Bjoern Einar Romoeren
Fot. MATEUSZ JAGIELSKI/East News
O TYM SIĘ MÓWI

Słynny skoczek narciarski wygrał walkę z rzadką chorobą

„Pracuję nad tym, by codzienność znów wyglądała tak jak przed diagnozą”

Olga Figaszewska 12 sierpnia 2020 17:51
Bjoern Einar Romoeren
Fot. MATEUSZ JAGIELSKI/East News

Świat słynnego skoczka narciarskiego, Bjoerna Einara Romoerena wywrócił się do góry nogami w maju 2019 roku. Wiódł spokojne i szczęśliwe życie. Wraz z żoną nie mogli się doczekać narodzin drugiego dziecka. Tymczasem lekarze nie mieli dla niego dobrych wieści. Norweg dowiedział się, ma złośliwy nowotwór kręgosłupa tzw. mięsaka Ewinga. Najważniejsze starcie ma za sobą i pokonał swojego największego rywala. W jednym z wywiadów opowiedział swoją historię.

Historia Bjoerna Einara Romoerena

O chorobie Bjoern Einar Romoeren dowiedział się na dwa tygodnie przed narodzinami swojego drugiego dziecka. Diagnoza lekarzy go zaskoczyła. „Przeżyłem wielki szok. (...) Przez jakiś czas dosłownie chodzisz w kółko, zastanawiając się, co to za cholerstwo. Kiedy dowiedziałem się, że to rak, z jednej strony byłem załamany, a z drugiej… szczęśliwy. Wiedziałem już wtedy, że skoro choruje na mięsaka Ewinga, czekają mnie bardzo trudne chwile, ale też że można go pokonać. Wielu ludzi z tego wyszło", mówił w rozmowie z Onetem Sport.

Norweski sportowiec poddał się trzynastu cyklom chemioterapii. Próbował odganiać najczarniejsze myśli i starał się myśleć pozytywnie, ale nie zawsze było to możliwe. 

,,Najgorzej było przed operacją. Myślałem o tym, że mogę przegrać tę walkę i nigdy nie nauczę syna jeździć na rowerze, pływać, nie będę widział, jak dorasta… W tamtym okresie chemioterapia odcisnęła na mnie bardzo duże piętno, zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym", wspominał w wywiadzie.

Walka zakończyła się zwycięstwem. Były skoczek nie odzyskał jeszcze pełni sił, ale cieszy się każdą chwilą i nie ukrywa swojej radości. 

„Zakończyłem chemioterapię w pierwszych miesiącach tego roku. Wszystko poszło dokładnie tak, jak spodziewali się tego lekarze. Trwa jeszcze okres rekonwalescencji, ale to normalne. Minie sporo czasu, zanim wrócę do pełni sił, bo leczenie było bardzo ciężkie. Ciągle brakuje mi energii, nie jestem w stanie robić tak wiele rzeczy jak w przeszłości ”, dodał w rozmowie z Dariuszem Faronem.

Bjoern Einar Romoeren w walce z chorobą mógł liczyć na ogromne wsparcie rodziny, znajomych i środowiska sportowego. Były skoczek narciarki jest poruszony odzewem kolegów. Napisali do niego m.in. Janne Ahonen czy Adam Małysz.

„Jako młody chłopak trenowałem z kolegą, później nie rozmawiałem z nim przez dwadzieścia lat i nagle facet pisze mi, że wspiera mnie w walce z chorobą. To było coś niesamowitego! Nie byłem przygotowany na to, że rodzina skoków narciarskich okaże mi tak wielkie wsparcie. Bardzo przeżyłem to, co działo się wokół mnie. Oczywiście wspierali mnie również kibice, między innymi z Polski. Jestem im za to wdzięczny. Nagrałem nawet specjalny filmik, na którym mówię kilka słów w waszym języku ”, mówił Dariuszowi Faronowi.

Największą motywacją w walce z chorobą dla Bjoerna Einara Romoerena była żona i dzieci. Sportowiec podkreśla, że chorobą mocno dotknęła jego rodzinę.

„Najgorsze w walce z rakiem było to, że uderzył nie tylko we mnie, ale też w moją rodzinę. Szczególnie zapamiętałem jedną sytuację. Leżałem na górze i słyszałem, jak żona tłumaczyła dzieciom, że nie mogą pobawić się z tatą. W domu panował totalny chaos. Dochodził do mnie płacz mojego dziecka, a nie byłem w stanie się ruszyć. Tego typy scenariusz się powtarzał. Żona była wykończona. Innym razem usłyszałem, jak Martine płacze z bezradności, a ja nie byłem w stanie jej pomóc. Bardzo to przeżyłem”, mówił w rozmowie z Onetem Sport.

Dziś Bjoern Einar Romoeren jest innym człowiekiem. ,,Nauczyłem się bardziej doceniać życie, teraz po prostu staram się je przeżyć jak najlepiej. Cały czas pracuję nad tym, by codzienność znów wyglądała tak jak przed diagnozą. Po tym, czego doświadczyłem, nie mam wielkich marzeń. Po prostu biorę to, co zsyła mi los", mówił Dariuszowi Faronowi.  

Źrodło: Onet Sport 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Hadde vært greit med litt 🇹🇭 vær på en 🌧 dag som i dag!

Post udostępniony przez Bjørn Einar Romøren (@romoeren)

Wideo

Piękni, szczęśliwi, zakochani. Tak Karol i Małgorzata Strasburgerowie pozowali w sesji dla VIVY!  

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

NATALIA KUKULSKA Z CÓRKĄ ANNĄ: Wzruszająca rozmowa o tym, jak być matką, kiedy samej się jej nie miało. JUSTYNA I JAKUB PRZYGOŃSCY: Motocyklista i kierowca rajdowy i współwłaścicielka modowej marki – jak łączą życie rodzinne z pasją i pracą? DEKADA GIERKA: Dlaczego lata 70. wciąż fascynują i inspirują? LILIANA GŁĄBCZYŃSKA-KOMOROWSKA: Aktorka i reżyserka, kobieta po przejściach, celebruje dojrzałą miłość. Matka ANNY LEWANDOWSKIEJ – MARIA STACHURSKA snuje historię cioci Stanisławy, położnej w hitlerowskim obozie koncentracyjnym.