Roman Polański, VIVA! listopad 2013, jamnik
Fot. Robert Wolański
O TYM SIĘ MÓWI

Amerykańscy śledczy chcą traktować Romana Polańskiego jak zwykłego przestępcę. Czy mimo tego reżyser wróci do Stanów?

Damian Duda 3 marca 2017 13:45
Roman Polański, VIVA! listopad 2013, jamnik
Fot. Robert Wolański

Pozwany ma wiele możliwości przed powrotem do Los Angeles. Czego nie może zrobić, to dyktować warunków w trakcie jednoczesnego izolowania się i unikania wyroku’’, napisała zastępca prokuratora okręgowego Michele Hanisee.

Zobacz też: Roman Polański, po 40 latach od ucieczki z USA, zdecydował się stanąć przed amerykańskim sądem. Dlaczego?

Artysta zdecydował się stanąć przed amerykańskim sądem. Roman Polański został oskarżony o gwałt na nieletniej – 1977 r. reżyser współżył z wówczas 13-letnią Samanthą Geimer. W połowie lutego w zagranicznych mediach pojawiły się doniesienia, że Polański dąży do polubownego zawarcia ugody z amerykańskim wymiarem sprawiedliwości. Adwokat reżysera, Harland Braun, potwierdził wówczas medialne doniesienia. „Roman mógłby przyjechać do Los Angeles i stanąć przed sądem, nie obawiając się aresztowania” - czytamy w piśmie pełnomocnika.

Prawnik Romana Polańskiego stwierdził, że jego klient odsiedział już swoją karę w więzieniu. Czterdzieści dwa dni, które reżyser spędził w areszcie, są zdaniem amerykańskich organów ścigania niewystarczającą karą.


Dyskusja na temat czynu, którego dokonał Polański, z czasem nabiera coraz większego znaczenia. Nikt nie chce odebrać Polakowi jego dorobku oraz zasług dla przemysłu filmowego, jednak łatki kobieciarza i skandalisty, które są mu przypisywane, wpływają negatywnie na wizerunek reżysera nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. Nawet we Francji i w Szwajcarii, gdzie znalazł upragniony azyl, jego czyny budzą niesmak.

Przeczytaj też: A Oscar wędruje do... Wszyscy Polacy, którzy zdobyli Nagrodę Akademii Filmowej

Wideo

Piękni, szczęśliwi, zakochani. Tak Karol i Małgorzata Strasburgerowie pozowali w sesji dla VIVY!  

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Aktorka żyje eko, chce zmieniać i chronić świat! „Nabrudziliśmy, musimy posprzątać, to nasz obowiązek. Albo zginiemy”, mówi MAJA OSTASZEWSKA. Antropolożka, wykładowczyni. Jak być matką, uczyła się od… szympansów - JANE GOODALL. TOMASZ MICHNIEWICZ: „W masowym wydaniu turystyka jest niszczycielską siłą, za co biorę częściową odpowiedzialność”, mówi. A także: słoni jest coraz mniej, coraz częściej rodzą się bez słoniowych ciosów. Czy można im skutecznie pomóc? W świecie zwierząt: Ferenstein-Kraśko, Sarapata, Zgrabczyńska, Olbrychscy, Tuszyńska, Urbańska, Jemioł, Dowbor… Zwierzęta są dla nich jak rodzina.