Barbara Horawianka i Mieczysław Voit: małżeństwo jak się poznali historia miłości 
Fot. PAP/Witold Rozmysłowicz
NIEZWYKŁE HISTORIE

Barbara Horawianka i Mieczysław Voit: jeden spektakl połączył ich na kilkadziesiąt lat 

Mieczysław Voit odszedł we śnie, leżąc u boku ukochanej

Dorota Falkowska 8 lipca 2022 13:15
Barbara Horawianka i Mieczysław Voit: małżeństwo jak się poznali historia miłości 
Fot. PAP/Witold Rozmysłowicz

Ich pierwsze spotkanie miało się odbyć jeszcze przed wojną, kiedy bawili się w piaskownicy, a to drugie, już na teatralnej scenie. "Wtedy Julia poznała swojego Romea", opowiadała po latach Barbara Horawianka, jednak nie od razu uległa ona urokowi przystojnego kolegi, o którym mówiono, że ma klasę niczym angielski lord. Na początku ją irytował, lecz potem zakochali się w sobie bez pamięci. Rozdzieliła ich dopiero śmierć — Mieczysław Voit umarł nagle we śnie...

Barbara Horawianka i Mieczysław Voit: początki pracy aktorskiej

Mieczysław Voit przyszedł na świat 2 sierpnia 1928 r. w Kaliszu. Kazał wszystkim mówić do siebie "Sławek", bo nie przepadał za swoim imieniem. To nowe rzeczywiście przyjęło się w otoczeniu, mówiła tak o nim nawet jego przyszła żona. W dzieciństwie podróżował z rodziną pomiędzy Tarnopolem a Katowicami i to właśnie w tym drugim mieście pierwszy raz miał spotkać Barbarę Horawiankę. O tym spotkaniu po latach uświadomiła im mama aktorki. "Moja mama przypomniała sobie, że przed wojną, w Katowicach w parku Kościuszki, bawiłam się w piaskownicy z synkiem znajomego ojca. Mój ojciec był adwokatem, a ten znajomy dyrektorem banku i nazywał się Roman Voit. Niewiarygodne, ale prawdziwe" – opowiadała Horawianka.

Ich droga do aktorstwa różniła się od siebie. Mieczysław Voit nie sądził, że zostanie aktorem, a Barbara od dziecka chciała grać na scenie. Wszyscy myśleli, że Voit będzie artystą, malarzem. Po szkole średniej swoje kroki skierował ku Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Krakowie, gdzie studiował malarstwo, a także historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Los postawił przed nim jednak aktorstwo i Voit poszedł za tym wewnętrznym głosem. W 1948 roku został aktorem Teatru Rapsodycznego.

Barbara Horawianka nie miała tyle swobody przy planowaniu swojej przyszłości. "Córeczko, chłopcy muszą się wykształcić, ale ty musisz mi pomóc", usłyszała od swojej mamy i została uczennicą liceum handlowego, a potem zatrudniono ją w Centrali Handlu Sprzętu Przeciwpożarowego. "Dla mnie to było coś strasznego, tym bardziej że miałam okropną kierowniczkę" – opowiadała Horawianka w wywiadzie dla "Trybuny". Nie zrezygnowała jednak ze swoich dziecięcych marzeń, wciąż zamierzała zostać aktorką. W międzyczasie uczyła się na pamięć tekstów poetyckich, które wyrecytowała później przed dyrektorem Teatru Rapsodycznego. W efekcie przyjęto ją do studia aktorskiego i zatrudniono w bibliotece. 

Zobacz też: Żona Arthura Conan Doyle'a wiedziała, że umiera, pobłogosławiła jego związek z inną kobietą

Barbara Horawianka i Mieczysław Voit: małżeństwo jak się poznali historia miłości 
Fot. PAP/Zbigniew Matuszewski

Barbara Horawianka i Mieczysław Voit: jak się poznali?

W grudniu 1951 roku aktorka z Teatru Rapsodycznego Danuta Michałowska musiała wyjechać i doradziła reżyserowi, by obsadził na jej miejsce najlepszą studentkę studia aktorskiego. Wybór padł na 21-letnią Barbarę Horawiankę, która zadebiutowała wtedy w roli Julii w "Aktorach w Elsynorze". 

"I wtedy Julia poznała swojego Romea" - wspominała ten moment z uśmiechem na ustach aktorka, która tamtego dnia na scenie po raz pierwszy spojrzała głęboko w oczy Mieczysławowi Voitowi, grającemu wówczas... Romea. Młodziutka aktorka nie pozostała obojętna przystojnemu i czarującemu aktorowi, ale ich relacja przeszła pewien nieudany okres... "Ten spektakl połączył nas na kilkadziesiąt lat. Początkowo denerwował mnie niezmiernie. Publicznie wyznawał mi uczucia, prawił jakieś komplementy. Nie traktowałam tego poważnie. Dopiero kiedy zmienił metodę i wyciszył się, uwierzyłam w prawdziwość tych wyznań - opowiadała Barbara Horawianka w wywiadzie.

Kiedy poznali się bliżej, aktorka dowiedziała się, że Mieczysław Voit jest wdowcem i samotnym ojcem, który dzieli czas pomiędzy pracą a wychowaniem córki Joanny. Pojawił się strach, że dziecko może nie zaakceptować nowej partnerki ojca, ale wobec uczucia, które nimi zawładnęło, wszystkie obawy zniknęły. "Mąż jest dla mnie przyjacielem, kochankiem, synem, bratem. Wypełnia mi sobą cały mój świat. Wszystko w nim jest mi najbliższe i najdroższe" – mówiła później o ukochanym Barbara Horawianka.

Pobrali się w 1957 roku, a na przestrzeni lat stali się ulubieńcami Polaków. "Cały czas graliśmy pary miłosne. To nie telewizja była wówczas popularyzatorem, a teatr. Nie wszyscy mieli odbiorniki w domu. Byliśmy w znanym teatrze... Cieszyliśmy się ogromną popularnością i sympatią widzów. Do tego stopnia, że proboszcz udzielił nam ślubu, nie żądając od nas dowodów ani aktu zawarcia wcześniej ślubu cywilnego" - opowiadała aktorka (cytat za film.interia.pl). 

Zobacz też: Są nierozłączni od ponad 40 lat. Jacek Cygan wiele zawdzięcza ukochanej żonie Ewie

Barbara Horawianka i Mieczysław Voit: małżeństwo jak się poznali historia miłości 
Fot. Janusz Sobolewski / Forum

Barbara Horawianka i Mieczysław Voit: przeprowadzka do Łodzi

Do momentu ślubu żyli w Krakowie, ale po ślubie okazało się, że właściwie nie mają gdzie mieszkać. W perspektywie mieli atrakcyjną ofertę przeprowadzki do Łodzi, gdzie Kazimierz Dejmek, kierownik Teatru Nowego, oferował im pracę i dwa mieszkania do wyboru. Byli bardzo zgranym duetem, zarówno w pracy, jak i w życiu, a kiedy zdecydowali się na wyjazd do Łodzi, nigdy później nie żałowali tej decyzji. "Zagraliśmy bardzo dużo w znaczącym teatrze", opowiadała aktorka. 

Wkrótce kierownik ich teatru objął posadę dyrektora Teatru Narodowego w Warszawie i złożył parze propozycję pracy w stolicy. Zgodzili się ponownie, tym razem jednak nie była to oferta połączona z mieszkaniem, w związku z czym ich domem na następne trzy lata stała się... teatralna garderoba. Nie byli w takiej sytuacji jedyni, tworzyli z kilkoma kolegami po fachu wesołą komunę. "Ciągle nie dosypiałam, bo przez całe noce było albo popijanie, albo gadanie", wspominała Horawianka. 

Barbara Horawianka i Mieczysław Voit: małżeństwo jak się poznali historia miłości 
Fot. PAP/Witold Rozmysłowicz

Kolejne lata tylko wzmacniały ich małżeństwo. Pomiędzy Mieczysławem Voitem a Barbarą Horawianką nie było zawodowej rywalizacji ani zazdrości, mimo że mąż aktorki zaczął otrzymywać coraz więcej ról filmowych. "Dla mnie najważniejszy jest sukces mojego męża, na moim mi nie zależy" – mówiła.

Na przestrzeni lat Voit wcielił się m.in. w role Kuna von Lichtenstein w "Krzyżakach", kapłana Samentu w "Faraonie", ojca Racheli w "Weselu" i Ludwika Ceglarskiego w "Nocach i dniach". Systematycznie rozszerzał się jego aktorski dorobek i doświadczenie przed kamerami, a razem z nimi rosło grono wielbicielek. Podobno nawet sama Sophia Loren na festiwalu w Cannes nie umiała się oprzeć urokowi aktora i miała mu złożyć niemoralną propozycję. Jednak Mieczysław Voit nie widział świata poza swoją żoną i nawet sama włoska seksbomba nie była w stanie tego zmienić. 

Ich sytuacja finansowa w stolicy poprawiła się, kiedy oboje dostali angaż w serialu "Stawka większa niż życie". Przeprowadzili się wówczas do mieszkania na Starówkę.

Zobacz też: Tomasz Mędrzak: o rolę Stasia Tarkowskiego walczył z bratem. Na planie filmu poznał miłość życia

Mieczysław Voit zmarł we śnie

Ich pożegnanie było nagłe, niespodziewane i okrutnie bolesne. Styczniowego ranka 1991 roku Barbara Horawianka zorientowała się, że jej mąż nie żyje. Mieczysław Voit odszedł we śnie, leżąc u boku ukochanej. Zmarł na zawał serca. Miał 62 lata.

"Zmarł podczas kręcenia zdjęć do serialu W labiryncie. Oboje w nim graliśmy... Muszę przyznać, że ekipa zachowała się tak pięknie wobec tej przykrości życiowej. Musieli nakręcić scenę wypadku samochodowego, by umotywować to, że go nie ma" - wspominała aktorka. 

Po śmierci męża Barbara Horawianka na kilka lat zniknęła z teatru, seriali i filmów. Od czasu do czasu przyjmowała niewielkie role, ale dopiero w 2001 roku była w stanie ponownie wrócić do zawodu. Nie ma dnia, w którym nie myśli o mężu. "Sławek był miłością mojego życia", wyznała.  

Barbara Horawianka i Mieczysław Voit: małżeństwo jak się poznali historia miłości 
Fot. PAP/Jan Morek
Barbara Horawianka i Mieczysław Voit: małżeństwo jak się poznali historia miłości 
Fot. TVP/PAP/ Ireneusz Sobieszczuk

Źródła: Plejada.pl, film.interia.pl, film.wp.pl

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Czy czas zabliźnia rany, zaciera pamięć? Co sądzą o filmie „Ania”? BLISCY ANNY PRZYBYLSKIEJ w poruszającej, intymnej rozmowie. BARBARA ROMANOWICZ-TORZEWSKA I MAREK TORZEWSKI: słynny polski tenor i aktorka. Od 40 lat razem. Na dobre i na złe. Niezmiennie w sobie zakochani. Ich wyznania brzmią jak piękna miłosna aria. DOROTA GARDIAS: wydawałoby się, że ma wszystko: urodę, talent, popularność, miłość widzów i udaną córeczkę Hanię. A jednak los jej nie rozpieszcza… RADOSŁAW ŚMIGULSKI zarządza Polskim Instytutem Sztuki Filmowej. Czy sam jest… fanem kina? KRÓLOWA ELŻBIETA II i jej wielkie miłości…