tego wybrała samolot, chciała jak najszybciej zobaczyć męża. Awionetka, którą aktorka wracała m.in. ze swoją mamą, rozbiła się 16 stycznia o górskie pasmo w Nevadzie. Wszyscy zginęli na miejscu. Gdy Clark otrzymał tę tragiczną wiadomość telegramem, nie uwierzył w śmierć Carol. Chciał natychmiast udać się w góry i ją ocalić. Przytrzymywano go siłą, żeby nie rzucił się do drzwi w desperackim kroku. Krzyczał w rozpaczy, że nie chce wracać do pustego domu. Ostatecznie wrócił i został w Encino aż do końca swoich dni. Wśród szczątków awionetki zachował się fragment kolczyka Carole Lombard. Clark przerobił go na wisiorek i do śmierci się z nim nie rozstawał. Nosił go obok wojskowego nieśmiertelnika.

Po latach aktor ułożył sobie życie na nowo, wraz z modelką i aktorką Kay Williams oczekiwali dziecka, ale los ponownie pokrzyżował mu plany. W 1960 r. Gable trafił do szpitala z objawami zawału serca. Zmarł kilkanaście dni później, nie zdążył zobaczyć syna. Ostatnia żona aktora zdecydowała się pochować go na cmentarzu Forest Lawn Memorial Park w Kalifornii, obok Carole Lombard, jego największej miłości.  

Clark Gable i Carole Lombard historia miłości
Fot. Getty Images

Źródła: vogue.pl, ofeminin.pl, kultura.onet.pl

Wideo

Polska nie mogła wygrać Eurowizji Junior trzeci raz? Sara James odpowiada na słowa Jacka Kurskiego

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

IRENA SANTOR mówi: „Cóż jest piękniejszego, niż żyć, istnieć? Interesuje mnie jutro, odkąd zachorowałam na raka...”. MAGDA i JASIEK MELA – Był najmłodszym zdobywcą bieguna, pomimo utraty ręki i nogi. Co dziś najbardziej w nim ceni jego żona Magda? ANNE APPLEBAUM, słynna dziennikarka, laureatka Pulitzera, o odwadze Polaków, domu w Chobielinie i wolności. PIOTR JACOŃ o córce Wiktorii i tym, jak to jest być rodzicem dziecka transpłciowego oraz budowaniu rodzinnych relacji na nowo.