Gra o Tron, Esmé Bianco
Fot. Instagram @esmebianco
O TYM JEST GŁOŚNO

Aktorka z Gry o Tron... wychłostana przez ukochanego: „Rany, które widzisz, są prawdziwe”

Dodała zdjęcie i napisała wprost: „Przeżyłam przemoc domową”

Gabriela Czernecka 13 marca 2019 18:46
Gra o Tron, Esmé Bianco
Fot. Instagram @esmebianco

Aktorka kultowego serialu Gra o Tron zdobyła się na mocne wyznanie. Esmé Bianco przyznała, że przed laty została wychłostana przez swojego chłopaka. Ten wielokrotnie się nad nią znęcał zarówno pod kątem fizycznym, jak i psychicznym. Choć z partnerem rozstała się już jakiś czas temu, wciąż cierpi na Zespół Stresu Pourazowego. Dziś otwarcie mówi o tym, czego doświadczyła od swojego oprawcy: „Przeżyłam przemoc domową”, zaczyna swoją historię...

Aktorka ofiarą przemocy 

Weronika Rosati nie jest jedyną aktorką, która zdecydowała się opowiedzieć o przemocy domowej, jakiej doświadczyła. Gwiazda Gry o Tron Esmé Bianco (w serialu wcieliła się w prostytutkę Ros) zamieściła w swoich social mediach poruszające wyznanie. Od lat cierpi na Zespół Stresu Pourazowego. Ten jest efektem związku ze znęcającym się nad nią partnerem. Aktorka na swoim Instagramie ze szczegółami opisała, jakiej przemocy doświadczyła z rąk swojego oprawcy. Gwiazda dodała także zdjęcie, na którym widać jej pokryte bliznami i ranami plecy. Tak wyglądała po tym, jak jej były partner ją... wychłostał. 

Esmé Bianco o przemocy domowej

Patrząc na fotografię, jaką zamieściła Esmé Bianco, można by przypuszczać, że to kadr z filmu lub charakteryzacja, ale niestety, to smutna rzeczywistość, jakiej przez lata doświadczała gwiazda. Rany na plecach aktorki to efekt chłosty, którą postanowił wymierzyć jej partner. „To są moje plecy. Rany, które widzisz, są prawdziwe”, pisze wprost, ale to dopiero początek jej smutnego, ale wyjątkowo odważnego wyznania: „Chłosta, po której miałam te rany, została sfilmowana w imię "sztuki"”, pisze.

„Kiedyś patrzyłam na to zdjęcie z dumą i traktowałam je jako dowód na moje oddanie mojemu oprawcy. Teraz patrzę na nie z przerażeniem. Pomimo wielu lat, które minęły od tego wydarzenia, moje nocne koszmary i objawy Zespołu Stresu Pourazowego są coraz gorsze”, czytamy. W końcu Esmé Bianco pisze wprost: „Przeżyłam przemoc domową”.

Na drugiej fotografii, którą mamy okazję podziwiać w tym samym opublikowanym poście, widzimy gwiazdę uśmiechniętą od ucha do ucha. Niewinne zdjęcie skrywa trudną prawdę. Jej uśmiech to tylko pozory, co Esmé wyjaśnia w drugiej części wpisu: „To zdjęcie zostało zrobione w dniu moich urodzin wiele lat temu. Poprzedniej nocy zostałam zamknięta w łazience i nie mogłam spać. Bardzo niewiele jadłam i byłam fizycznie oraz mentalnie wyczerpana. Często nie wolno mi było spać”, opisuje tragiczne wydarzenia.

„Kiedy robiono to zdjęcie, mój chłopak akurat wręczał mi mój urodzinowy prezent. Pomimo uśmiechu przyklejonego do mojej twarzy, widzę w moich oczach pustkę i strach. Potem poszliśmy na kolację, a on spędził cały wieczór wyzywając mnie, bo nie chciał nigdzie wychodzić”, pisze aktorka Gry o Tron

Wyznanie Esmé Bianco wstrząsnęło internautami. Pod postem gwiazdy pojawiła się masa komentarzy pełnych wsparcia, podziwu i... gratulacji za odwagę, by wprost mówić o trudnych doświadczeniach. Wszystko wskazuje na to, że aktorka potrzebowała kilku lat, by się z tym uporać. I choć fizyczne rany już się zagoiły, to psychicznie wciąż gwiazda sobie z tym nie poradziła... Na szczęście ma wśród swoich najbliższych osoby, na które zawsze może liczyć i które pomagają jej dojść do siebie.  

Rany zadał aktorce były partner

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Esmé Bianco (@esmebianco)

Bianco może liczyć na wsparcie m.in. kolegi z planu, Petera Dinklage'a 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Esmé Bianco (@esmebianco)

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Akcje

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Ciąża Małgosi to ukoronowanie tego, o co walczyliśmy”, mówi RADOSŁAW MAJDAN i nie ukrywa, że z powodu epidemii on i jego żona są pełni obaw. LESZEK MILLER z wnuczką MONIKĄ o tym, jak dziś wygląda ich życie po bolesnej stracie syna i ojca. Legendarny aktor WITOLD SADOWY niedawno skończył sto lat i zdobył się na niezwykle szczere wyznanie. „Widziałam, jak czai się śmierć” – ELISABETH REVOL wspomina ostatnie chwile z TOMKIEM MACKIEWICZEM podczas wspinaczki na Nanga Parbat.