Andrzej Strzelecki nie żyje
Fot. Piotr Zagiell/East News
WSPOMNIENIE

Andrzej Strzelecki przed śmiercią napisał piosenkę

„Gdy powolutku się oddalam, spalam”. Jej słowa poruszają

Redakcja VIVA! 18 lipca 2020 09:45
Andrzej Strzelecki nie żyje
Fot. Piotr Zagiell/East News

Trudno pogodzić się z tą stratą. Andrzej Strzelecki zmarł 17 lipca po walce z chorobą. Miał 68 lat. W czerwcu aktor wyznał, że zmaga się z nieoperacyjnym rakiem płuc i oskrzeli. Ratunkiem miało być kosztowne leczenie w Stanach Zjednoczonych. W pomoc zaangażowali się przyjaciele, studenci, środowisko aktorskie… Zbiórka pieniędzy trwała od kilu tygodni. Andrzej Strzelecki nie zdążył rozpocząć leczenia…  Do samego końca dzielnie walczył z chorobą. Pozostawił po sobie wspaniałe kreacje aktorskie. Był wyjątkowym artystą i cudownym człowiekiem. Jeszcze przed śmiercią zdążył napisać piosenkę, której słowa dziś jeszcze mocniej trafiają do serc słuchaczy.

Piosenka Andrzeja Strzeleckiego

Utwór „Zapalniczka” pojawił się w sieci na kilka godzin przed śmiercią aktora. Andrzej Strzelecki napisał do niej poruszający tekst o przemijaniu.

Piosenkę w wykonaniu Karoliny Piwosz udostępniła córka artysty. Za muzykę odpowiedzialny jest Marek Stefankiewicz.

„Kochani, przyjdzie taki dzień, że każdy będzie chciał znać Karolinę Piwosz - a ja już ją znam. Karolina, dziękuje za piękne wykonanie piosenki Taty i Marka. Jesteś cudowna ”, napisała Joanna Strzelecka-Żylicz.

,,Gdy jestem, niesie mnie fala

I w tym uniesieniu stać mnie na żar i na gesty
Ze mną jest ciepło i jasno
Przez chwilę, przez moment, teraz
Bo gdy mi przyjdzie zgasnąć - umieram
Gdy z każdą chwilą tracę siłę
To nie jest miłe
Gdy powolutku się oddalam, spalam", słyszymy.

Słowa chwytają za serce… Trudno nie uronić łzy. 

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

WERONIKA ROSATI o życiu w Los Angeles i córce: „Moment, w którym zaczęło się moje drugie życie, to narodziny córki”. AGNIESZKA I PIOTR GŁOWACCY: Para popularnych aktorów, rodzice bliźniaków, opowiadają o „podwójnym” szczęściu i o dojrzewaniu do miłości. JOHN PORTER: Najsłynniejszy Walijczyk mieszkający od 46 lat w Polsce mówi: „Jestem lekkim socjopatą”. Dlaczego? Ponadto HISTORIE NIEZWYKŁYCH WIĘZI MATEK I CÓREK oraz opowieść o MEMPHIS, mieście bluesa, grilla i Presleya.