Anna Przybylska, Viva!
Fot. Marlena Bielińska/MOVE
O TYM SIĘ MÓWI

„Póki żyję, będę na straży wizerunku Ani”. Anna Przybylska we wspomnieniach przyjaciółki i agentki, Małgorzaty Rudowskiej

Olga Figaszewska 22 września 2017 16:00
Anna Przybylska, Viva!
Fot. Marlena Bielińska/MOVE

Pierwsza autoryzowana biografia Ani Przybylskiej pojawi się na rynku już za 5 dni. Aktorka odeszła zbyt wcześnie, a jej śmierć wstrząsnęła całą Polską. Książka gromadzi wspomnienia najbliższych jej osób. To zbiór prawdziwych historii z życia aktorki. Nie tylko tych zabawnych i wzruszających. Dzięki nim Ania jest nam jeszcze bliższa. Jednak najistotniejszą rolę książka pełni dla rodziny aktorki. To swoistego rodzaju terapia, przed którą długo się bronili. Przyjaciółka Anny Przybylskiej w najnowszym wywiadzie odkryła kolejną tajemnicę aktorki.

Wśród osób, które zgodziły podzielić się z autorami książki wspomnieniami o Ani byli m.in. Radosław Piwowarki, Andrzej Piaseczny, Juliusz Machulski czy Bogusław Linda. Każda z tych osób zapamiętała ją inaczej. Wśród nich, znalazła się Małgorzata Rudowska, przyjaciółka Anny Przybylskiej. W najnowszym wywiadzie dla Gazeta.pl, zgodziła opowiedzieć o relacjach z aktorką. Jak ją zapamiętała?

Zobacz też: Marzyła o czwartym dziecku! Dwa razy poroniła… Poznajcie kolejne sekrety z życia Ani Przybylskiej!

Małgorzata Rudowska o przyjaźni z Anną Przybylską


„Nie ma dnia, żebym o niej nie myślała, i pewnie pozostanie tak jeszcze długo”, mówi Małgorzata Rudowska agentka i  przyjaciółka aktorki. Z Anią znały się odkąd ta skończyła 16 lat! Przyjaźniły się, spędzały razem większość czasu. Teraz najzwyklejsze miejsca, symboliczne rzeczy zawiązane z Anią, potrafią ranić. „Pewne rzeczy sobie ustaliłyśmy, ale przede wszystkim miałyśmy do siebie ogromne zaufanie”, tłumaczy. Wypracowały sobie niezwykłą, można powiedzieć, że prawie siostrzaną relację. Wyznawały te same wartości. „Obie straciłyśmy młodo swoich ukochanych ojców, obie żyłyśmy w nieformalnych związkach i mamy dzieci, które stawiałyśmy ponad karierę zawodową”, mówiła Angelice Swobodzie.  

Zobacz też: Jak dzieci zareagują na książkę o Annie Przybylskiej? Przypominamy, co mówiły o niej w VIVIE!

Swoją karierę dopasowała do życia rodzinnego. W ciągu swojego zaledwie osiemnastoletniego dorobku, zagrała w 20 filmach, była twarzą wielu kampanii reklamowych. Stała się fenomenem. Zrezygnowała z licznych propozycji. Gdy zainteresował się nią jeden z hollywoodzkich producentów, odmówiła. „Gocha, gdzie ja tam pojadę? Z dwójką dzieci? Nie mam na to czasu”, mówiła przyjaciółce.

Anna Przybylska była optymistycznie nastawiona do życia. Wszędzie było jej pełno. Dla przyjaciółki i zarazem agentki, pozostanie w pamięci jako pełna życia, uśmiechnięta, piękna kobieta. Taką też zapamiętali ją najbliżsi. W końcu już jako dziecko nie mogła długo usiedzieć w jednym miejscu i często pakowała się w tarapaty. Małgorzata Rudowska zapytana przez dziennikarkę o to, czy czuje czasem obecność Anny, opowiedziała: „Ania Często mi się śni. Bardzo to lubię”. Najbardziej brakuje jej wspólnych rozmów...

Zobacz też: „Modelką zostałam z przypadku’’. Jak wyglądały początki kariery Anny Przybylskiej?

Anna Przybylska o swojej śmierci

Po śmierci taty szybko dojrzała. Marzyła o założeniu dużej, szczęśliwej rodziny. Chciała mieć gromadkę dzieci. „Uważam, że wiele w życiu osiągnęłam. I mam tu na myśli moją rodzinę, moją najpiękniejszą rolę, jaką do tej pory zagrałam. Nigdy to, co stworzyłam zawodowo, nie dorówna temu, że jestem dumną matką trójki dzieci i że to są takie kochane dzieciaki”, mówiła wzruszona Ania w jednym z wywiadów VIVY! Razem śmiały się ze starości. Nie myślały o przemijaniu. Ania często mówiła w żartach, że umrze młodo. „Prosiłam wtedy, żeby przestała gadać bzdury”, relacjonuje. „To nie była osoba, która chciała umrzeć’”, dodaje.

Ania powiadomiła ją o chorobie po otrzymaniu diagnozy. Skarżyła się dług na często bóle brzucha. Nie robiła regularnych badań i początkowo podejrzewała niestrawność. Gdy lekarze wykryli guza, nie zdawała obie sprawy, że trafiła na złośliwy typ. Źle znosiła chorobę. Była zmęczona, miała wahania nastrojów. Ten ból był widoczny w jej oczach.

Zobacz też: Radosław Piwowarski o filmie o Ani Przybylskiej: Nie chcę epatować śmiercią. EKSKLUZYWNE VIDEO

„Wiedziałam, że rak trzustki to wyrok, ale Ania przekonywała, że wytną jej guza i będzie w porządku. (…) Miałam świadomość, że moja przyjaciółka jest śmiertelnie chora, a nie potrafiłam z nią  tym rozmawiać”, opowiada Małgorzata Rudowska.

Śmierć Ani była dla niej ciosem. Żałobę przeżywała bardzo długo. Przed odejściem Ani obiecała jej, że będzie sprawować opiekę nad dziećmi. Aktorka do końca walczyła o uszanowanie prywatności dla swojej rodziny, wytoczyła otwartą wojnę fotoreporterom. Przyjaciółce mówiła: „Gdy zobaczysz, ze coś się dzieje nie tak, że mówią o mnie źle albo krzywdzą moje dzieci, krzycz”. Jest tak, jak sobie tego życzyła. „Póki żyję, będę na straży wizerunku Ani”, deklaruje Małgorzata Rudowska.

Polecamy też: Pierwsze fragmenty książki o Annie Przybylskiej! „Jak się ma naście lat, człowiek jest taki głupi”. Jaka była aktorka jako dziecko i nastolatka?

Wideo

Dziś wypada 3. rocznica ich ślubu. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Wydanie de Luxe VIVA!, a w nim: ANJA RUBIK o tym, jak się czuje w roli singielki i o planach na przyszłość. Intymna sesja KINGI KORTY z synkiem GREYSONEM i inspirująca rozmowa na temat późnego macierzyństwa. Skandalista i geniusz – ELTON JOHN. RODZINA KOKCZYŃSKICH, właścicieli Park Cafe w Konstancinie, o tym, jak stworzyć „fajne miejsce”.