Anna Skura, VIVA! 2016
Fot. Marta Wojtal
O NIEJ JEST GŁOŚNO!

Wylała się na nią fala hejtu! Teraz Anna Skura tłumaczy się z podróży do Arabii Saudyjskiej!

Poleciała tam na zaproszenie księcia, który zlecił brutalne zabójstwo dziennikarza…

Olga Figaszewska 17 grudnia 2018 13:30
Anna Skura, VIVA! 2016
Fot. Marta Wojtal

To miała być jedna z kolejnych podróży marzeń… Cel: Arabia Saudyjska. Influencerka pochwaliła się na Instagramie, że wybrała się tam na specjalne zaproszenie następcy tronu i księcia Muhammada ibn Salmana. „Niezwykłe zaproszenie i to do tak niezwykłego miejsca. Czy kiedyś wyobrażałam sobie, że odwiedzę ten kraj. A jednak!”, napisała na Instagramie autorka znanego bloga modowego WHATANNAWEARS, Anna Skura. W sieci zawrzało. Oburzeni internauci wytknęli jej brak wiedzy na temat brutalnych działań Salmana. To on zlecił okrutne zabójstwo jednego z opozycyjnych dziennikarzy Dżamala Chaszodżdżiego, o którego zaginięciu rozpisywały się media na całym świecie. Teraz blogerka tłumaczy się ze swojego wpisu w specjalnym oświadczeniu. 

Anna Skura odpowiada na falę krytyki

Anna Skura nie ukrywała, że czuje ogromną ekscytację i radość ze zwiedzania, poznawania miejsc, które w przyszłości będą dostępne dla turystów. „Cieszę się, że mogę tego doświadczyć jako pierwsza Polka i podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami. Obejrzyjcie stories , widoki „zwalą was„. Stay tuned!”, dodała.

Podróżniczka zetknęła się z ogromną krytyką. Internauci zarzucali jej oderwanie od rzeczywistości. Dziwili się, jak mogła przyjąć zaproszenie od mordercy, a także punktowali kolejne brutalne posunięcia Muhammada ibn Salmana: łamanie praw kobiet i prawa człowieka. Ale przede wszystkim skupili się na historii zabójstwa Dżalama Chaszukdżi, felietonisty Washington Post. Dziennikarz został  zamordowany w konsulacie generalnym w Stambule. Wydano na niego wyrok za krytykowanie działań następcy tronu. W tej sprawie Senat USA przyjął rezolucję.

„Wynika z niej, że książę korony Arabii Saudyjskiej Muhammad ibn Salman ibn Abd al-Aziz Al Su’ud jest odpowiedzialny za śmierć saudyjskiego dziennikarza Dżamala Chaszukdżiego w saudyjskim konsulacie w Stambule”, donoszą Wirtualnemedia.

Sytuacji na profilu blogerki nie załagodził fakt, iż Anna Skura szybko poprawiła swój wpis, z którego wymazała fragment o zaproszeniu. W sieci nic nie ginie, a internauci są pamiętliwi.

„Wstyd i bezmyślność! Post został edytowany i usunięto z niego, że to sam książę zaprosił Panią Anie”, „Osobę o tak dużej ilości obserwujących powinna cechować jednak wyższa refleksja nad doborem współpracy”, „Nastepnym razem proponuje zapoznać się z historią kraju, do ktorego się jedzie, a nie promować bezmyślnie morderców. Ale cóz, ważne ze kasa się zgadza…słabiutko”, „Wiesz co, różne współprace są, sam to mam. Ale wybielanie morderców to jest grubo poniżej pasa. Dżamal Chaszodżdżi był torturowany, potem odcięli mu głowę, a następnie poćwiartowali ciało. Zrobili to ludzie gościa, który Cię zaprosił. Zastanów się”, pisali.

W końcu zmieniła również ustawienia konta na prywatne. Postanowiła również odwołać się do fali negatywnych komentarzy w specjalnym oświadczeniu. Tłumaczy, że podróżując spotyka se z różnymi kulturami i poglądami politycznymi. Zaznacza, że tym razem również chciała pokazać nowe miejsce i podzielić się własnymi spostrzeżeniami. „Dziś wiem, że mogłam to bardziej przemyśleć i takie zaproszenie umiejętniej rozważyć. Ale po kolei: zaproszenie, które otrzymałam, było od organizatora międzynarodowego cyklu grand prix Formuły E-Saudia Ad Diriyah E-prix Team”, tłumaczy Anna Skura.

Podróżniczka wyznała, że nie informacja dotycząca zaproszenia od księcia nie była prawdziwa. Przeprosiła za zamieszanie i niepotrzebne zdenerwowanie. „Mam też wielką nadzieję, że już więcej nie będziecie musieli tego tutaj doświadczać i mimo to zostaniecie tu ze mną, by wspólnie odkrywać świat. Przyjmuję z pokorą Waszą reakcję”, zakończyła. 

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Wherever you go, go with all your heart❤️ .... Niezwykle zaproszenie i to do tak niezwykłego miejsca. Czy kiedyś wyobrażałam sobie, że odwiedzę ten kraj.A jednak! .... Podróż do Arabii Saudyjskiej, do kraju, który otwiera się na turystów i chce pokazać światu swoją kulturę. Mam niespotykaną okazje zwiedzać i poznawać miejsca, które jeszcze nie są dostępne dla turystów, ale niedługo być może będą.Cieszę się, że mogę tego doświadczyć jako pierwsza Polka i podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami. Obejrzyjcie stories , widoki „zwalą was„. Stay tuned! .... BTW Arabia Saudyjska jest moim 65 odwiedzanym krajem (heh tak, ja tez myslam, ze ich jest więcej. Myśle,ze gdyby chociaż co drugą podróż liczyć odzielnie pewnie zbliżałabym się do setki, a tak Bali, USA, Maroko i wiele innych było na mojej liscie już kilkanaście razy (!!!), kraje tak mało popolarne jak Senegal czy Gambia odwiedziłam po 3 razy😅 .... #riyadh #saudiArabia #ArabiaSaudyjska #TravelLikeAgirl #dress @zaquad #pants @egarderobe

Post udostępniony przez Anna Skura | Travel & BALI (@whatannawears)

Anna Skura, oświadczenie
Fot. Screen Anna Skura Instgram

Anna Skura, oświadczenie
Fot. Screen Anna Skura Instgram

 

Wideo

Marynarki, kardigany, sukienki maxi, kozaki na słupku. Te produkty będą modne jesienią i zimą 2020/2021

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

JOANNA PRZETAKIEWICZ I RINKE ROOYENS Mężczyzna z przeszłością, kobieta po przejściach… Dlaczego zdecydowali się na ślub? KASIA STRUSS Życiowa rewolucja supermodelki. JOE BIDEN – rodzinne tragedie, trudne wybory i droga na szczyt 46. prezydenta Stanów Zjednoczonych. VINCENT ŻUŁAWSKI Co zawdzięcza rodzicom – Andrzejowi Żuławskiemu i Sophie Marceau? Polska „junioromania”, czyli wszystko o EUROWIZJI JUNIOR 2020. W cyklu Extra Elitarne szkoły i uczelnie Wielkiej Brytanii (nie)tylko dla wybranych.