Piotr Adamowicz, brat Pawła Adamowicza
Fot. Jan KUCHARZYK/East News
WSPOMNIENIE

„Powiedzieli, że jeśli przeżyje do rana, to będzie cud i należy się o ten cud modlić”

Piotr Adamowicz w poruszających słowach wspomina ostatnie chwile brata

Olga Figaszewska 25 stycznia 2019 08:15
Piotr Adamowicz, brat Pawła Adamowicza
Fot. Jan KUCHARZYK/East News

Brat siedział przy szpitalnym łóżku, gdy Paweł Adamowicz znajdował się w śpiączce. Czuwał przy nim przez całą noc. Po pięciogodzinnej operacji lekarzom nie udało się uratować prezydenta Gdańska. Jego brat w poruszającej rozmowie w programie Czarno na białym w TVN 24 wspominał ostatnie godziny życia Pawła Adamowicza. 

Ostatnie godziny życia prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza 

„Mieliśmy się spotkać w przyszłym tygodniu, po niedzieli. A w niedzielę wydarzyło się to, co się wydarzyło”, wyznaje Piotr Adamowicz. W rozmowie z Piotrem Jaconiem odtworzył wydarzenia z tragicznego wieczoru 13 stycznia. O tym, że brat został zaatakowany i ugodzony nożem dowiedział się od wiceprezydenta Gdańska, Piotra Grzelaka. Nie zdawał sobie sprawy w jak ciężkim stanie znajduje się jego brat. Już na scenie WOŚP Paweł Adamowicz był reanimowany. Gdy przywrócono akcję serca, natychmiast przetransportowano go do szpitala do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego. Tam też  od razu udał się jego brat wraz ze swoją żoną.  

„W pewnym momencie przyszedł doktor. Nie wiedziałem, że jest tak źle. To była sinusoida, raz dostawaliśmy dobre, raz złe informacje. Najpierw zszywają serce, więc jest dobrze, bo serce zaczęło bić. Potem serce znów przestało bić. Więc jest źle ”, mówił Piotr Adamowicz w programie Czarno na białym

Lekarze o 2 w nocy poinformowali go o sytuacji. Rokowania nie były dobre. „ Opowiedzieli o obrażeniach, o przebiegu operacji, o tym, że przetoczono mu 41 jednostek. Wtedy nie wiedziałem czy to jest dużo, czy mało. Później się dowiedziałem, że jest to około 20 litrów. Wlewali, a tu się wylewało. Były cztery rany: serca, przepony, jamy brzusznej i miejsca, którym Paweł musiał się bronić.  Powiedzieli, że jeśli przeżyje do rana, to będzie cud i należy się o ten cud modlić. Pomyślałem, że jeżeli miałoby się wydarzyć, to pogrzeb robimy w sobotę o 12 ”, dodał.

Widok brata podłączonego do aparatury  był dla niego ciosem. „Poproszono najbliższą rodzinę, powiedzieli, że możemy podejść. Leży brat podpięty do różnego rodzaju rur, obok monitory. Nie chcę mówić o tym, jak wyglądał. Ksiądz udzielił ostatniego namaszczenia”, opowiadał Piotr Adamowicz. 

O ósmej rano od szefa OIOM-u dowiedział się, że stan prezydenta Gdańska jest wciąż krytyczny, a rokowania negatywne. „W ich ocenie mózg raczej nie funkcjonuje. Zadzwoniłem do żony, by pojechała do rodziców. Powiedziałem rodzicom, że to może być kwestia godzin. Usiłowałem być delikatny w rozmowie z nimi. Nie chcę mówić, jak wyglądała rozmowa”, dodał w poruszającej rozmowie brat prezydenta. 

„Nie. Nie", odpowiedział Piotr Adamowicz na pytanie dziennikarza, czy ma poczucie, że pożegnał się z bratem.

Lekarzom nie udało się wygrać walki o życie prezydenta Gdańska. Paweł Adamowicz zmarł 18 godzin po ataku nożownika podczas 27. finału WOŚP. 

ŹRÓDŁO: TVN24

Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska, nie żyje
Fot. FORUM

Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska, pogrzeb
Fot. Piotr Hukalo/East News

Wideo

Urszula Dudziak pojawi się w kolejnej edycji The Voice of Poland? Zapytaliśmy!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

AGNIESZKA CEGIELSKA: „»Stary świat nie wróci«, napisałam to dwa lata temu w mojej książce »Naturalnie«, mówi dziennikarka, specjalistka od zdrowego żywienia. PATRYCJA WOY-WOJCIECHOWSKA, fotografka, autorka książek dla dzieci, dziewczyna z wielkiego miasta, zaczęła drugie życie na Mazurach. Jak ono wygląda? PROFESOR KRZYSZTOF SIMON – słynie z ciętego języka i tego, że nie owija w bawełnę. Właśnie został odznaczony medalem 75-lecia misji Jana Karskiego za wkład w walkę z pandemią. A także: Dlaczego robimy z naszej planety wielkie wysypisko śmieci? Czy mogę wpłynąć na los Ziemi, będąc w domu? Czy luksusowe hotele mogą być eko?